POD KRESKĄ: Pierwsza kolejka PGE Ekstraligi

Pod kreską - PGE Ekstraliga

Pod kreską - PGE Ekstraliga

Redakcja speedwaynews.pl podsumowuje pierwszą kolejkę PGE Ekstraligi. Poniższe zestawienie zawiera żużlowców, którzy naszym zdaniem najbardziej zawiedli swoich kibiców. Co ważne, ośmiu zawodników zostało wybranych zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Na pozycjach 1-5 musi zatem widnieć przynajmniej dwóch polskich seniorów, pod numerami 6 i 7 znajdują się krajowi młodzieżowcy, natomiast pod ósemką żużlowiec do lat 23. Zapraszamy do lektury i kulturalnej dyskusji na ten temat w komentarzach!

1. Krzysztof Kasprzak (truly.work Stal Gorzów) (2,0,1,1,-) 4
Gdyby przed meczem w Częstochowie ktoś powiedział, że z pary Krzysztof Kasprzak-Anders Thomsen jeden zdobędzie 13 punktów i 2 bonusy, a drugi ledwie 4 oczka, przeciętny kibic raczej nie zastanawiałby się długo nad dopasowaniem tych wartości do nazwisk. I zapewne ogromna większość popełniłaby błąd. Kasprzak sprawiał wrażenie zawodnika ciągle pozostającego we śnie zimowym i w żadnym ze swoich wyścigów nie pokazał niczego interesującego. Ciężar walki musieli brać na siebie jego koledzy z pary – najpierw wspomniany Duńczyk, a w czwartej serii Rafał Karczmarz.

2. Jakub Jamróg (Betard Sparta Wrocław) (0,-,-,-,-) 0
Czy to był na pewno dobry wybór…? Jakub Jamróg po spadku Unii Tarnów do Nice 1. Ligi Żużlowej zdecydował się na opuszczenie macierzystego klubu i kontynuowanie kariery w PGE Ekstralidze. Owszem, poprzedni sezon tego zawodnika był bardzo udany, ale wyzwanie na sezon 2019 jest znacznie poważniejsze. Jamróg ma zastąpić w Betard Sparcie Wrocław Damiana Dróżdża, który mimo pewnego miejsca w meczowym zestawieniu odjechał ledwie 17 biegów w 18 spotkaniach. 28-latkowi z Tarnowa wyjechać na tor udało się… raz. Po tym, jak stracił pół prostej do Sajfutdinowa, Smektały i Woffindena, Dariusz Śledź postawił na Gleba Czugunowa, a Jamróg mógł już iść pod prysznic.

3. Chris Holder (Get Well Toruń) (1,2,2,0) 5
Zależność jest prosta i od lat ta sama. Mocny Chris Holder oznacza także mocny Get Well Toruń. Nie bez powodu kibice w grodzie Kopernika każdej zimy najwięcej debatują o formie Australijczyka. Po inauguracji trzeba powiedzieć, że na ten moment rację mają pesymiści. Dorobek punktowy starszego z braci Holderów może i nie wygląda katastrofalnie, ale 3 z 5 oczek zdobył on za pokonanie… własnego brata. A urwanie 2 punktów Mateuszowi Tonderowi i Michaelowi Jepsenowi Jensenowi to nie jest rezultat, którym mistrz świata z 2012 roku może się pochwalić. Efekt? Get Well jest na ostatnim miejscu w tabeli PGE Ekstraligi.

4. Peter Kildemand (truly.work Stal Gorzów) (2,1,0,0,-) 3
Ci, którzy nie rozumieli zakontraktowania Petera Kildemanda przez truly.work Stal Gorzów… nadal mogą się zastanawiać nad sensem tego ruchu. Duńczyk od kilku lat konsekwentnie zawodzi, a poziom przez niego prezentowany ma coraz mniej wspólnego z PGE Ekstraligą. Podobnie było podczas meczu w Częstochowie, gdyż „Pająk” mimo doskonałej znajomości toru przy Olsztyńskiej okazał się najsłabszym seniorem występującym w tych zawodach. Godne odnotowania jest tylko pokonanie Adriana Miedzińskiego w biegu trzecim.

5. Przemysław Pawlicki (MRGARDEN GKM Grudziądz) (2,2,0,1,0,d) 5
Jakim cudem gość w takiej dyspozycji wygrał Memoriał Edwarda Jancarza? Za Przemkiem Pawlickim tydzień pełen niepowodzeń. Najpierw szóste miejsce w eliminacjach i brak awansu do finału Złotego Kasku. Prawdziwa katastrofa przyszła jednak w niedzielę. Początek spotkania ze Speed Car Motorem Lublin był jeszcze przyzwoity, choć trzeba zaznaczyć, że pierwsza „dwójka” została przywieziona za osamotnionym Wiktorem Lampartem. Od trzeciej serii startów „Shamek” jechał już zupełnie bez prądu. Dwa biegi ukończone daleko za resztą stawki, kolejny za jedno oczko w parze z juniorem, a w ostatnim Pawlicki nawet nie dotarł do mety. MRGARDEN GKM Grudziądz miał wielką szansę na pierwsze zwycięstwo wyjazdowe od lat, ale między innymi dzięki postawie byłego uczestnika cyklu Grand Prix zaprzepaścił ją koncertowo.

6. Patryk Rolnicki (MRGARDEN GKM Grudziądz) (0,0,0) 0
Nie tylko Jakub Jamróg zaliczył kiepski debiut w nowych barwach po odejściu z Tarnowa. Patryk Rolnicki z pewnością inaczej wyobrażał sobie debiut w MRGARDEN GKM-ie Grudziądz. Tym bardziej, że przychodził do ekipy z kujawsko-pomorskiego jako wzmocnienie formacji młodzieżowej. Owszem, przed 21-latkiem stanął niewygodny duet juniorów z Lublina, ale przecież dało się ich pokonać, co w drugim biegu udowodnił Marcin Turowski.

7. Norbert Krakowiak (Stelmet Falubaz Zielona Góra) (w,1,0) 1
Chaos. Tak najprościej można określić jazdę Norberta Krakowiaka w pierwszym spotkaniu w barwach Stelmet Falubazu Zielona Góra. W Toruniu doskonale pamiętają tego chłopaka, bo spędził on na Motoarenie dwa lata, przez większość czasu lecząc różnorakie kontuzje. A kto zdążył zapomnieć – temu wszystko odświeżyło się po dzwonie, który 20-latek z własnej winy zaliczył w biegu juniorskim. Krakowiak miał też swój udział przy upadku Maksymiliana Bogdanowicza w gonitwie czwartej, bo to żużlowca gospodarzy najpierw postawiło na środku łuku. Choć sędzia Paweł Słupski wykluczył młodzieżowca „Aniołów”, to nie była to decyzja jednoznaczna i niebudząca wątpliwości. W swoim ostatnim starcie 20-latek nic nie namieszał… i w efekcie był całkowicie niewidoczny.

8. Jack Holder (Get Well Toruń) (0,1*,1*,0) 2+2
Jeden Holder w kiepskiej formie oznacza kłopoty dla toruńskiego klubu. A dwóch Holderów w kiepskiej formie to już zapowiedź katastrofy. Właściwie wszystko, co powyżej napisaliśmy o Chrisie, dotyczy również Jacka. Nawet w większym stopniu, bo w trzech wspólnych gonitwach braci za każdym razem ten młodszy dojeżdżał z tyłu. Z perspektywy czasu tym bardziej niezrozumiała jest decyzja Jacka Frątczaka o tym, by w gonitwie jedenastej postawić właśnie na Jacka Holdera, a nie na Norberta Kościucha. Norbi, choć miał identyczny dorobek punktowy, pokazywał sporo ambicji i jechał w kontakcie z rywalami z przodu. Tymczasem Australijczyk swoich dwóch oczek musiał desperacko wręcz bronić. Menadżer Get Well musi szybko wyciągnąć wnioski, bo bez braci ciężko będzie o wygrywanie spotkań.

Źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.6012 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl