Większość osób zaczynających przygodę z siłownią, kalisteniką czy bieganiem popełnia ten sam błąd: sięga po zwykły, domowy T-shirt wyciągnięty z dna szafy. Efekt? Po dwudziestu minutach intensywnego wysiłku materiał staje się ciężki, mokry od potu i niemile przykleja się do ciała, ograniczając swobodę ruchów oraz powodując bolesne otarcia. Dobór odpowiedniej odzieży treningowej to nie kwestia próżności, ale czysta technologia, która bezpośrednio przekłada się na wygodę, zakres ruchu, cyrkulację powietrza, a nawet na Twoje bezpieczeństwo i wyniki pod sztangą.