REKLAMAwanda
REKLAMAPamiątki kibica

Zawodowo związany z BMW. Po godzinach tworzy nowy silnik żużlowy, który testuje jeden z Polaków

Marcel Kajzer prezentujący silnik niemieckiego konstruktora

Marcel Kajzer prezentujący silnik niemieckiego konstruktora (fot. team Marcel Kajzer #007)

W minionym sezonie park maszyn Marcela Kajzera powiększył się o nowe jednostki napędowe. Był to efekt współpracy z Norbertem Gatzka, który jest konstruktorem silników marki eNGine, a jednym z jeźdźców, któremu jest dane je testować jest właśnie rawiczanin.

Norbert Gatzka zawodowo związany jest z Bayerische Motoren Werke czyli w skrócie z bardziej znanym nam… BMW. Po raz pierwszy w świecie żużlowym można było o nim usłyszeć siedem lat temu, kiedy to na niemieckich torach żużlowych na jego silnikach zaczął się ścigać Tobias Kroner. Swoje doświadczenie w temacie projektowania silników Gatzka nabierał pracując przy bolidach F1. Tutaj warto zaznaczyć, że Gatzka na świat przyszedł w Polsce, lecz następnie przeprowadził się do naszych zachodnich sąsiadów i tam osiedlił się na stałe. Dotychczas w materiałach prasowych można było czytać, iż jest on Niemcem.

Silnik tego konstruktora ma być całkowicie inny, niż te, które są już dostępne na rynku. Dodatkowo jego budowa ma być optymalna do natychmiastowej „rozbiórki”. Niejako ojcem chrzestnym tego projektu jest Duńczyk Flemming Graversen, który współpracuje z Gatzką. Kilka lat temu mówiło się, że choć silnik jest stale rozwijanym, to prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie z etapu prototypu, lecz powoli to się zmienia. Co prawda nie jest jeszcze planowana seryjna produkcja, ale kto wie, co przyniesie czas. Oprócz Kronera, który przez dwa lata testował sprzęt Gatzki, z jego jednostek napędowych korzystał także Adam Skórnicki, który miał okazję jeździć na tych silnikach w 2017 roku w Anglii. Za wiele jednak nie zdziałał, lecz jak sam przyznawał – nie zwalałby wszystkiego na sprzęt.

Gatzka się jednak nie poddaje i robi wszystko, aby ukończyć swój prototyp. Niewiele osób wie, że także Marcel Kajzer jest obecnie jednym z fabrycznych jeźdźców tego konstruktora, bowiem informację tę jego team starał się trzymać w tajemnicy. Kapitan Power Duck Iveston PSŻ Poznań ścigał się na nich m.in. podczas Störtebeker Super Pokal w Norden, Puchar Auto-Moto Rewia & Memoriał Igora Marko w Równem czy Gouden Helm w Veenord.

Dziś już możemy przekazać, iż współpraca obu Panów będzie kontynuowana. Marcel na silnikach niemieckiego inżyniera ścigać się będzie m.in. w barwach MC Nordern Straslund w Speedway Bundeslidze, a także w większości międzynarodowych (towarzyskich) imprez, także i na terenie naszego kraju.

źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.3603 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl