Mateusz Cierniak: Fajna zabawa, z adrenaliną taką, jak na torze żużlowym

Mateusz Cierniak podczas zawodów

Mateusz Cierniak podczas zawodów (fot. Anna Kłopocka)

W sobotę w Topoli Małej, pod Ostrowem Wielkopolskim odbył się IX Turniej o Puchar Prezesa Porzeraczy Puul. W zawodach piąte miejsce zajął żużlowiec tarnowskich „Jaskółek”, Mateusz Cierniak, który cieszy się, że mógł wziąć udział w tym wydarzeniu.

Już po raz dziewiąty środowisko związane z czarnym sportem spotkało się, aby rywalizować ze sobą na pit bike'ach. Na liście startowej nie zabrakło m.in. znanego fotografa, oraz Łukasza Sówki, który jeszcze niedawno ścigał się na żużlowych owalach. Dodatkowo charytatywna pomoc przy okazji tych zawodów, skierowana była tym razem w stronę dziewięcioletniej Igi Przybył, chorej na białaczkę. Nasz rozmówca o tym wydarzeniu dowiedział się przed rokiem. W tym miał już okazję rywalizować osobiście. – O takich zawodach dowiedziałem się w tamtym roku, od Bartka Ciupki (jednego z organizatorów – przyp. red.). W tym sezonie dostałem możliwość startu w takim turnieju. Oczywiście od razu przyjąłem zaproszenie. Była to bardzo fajna zabawa, z adrenaliną taka samą, jak na torze żużlowym. Rywalizowałem z innymi zawodnikami. Dla mnie wszystko było fajne – łącznie z torem i atmosferą – mówił, piąty w Topoli Małej, Mateusz Cierniak.

W jednym z wyścigów tarnowski junior został wykluczony po upadku. Gdyby nie ta sytuacja, mógłby on myśleć nawet o miejscu na końcowym podium. Przypomnijmy, że za zwycięstwo zawodnikom dopisywano cztery „oczka”. Niemniej jednak nie punkty i myśl o zwycięstwie były w tym wszystkim najważniejsze. – Tak, gdyby nie to wykluczenie, to mogło być jeszcze lepiej. Była to jednak tylko zabawa. Nie myślałem za bardzo o tym wykluczeniu, czy o próbie bycia pierwszym. Chciałem po prostu się tym bawić, tak samo, jak na torze żużlowym. Bardzo chętnie przyjadę tam również w przyszłym roku, na jubileuszową edycję – zapewnił po sobotnich zmaganiach.

Pomimo zakończonego sezonu ten weekend jest dla Cierniaka dosyć pracowity. W sobotę wziął udział we wspomnianym turnieju, a w niedzielę uczestniczył w tarnowskim Biegu Niepodległości. Sam zainteresowany przyznaje, że często uczestniczy w podobnych imprezach. – Ogólnie dużo biegam, biorę udział w tego typu wydarzeniach, różnego rodzaju. W niedzielę startuję w Biegu Niepodległości w Tarnowie, na dystansie dziesięciu kilometrów. Rozpoczęcie o 11:11, a jego trasa przebiega przez całe miasto – mówił o planach na jubileuszowy dzień.

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, to z pewnością wyjątkowy dzień. Dlatego możliwość wzięcia udziału w tym biegu to coś szczególnego. Dodatkowo, dzięki nawet tak towarzyskiej rywalizacji, młody zawodnik może utrzymać kondycję fizyczną na dobrym poziomie. – Jest to dla mnie duże wyróżnienie. Wiadomo jednak, że traktuję to jako zabawę, jak te zawody w Ostrowie. Chcę jednak oczywiście pobiec jak najlepiej. Udział w takich biegach pozwala mi utrzymać formę, również w trakcie przerwy między rozgrywkami, co ma dla mnie duże znaczenie – zakończył rozmowę z portalem speedwaynews.pl, Mateusz Cierniak.

źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.225 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl