Sytuacja kadrowa w PGE Ekstralidze ma bezpośredni wpływ na ruchy w Nice 1. LŻ

Oskar Fajfer

Oskar Fajfer (fot. Patryk Kowalski)

W Gdańsku brak awansu do fazy play-off można uznać za sporą porażkę w sezonie 2018. Działacze chcą, aby w przyszłym roku Zdunek Wybrzeże powalczyło o przepustkę do PGE Ekstraligi.

Głównym celem działaczy na listopadowe okienko transferowe jest oczywiście zatrzymanie duńskiego trio - Andersa Thomsena, Mikkela Becha oraz Mikkela Michelsena. Kapitan gdańskiego klubu już zadeklarował, że kolejny sezon spędzi w klubie znad morza. Podczas Memoriału Henryka Żyto również ostatni z nich przyznał, że liczy, iż dojdzie do porozumienia z klubowymi włodarzami. W rozmowie z naszym portalem przyznawał jednak, że jest gotów na powrót do PGE Ekstraligi, a chętnych do zatrudnienia uczestnika TAURON Speedway Euro Championship nie brakuje.

Odejść mają krajowi seniorzy - Oskar Fajfer, Michał Szczepaniak oraz ten, który w tym gronie zadebiutuje w przyszłym roku - Dominik Kossakowski. Fajfera mocno łączy się z powrotem do macierzystego Startu Gniezno, z kolei 21-letni jeszcze Kossakowski miałby przejść do Polonii Bydgoszcz w zamian za to, że do Gdańska przeniesie się Tomasz Orwat. - Jeśli chodzi o naszą sytuację to chciałbym prosić kibiców, by uzbroili się w cierpliwość. Na pewno nie należymy do tych, którzy siedzą z założonymi rękami, biernie patrząc na to, co się dzieje. Monitorujemy sytuację, sporo zawodników przysyła zapytania odnośnie możliwości startów w Gdańsku. Nasza praca i solidność zdecydowanie nie poszły na marne. Jesteśmy dość ostrożni w budowie składu, bo zdajemy sobie sprawę z błędów popełnionych w dwóch poprzednich latach. Mieliśmy zbyt małe wsparcie w polskich zawodnikach i tą formację musimy wzmocnić. Z drugiej strony jeśli zakontraktujemy trzech Polaków, a jeden z nich nie dostanie szansy do jazdy to praktycznie i tak pozostaniemy z dwójką zawodników. Polscy zawodnicy muszą mieć dużo jazdy, żeby być w formie, a w większości nie jeżdżą poza rodzimą ligą. Ten fakt na pewno w znacznej mierze wpływa na nasze działania - pisze Tadeusz Zdunek na łamach oficjalnej strony klubowej Wybrzeża.

W tym sezonie okienko transferowe zapowiada się wyjątkowo nudne w kontekście PGE Ektraligi oraz Nice 1. Ligi Żużlowej. Wciąż jednak wielu ciekawych zawodników jest do wzięcia po nieudanych sezonach w najwyższej klasie rozgrywkowej, bądź na jej zapleczu. - Sezon się skończył i mamy teraz moment, w którym kluby badają rynek, rozmawiają z zawodnikami i dzieje się naprawdę dużo. My musimy patrzeć nie tylko na sytuację w NICE 1. Lidze Żużlowej, ale także w pozostałych ligach. Sytuacja kadrowa w PGE Ekstralidze ma bowiem bezpośredni wpływ na ruchy w naszych rozgrywkach. Nie wiadomo jak dokładnie będzie wyglądał układ sił w lidze. Regulamin zabrania zawierania jakichkolwiek umów i prowadzenia rozmów z zawodnikami innych klubów. To komplikuje sytuację, bo wszystkie rozmowy można traktować jako niezobowiązujące, a sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie. Jeszcze tydzień temu słyszeliśmy w kuluarach, że beniaminek PGE Ekstraligi będzie bardzo silny, dziś to wygląda kompletnie inaczej. Ciekawe co przyniosą kolejne dni.

Zakładając, że w Gdańsku zostanie duńskie trio, przyjdzie wzmocnić się juniorem, który zapewni dobre wsparcie dla Karola Żupińskiego oraz zakontraktować dwójkę solidnych Polaków. Dość głośno mówi się o powrocie Krystiana Pieszczka, który dostał zgodę na wypożyczenie z MRGARDEN GKM Grudziądz. Jeśli tak by się stało, wówczas możemy mówić o praktycznie jednym transferze do Gdańska. - Niezależnie od wszystkiego cały czas pracujemy, by zbudować skład, który z jednej strony będzie gwarantował punkty, a z drugiej będzie atrakcyjny dla kibiców. Wiem, że fani się niecierpliwą słysząc informację z innych miast, ale jedno mogę już dziś kibicom powiedzieć na 100%. Podobnie jak w poprzednich latach skład przedstawimy na początku listopada. Chcemy, by najpierw poznali go nasi sponsorzy. To nasza tradycja, której nie zmieniamy. W tym roku zrobiliśmy ukłon dla kibiców obecnych na memoriale Henryka Żyto i poinformowaliśmy, że Mikkel Bech zostaje z nami na nowy rok. To kapitan drużyny i chcieliśmy pokazać drogę, którą będziemy szli. Na resztę składu musimy poczekać jeszcze niespełna miesiąc.


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.2361 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl