REKLAMAeWinner Banner

Nicki Pedersen: Lambert jest bardzo profesjonalny i wie, czego chce

Adam Ellis, Robert Lambert

Adam Ellis, Robert Lambert (fot. Wojta Zavřel)

Robert Lambert jest jednym z uczestników przyszłorocznego cyklu FIM Speedway Grand Prix. Młody Brytyjczyk został wyznaczony pierwszym rezerwowym i w przypadku urazów lub innych problemów kolegów, to on dostanie szansę występu.

W tym sezonie kwalifikowani rezerwowi na brak jazdy narzekać nie mogli. Niestety dla ich kolegów, kontuzje ich nie omijały, wobec czego szansę dostawali tzw. zapasowi jeźdźcy. W tym roku organizatorzy cyklu FIM Speedway Grand Prix postanowili ponownie wybrać piątkę rezerwowych i są to odpowiednio: Robert Lambert, Max Fricke, Mikkel Michelsen, Vaclav Milik oraz Bartosz Smektała. Dla Brytyjczyka może być to dobre przetarcie, bowiem kwestią czasu jest jego awans w roli podstawowego uczestnika Mistrzostw Świata.

Podobnego zdania jest trzykrotny Indywidualny Mistrz Świata, który po osiemnastu sezonach spędzonych w żużlowej elicie wypadł z grona uczestników Grand Prix - Nicki Pedersen. Duńczyk największych nadziei upatruje w Robercie Lambercie, który już jako dziecko był wpatrzony w późniejszego czempiona, gdy ten startował wówczas w sezonach 2001-2002 dla King's Lynn Stars. - Zawsze ciężko o tym mówić. Trzeba mieć szczęście i chcieć na 110 procent. Trzeba cały czas czuć głód i trzymać się z dala od kontuzji. Ciężko jest wybrać, ale widać wiele młodzieży. W tej chwili dobrzy są Polacy. Zauważyłem też, że ten Lambert jest bardzo profesjonalny i wie, czego chce. Jestem pewien, że jeszcze kolejni pojawią się wcześniej czy później - powiedział Pedersen pytany przez portal speedwaygp.com, o talenty, które mogą się znaleźć w obsadzie SGP.

W przyszłym sezonie cykl Grand Prix Pedersen będzie obserwował już w roli kibica. Duńczyk jednak może mieć mało czasu, ponieważ szuka nowych wyzwań, które pozwolą mu wypełnić kalendarz. Mówi się, że Pedersen może dołączyć do grona uczestników mistrzostw świata w wyścigach na długim torze. - Wszystko mi się podobało. To był po prostu ciężki rok. Nadal będę zajęty, jeśli chodzi o występy w ligach. Będzie trochę mniej stresu niż wcześniej. Grand Prix wiąże się jednak nie tyle ze stresem, co z napięciem. Jeśli weźmie się teraz pod uwagę to, co już osiągnąłem, w Grand Prix, to nie było źle. Cieszyłem się wszystkim, co było z tym związane. Nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, jak pokazał ten rok. Trzeba robić swoje, dopóki wciąż się da. Jestem szczęśliwy, bo już mam to wszystko za sobą - podsumował Pedersen.

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!

0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.7327 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl