REKLAMAvip do końca roku

(Fot. Patryk Kowalski)

"Ktoś kiedyś" wymyślił, że telewizja pomoże w promocji speedwaya w Polsce. "Kiedyś ktoś" może miał rację, ale to było kiedyś. A teraz jak jest? Czy telewizja, bez względu na to która, rzeczywiście sprzyja dyscyplinie? Śmiem twierdzić, że jest zupełnie odwrotnie.

Na początku powrócę pamięcią do wcześniejszych lat, kiedy to nasz, polski żużel raczkował w czasach po komunistycznego ustroju. Nie mam tu na myśli lat 90-tych. Chodzi mi o pierwsze lata nowego tysiąclecia, wtedy to na polskich torach zagraniczny (czyt. z zachodu) zawodnik to był już raczej standard. Wtedy też w tv naszej zaczęły (nie)śmiało pokazywać się mecze najwyższej ligi żużlowej oraz turnieje o tytuł "majstra" świata. Czasem też tv transmitowała np. Złoty Kask lub finał MPPK.  W tamtych latach te turnieje miały wysoką rangę w "światku żużlowym", zaraz po IMP czy DMP. W ówczesnych czasach w tv naprawdę oglądało się żużel "od święta" i wcale nie dlatego, że dostęp był trudniejszy, tylko dlatego, że każdy wolał pójść na stadion i w grupie zaprzyjaźnionych kibiców obserwować poczytania na torze, przy okazji dając pokaz zdolności  decybelowych strun głosowych. 

Dziś z przykrością muszę stwierdzić, że telewizja, która miała pomóc w propagowaniu speedwaya w Polsce, zaczyna zwyczajnie działać na niekorzyść. Dlaczego? Decydenci wymyślają coraz to nowe przepisy regulaminu stricte pod telewizję, począwszy od zapięcia kevlaru pod samą szyję, skończywszy na zakazie odmowy wywiadu, jeżeli o takowy tv poprosi. Nie wpływa to dobrze na samych zawodników, którzy poza narzuconymi warunkami regulaminowymi muszą na każdym kroku uważać, aby jakieś niecenzuralne słowo nie zostało wyłapane przez mikrofon lub emocjonalne odreagowanie po zakończonym biegu nie zostało nagrane. Obawiam się, że w ostatnich czasach kamery w parkingu skupiają się głównie na wyłapywaniu takich właśnie sytuacji. Muszę przy okazji zwrócić uwagę na pracę reporterów, którzy często i gęsto popełniają błędy w samym komentowaniu biegu jak i przy wywiadach na "ściance", o myleniu nazwisk już nie wspomnę. Na palcach jednej ręki można policzyć , którzy się do tego naprawdę nadają. A przekaz w Polskę idzie....

 Telewizją powinna być czymś w rodzaju zastępstwa dla kibiców, którzy na stadion pójść nie mogą, a nie podstawowym czynnikiem, który powoduje, ze kibic na stadion nie idzie. Nie ukrywajmy i trzeba powiedzieć to wprost, telewizja skutecznie odciąga kibica ze stadionu, natomiast przyciąga i zmusza poniekąd do kanapowego trybu kibicowskiego. Zawodnicy sami przyznają w wywiadach, że jazda na wpół wypełnionym lub pustym stadionie odbiera im ochotę do jazdy. Swego czasu zerkałem na mecz w Toruniu. Motoarena - piękny obiekt, ściganie wtedy akurat jakieś tam było, nie wiało nudą z toru...ale na trybunach co drugie krzesełko puste, a prym wiodło echo głosu spikera zawodów. Czy o to chodzi szanowni działacze? Co musi się stać, żebyście w końcu zauważyli, że z sezonu na sezon coraz mniej kibiców na trybunach? Żużel to specyficzny sport, od zawsze liczył się w nim zapach, brud, adrenalina i gorące dyskusje na trybunach czy wzajemne przekrzykiwanie się kibiców drużyn rywalizujących na torze. To wszystko jest wpisane w specyfikę tego sportu, a telewizja tego nie zapewnia, natomiast buduje w internecie hejt, brak szacunku do zawodników, działaczy czy samych kibiców. Dyscyplina upada i coraz częściej można przeczytać że jest.....nudna. I to prawda, bo żużel w TV jest nudny! Telewizja płaci duże pieniądze? Może i tak, ale czy te pieniądze są tego warte? Czy te igrzyska wymagają uszczęśliwiania na siłę? Czy gdyby żużla w TV było mniej, to czy kasy klubowe nie zapełniły się wpływami z biletów? Ja pokochałem speedway poprzez wrażenia ze stadionu, z trybun, z kolejek za piwem czy kiełbaską z rusztu pomiędzy biegami. To wszystko ma swój jedyny i niepowtarzalny urok i nic tego nie zastąpi. Opanujcie się decydenci, bo żużel to sport, który nigdy nie będzie na salonach, tak jak F1 czy piłka nożna. Według powiedzenia "że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem "... TV w żużlu? Tak, ale z dużo mniejszą intensywnością niż do tej pory to ma miejsce.               


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.1997 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl