REKLAMAvip do końca roku
Matic Ivacic

Matic Ivacic (fot. Jarosław Pabijan)

W sobotę, na Stadionie Matije Gubca w słoweńskim Krsko, odbędzie się 8. runda tegorocznych Indywidualnych Mistrzostw Świata. Po tych zawodach, do wyłonienia najlepszego żużlowca globu, zostaną już tylko dwie odsłony cyklu Speedway Grand Prix.

Jeśli spojrzymy na klasyfikację przejściową tegorocznych zmagań, widać już niemal wyraźnie, kto najprawdopodobniej znajdzie się w pierwszej ósemce, gwarantującej udział w przyszłorocznej walce w tej prestiżowej serii. Pod nieobecność kontuzjowanego Mateja Zagara, który dwa ostatnie turnieje miał bardzo dobre (w Malilli i Gorzowie Wielkopolskim) przewaga tych z „przodu” może po słoweńskim turnieju jeszcze bardziej wzrosnąć. Ósmy Emil Sajfutdinow ma 12 punktów przewagi nad dziesiątym Jasonem Doylem i to tu właśnie przebiega w tej chwili granica „bezpieczeństwa” w cyklu Speedway Grand Prix.

Czołówka z pewnością jednak nie będzie przejmować się złudzeniami tych, którzy do końca będą walczyć o byt w gronie najlepszych żużlowców świata. Na czele od turnieju w Horsens znajduje się Tai Woffinden, który zadomowił się już niemal w tym miejscu. Na trzy odsłony przed decydującym rozdaniem ma on 16 punktów przewagi nad Bartoszem Zmarzlikiem. Ten drugi jednak ostatnie turnieje miał rewelacyjne i jeśli utrzyma on tę tendencję w sobotę, to wówczas Brytyjczyk może jeszcze bliżej poczuć na sobie „oddech” młodego Polaka. 

Jeszcze ciekawiej robi się na kolejnych pozycjach. Trzeci obecnie Maciej Janowski ma bowiem tylko 14 punktów nad ósmym, wspomnianym już Sajfutdinowem. Pomiędzy nimi znajduje się Fredrik Lindgren, który jeszcze niedawno miał mistrzowskie aspiracje, a teraz z trudem przyjdzie mu walczyć o medal. Niżej plasuje się czwórka zawodników, których dzielą zaledwie trzy punkty. Patryk Dudek, czyli wciąż aktualny wicemistrz świata, z pewnością nie złożył jeszcze broni i spróbuje powalczyć o ponowne miejsce na końcowym „pudle”. O tym samym marzy również czterokrotny czempion globu Greg Hancock, który niedawno potwierdził to w rozmowie z naszym portalem. Dobrze tegoroczne zmagania zaczęli Rosjanie. Artiom Łaguta i Emil Sajfutdinow w niektórych turniejach obniżyli jednak nieco loty i teraz skupią się z pewnością na obronie miejsca w ósemce, a przy odrobinie szczęścia może uda im się powalczyć o coś więcej. Wśród wymienionej grupy każdy poważny błąd może kosztować wiele, a szanse na odrobienie strat będą już tylko dwie. Jeśli z kolei ktoś mocno i pozytywnie zapunktuje w Krsko, wówczas umocni się z pewnością i nadal będzie liczył w walce o jeden z krążków IMŚ.

Nie o takim sezonie marzył aktualny czempion, czyli Jason Doyle. W ubiegłym roku był on najlepszy, w tym do końca niepewny będzie jego byt w serii. Za nim plasują się kolejni Mistrzowie Świata, czyli Nicki Pedersen i Chris Holder. Przy tylko czterech „dzikich kartach” niemal pewnym jest, że całej trójki w komplecie nie zobaczymy w przyszłorocznych zmaganiach cyklu SGP. W dwóch ostatnich turniejach w finale znalazł się Martin Vaculik. Słowak opuścił dwie pierwsze rundy z powodu kontuzji, w kolejnych trzech spisał się mizernie. Jeśli jednak do końca punktowałby tak, jak w Malilli i Gorzowie Wielkopolskim i zbliżył się do 8. miejsca, z pewnością dałby do myślenia włodarzom serii. Przypomnijmy, że w ostatnich latach „dzikie karty” regularnie przyznawano jeźdźcom, którzy plasowali się na pozycjach 9. I 10, dlatego jego szanse na przyszłoroczny bój w gronie najlepszych, nadal nie są przekreślone.

Z żużlową elitą wkrótce pożegnają się Przemysław Pawlicki i Craig Cook. Oni z pewnością będą chcieli zmazać plamę po większości występów. Obydwoje miło wspominają tylko rundę o SGP Wielkiej Brytanii, rozegraną w Cardiff. Kontuzjowanego Zagara zastąpi pierwszy rezerwowy, czyli Niels-Kristian Iversen, a z jednorazowym zaproszeniem pojawi się reprezentant gospodarzy, Matic Ivacic. Rezerwowymi będą Nick Skorja i Denis Stojs, zawody poprowadzi tym razem polski arbiter, Artur Kuśmierz.

Runda w Krsko przyzwyczaiła nas w ostatnich latach do swojej nudy i przewidywalności. Drugi rok z rzędu w piątek nie udało się rozegrać treningu z powodu opadów deszczu. Trzeba się zatem spodziewać przygotowania twardego toru tak, aby nie było większego zagrożenia dla samej organizacji zawodów. Czy przez to kibice ponownie będą świadkami nudnego, dalekiego od ideału widowiska, a może tym razem będzie inaczej i sobotnie zawody będą „przezacne” dla oka i ducha kibica sportu żużlowego? Czy Tai Woffinden obroni przewagę nad Bartoszem Zmarzlikiem, czy być może młody Polak postraszy dwukrotnego najlepszego zawodnika świata i zbliży się do niego w klasyfikacji? Kto nie zrezygnuje z walki o medal, a od kogo ta wizja się oddali? Czy ktoś jeszcze włączy się do rywalizacji o bezpieczne pozostanie wśród najlepszych? Te i wiele innych wątpliwości zostanie rozwianych już w sobotni wieczór. Start do pierwszego wyścigu o Speedway Grand Prix Słowenii zaplanowano krótko po godzinie 19:00.

Lista startowa Aztorin FIM Speedway Grand Prix Słowenii – Krško, 8 września 2018: 
1. (#66) Fredrik Lindgren (Szwecja)
2. (#59) Przemysław Pawlicki (Polska)
3. (#110) Nicki Pedersen (Dania)
4. (#108) Tai Woffinden (Wielka Brytania)
5. (#88) Niels–Kristian Iversen (Dania)
6. (#71) Maciej Janowski (Polska)
7. (#69) Jason Doyle (Australia)
8. (#89) Emil Sajfutdinow (Rosja)
9. (#45) Greg Hancock (USA)
10. (#16) Matic Ivacic (Słowenia) – „dzika karta”
11. (#111) Craig Cook (Wielka Brytania)
12. (#54) Martin Vaculik (Słowacja)
13. (#222) Artiom Łaguta (Rosja)
14. (#692) Patryk Dudek (Polska)
15. (#95) Bartosz Zmarzlik (Polska)
16. (#23) Chris Holder (Australia)
17. (#17) Nick Skorja (Słowenia)
18. (#18) Denis Stojs (Słowenia)

Klasyfikacja Speedway Grand Prix 2018 po 7 z 10 rund:
1. Tai Wofinden (Wielka Brytania) – 103
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 87
3. Maciej Janowski (Polska) – 79
4. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 76
5. Patryk Dudek (Polska) – 68
6. Greg Hancock (USA) – 66
7. Artiom Łaguta (Rosja) – 66
8. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 65
9. Matej Žagar (Słowenia) – 61
10. Jason Doyle (Australia) – 53
11. Nicki Pedersen (Dania) – 52
12. Chris Holder (Australia) – 43
13. Martin Vaculík (Słowacja) – 35
14. Przemysław Pawlicki (Polska) – 30
15. Craig Cook (Wielka Brytania) – 25
16. Niels-Kristian Iversen (Dania) – 9
17. Szymon Woźniak (Polska) – 8
18. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 7
19. Andreas Jonsson (Szwecja) – 7
20. Václav Milík (Czechy) – 6
21. Peter Ljung (Szwecja) – 5
22. Michael Jepsen Jensen (Dania) – 4
23. Oliver Berntzon (Szwecja) – 3
24. Maksym Drabik (Polska) – 2
25. Bartosz Smektała (Polska) – 2
26. Mikkel Michelsen (Dania) – 1
27. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 1
28. Joel Kling (Szwecja) – 1

źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.203 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl