Rafael Wojciechowski dumny ze swojej drużyny

Rafael Wojciechowski

Rafael Wojciechowski (fot. Mateusz Biskup)

Przed sezonem ekipa Car Gwarant Startu Gniezno była skazywana na walkę w dolnej części tabeli. Zawodnicy beniaminka Nice 1. Ligi Żużlowej przypomnieli jednak, że sport często bywa nieprzewidywalny i po znakomitym początku rozgrywek zajmują drugie miejsce w tabeli.

Menadżer Rafael Wojciechowski jest dumny ze swojej drużyny i cieszy się z postawy każdego zawodnika. W niedzielę gnieźnianie zademonstrowali swoją siłę, rozbijając na własnym stadionie Orła Łódź 58:31. - Mieliśmy jedno z piękniejszych spotkań, piękne widowisko. Oglądaliśmy dużo walki na torze. Wynik nie odzwierciedla tego, że łodzianie postawili nam poprzeczkę bardzo wysoko. To my jesteśmy w Gnieźnie bardzo mocną drużyną i oby tak pozostało do końca sezonu - powiedział.

Najlepszy zawodnik zaplecza PGE Ekstraligi - Adrian Gała udowodnił wyśmienitą formę i w starciu z Orłem popisał się kompletem punktów (z bonusami). Do doskonałej formy wrócił też Marcin Nowak. - To istny terminator. Cieszę się, że tak jeździ nie tylko w Gnieźnie, ale także na wyjazdach. U nas praktycznie jest zawodnikiem niepokonanym. Na wyjazdach również ma wysoką średnią. W tym roku podchodzi do tego na dużym luzie, bawi się tą jazdą. Jednocześnie bardzo dużo pracuje nad sobą. Ta pokora i praca przynosi takie efekty, że na końcu sezonu będzie liderem naszej drużyny i bardzo bym sobie tego życzył. Marcin Nowak od początku tego sezonu jest moncym zawodnikiem. Poprzestawiał parę rzeczy, poukładał park sprzętowy odpowiednio, wzmocnił się mentalnie. Wiedział, że nie będzie odsunięty od składu. Do meczu w Krakowie podszedł nieco bardziej wyluzowany i teraz to procentuje - dodał Wojciechowski.

W ścisłej czołówce najskuteczniejszych zawodników Nice 1. Ligi Żużlowej jest również Mirosław Jabłoński. Kapitan Car Gwarant Startu Gniezno upadł w jednym z biegów i stracił swój najlepszy motocykl. - Mirek po upadku w wyścigu szóstym stracił nie tylko trochę zdrowia, ale także swój najszybszy motocykl. Do końca meczu musiał dokonywać kilku zmian, do ostatniego biegu walczył ze sprzętem - przyznał.

- Mam w tej chwili kompletną drużynę. Podstawowa piątka seniorów jest w tej chwili wyłoniona. Do tego mamy trzech juniorów,którzy będą rywalizować o miejsce w składzie. Pewne priorytety już się klarują, wiem kto jest najmocniejszy i cieszy mnie to, że zespół się zgrywa w całości i punktuje - zakończył menadżer beniaminka.

Źródło: startgniezno.com


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.3296 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl