REKLAMAeWinner Banner

Marcin Kościelski: Nie chce więcej widzieć takiego wypadku!

Marcin Kościelski

Marcin Kościelski (fot. Łukasz Wilk)

Podczas inaugurującego sezon turnieju rozgrywanego we wtorek na torze w Mureck doszło do poważnego wypadku. Jednym z zawodników którzy uczestniczyli w tej kraksie był Marcin Kościelski. Zawodnik dwukrotnie wyjechał na tor i w obu przypadkach zakończyło się na badaniach lekarskich.

– W drugim zdarzył się bardzo nieprzyjemny wypadek. Zawodnik, który jechał jako czwarty zahaczył na prostej najpierw mnie, później gdy się od niego odczepiłem, to on z impetem wpadł w zawodnika jadącego przede mną. Udało mi się wyratować i nie wpadłem na nich. Wszystko wokoło latało, wyglądało to bardzo groźnie i nie chciałbym już nigdy więcej zobaczyć czegoś takiego. U mnie skończyło się na obtarciach i kilku dziurach w kewlarze. Po chłopaków przyleciały helikoptery medyczne – opowiada zawodnik.

W powtórce biegu Marcin przywiózł 2 punkty, jednak jak wspomina stracił skupienie: – Godzinna przerwa, to wszystko co się stało, co widziałem, wybiło mnie z rytmu. Cała sytuacja nie sprzyjała ściganiu.

Kolejny wyjazd skończył się również dla Marcina bardzo nieprzyjemnie: – W kolejnym biegu poderwało mi motocykl w szczycie łuku. Zahaczyłem o bandę i noga mi utknęła miedzy kierownicą, ramą a bandą. Ciężko było się wydostać. W parkingu, po krótkim namyśle postanowiłem skonsultować się z lekarzem i zabrali mnie na badania. Na szczęście dla mnie są to tylko bardzo mocne stłuczenia, kości są całe.

To nie był pierwszy kontakt Marcina z torem w Mureck: – Byłem tam w ubiegłym roku miałem 4 miejsce w finale i jechało się rewelacyjnie. Praktycznie nie było żadnych wypadków, może jedynie zdarzyły się uślizgi. W tym roku tor był bardzo zdradliwy, przyczepny i śliski. Miejscami było zbyt dużo wody na nim – opowiada zawodnik.

Po głosie Marcina słychać, że wtorkowe wydarzenia nadal bardzo przeżywa. Dodaje jednak szybko, że obecnie czuje się całkiem dobrze, przechodzi rehabilitacje i w piątek ma nadzieję pojawić się na treningi. – Teraz chce się skupić na zawodach młodzieżowych. Treningi to za mało. Cieszę się zatem, że zaczyna się czas młodzieżówek – dodaje na zakończenie Marcin.

 

Źródło: informacja własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.9989 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl