Michael Härtel: Jestem wciąż zainteresowany występami w Anglii

Michael Härtel (fot. Niklas Breu)

Michael Härtel wygrał niedawno pierwszomajowy turniej na długim torze w Dingolfing. Wystąpił też w półfinale Speedway of Nations, pomagając Niemcon wejść do finałowej rozgrywki w rosyjskim Togliatti. Zawodnik wypowiedział się w kwestii swoich startów w lidze.

Jak do tej pory zawodnik Speedway Wandy Kraków nie miał wiele okazji do startów w rozgrywkach ligowych. Ostatnio inauguracja ligowa Wilków z Wittstock w Stralsund odbyła się bez udziału Michaela Härtela. Niemiec w tym dniu był obecny w Landshut i pomagał drużynie w półfinale Speedway of Nations. Co prawda zdobył tylko 1 punkt w jednym starcie, ale jak się później okazało wniosło to wiele do końcowego rezultatu. - Niestety wielokrotnie jest tak, że można startować tylko w jednym miejscu danego dnia. Landshut było wtedy ważniejsze, ze względu na rangę. Dlatego wybrałem start na Bawarii. Oczywiście gdyby nie to, to startowałbym w Bundeslidze w Stralsund - mówi Niemiec. 

Michael nawiązał do startów w swojej polskiej drużynie, jaką jest Speedway Wanda Kraków. - Chcę ścigać się w lidze polskiej, ale jak do tej pory jeszcze nie było okazji, pogoda psuje wszystkie plany. Mam nadzieję, że w końcu będzie na tyle dobra, że mecze nie będą już odwoływane - dodaje. Opowiada też, że atmosfera w drużynie jest na prawdę dobra. - Byliśmy na treningu w Krakowie, ludzie są tam bardzo kompetentni. Również koledzy z klubu są w porządku, między innymi Fin Tero Aarnio. Jestem zaangażowany w życie drużyny, tylko muszę udowodnić to na torze, ale na razie pogoda nie pozwoliła na to - podkreśla żużlowiec.

Niemiec w tym roku także skupić się chce na awansie do finałów indywidualnych mistrzostw świata juniorów. - Czeka mnie ważna eliminacja w Pardubicach. Wyraziłem federacji chęć startu w tych kwalifikacjach i dostałem szansę, dlatego chcę ją wykorzystać. To jedne z najważniejszych zawodów, jakie mam w tym roku. - oznajmia Härtel. Jednocześnie przyznaje, że jak do tej pory start w turnieju w Dingolfing był jedynymi zawodami, jakie planował na długim torze. - Na razie chciałem startować tylko tutaj, ale jak w przyszłości coś jeszcze się nadarzy, to nie będę miał dużych przeciwskazań.

Oprócz nadziei na lepszą pogodę, Niemiec, który podpisał kontrakty w Niemczech i w Polsce, chciałby powrócić do jazdy w Wielkiej Brytanii. - Z Anglią mam problem, naprawdę chciałbym tam jeździć. Przygotowałem dobry materiał w domu, ale nikt nie złożył odpowiedniej oferty. Albo nie "grało" to finansowo, albo sam musiałbym zorganizować sobie samochód, zakwaterowanie i mechanikę. To dla mnie, jako Niemca jest zbyt wiele. Gdy tylko nadarzy się odpowiednia okazja, jestem gotowy wrócić do Anglii - kończy zawodnik, który w zeszłym roku miał podpisany kontrakt w drużynie Ipswich Witches.

Źródło: speedweek.com


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.5272 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl