REKLAMAwanda
REKLAMAPamiątki kibica

Dariusz Śledź: Taki jest żużel. Musimy się cieszyć z tego, co mamy

PGE Ekstraliga

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ4 czerwca 2019, 16:15 komentarzy 1

Dariusz Śledź (fot. Dominik Okręglicki)

Po meczu Betard Sparta Wrocław - Speed Car Motor Lublin Dariusz Śledź skomentował dyspozycję swoich zawodników oraz to, z czym się obecnie muszą zmagać.

Trener Betard Sparty Wrocław, Dariusz Śledź poprowadził w zeszłym roku drużynę Speed Car Motor Lublin, którą Sparta podjęła w ostatniej kolejce PGE Ekstraliga. Dariusz Śledź doskonale zdawał sobie sprawę, że to nie będzie łatwy mecz. Natomiast patrząc na pozycję swojej drużyny, wyraża się optymistycznie. - Biorąc pod uwagę okoliczności nie możemy narzekać, choć liczyliśmy na więcej. Pamiętajmy, że mieliśmy kontuzjowanego Macieja.Uciekł nam co najmniej jeden mecz, a nawet dwa. Nie jest jednak źle - skomentował trener po meczu Betard Sparta Wrocław - Speed Car Motor Lublin.

W ostatnim tygodniu kontuzjowany został również młodzieżowiec Sparty Wrocław - Przemysław Liszka. Zastąpił go Patryk Wojdyło. - Przemek jest świeżo po kontuzji, ale uważam, że Patryk też nie pojechał źle, tylko troszkę pechowo. Mam nadzieję, że Przemek szybko wróci do zdrowia i będzie z nami - powiedział Dariusz Śledź.

Po stronie gospodarzy nieco zabrakło dobrych występów Taia Woffindena. - Musimy usprawiedliwić Taia. Dzisiaj nie czuł się najlepiej. Miał kłopoty ze zdrowiem. Cieszymy się, że był z nami i dał z siebie wszystko. To należy docenić - powiedział Dariusz Śledź o dyspozycji jednego z liderów swojej drużyny. Myślę, że za tydzień będzie w pełnej formie i powalczymy - dodał.

Po raz kolejny w składzie nie pojawił się Václav Milík i zdaje się, że w najbliższych meczach również nie ujrzymy Czecha. - Za wcześnie, by podejmować decyzję. Zależy nam, by Waszek wrócił mocny, a nie dołować go i ustawiać w roli niepotrzebnego elementu. Za bardzo szanuję Waszka, by mu to zrobić - ocenił sytuację Vaclava Milika trener Betard Sparty Wrocław.

Beniaminek okazał się niełatwym rywalem i już lubelskie Koziołki zapowiadają, że w meczu rewanżowym chcą wykorzystać to, że jadą u siebie i zwyciężyć. - 4 punkty przewagi to niewiele. Taki jest żużel. Musimy się cieszyć z tego, co mamy. Będziemy walczyć o zwycięstwo w meczu rewanżowym - skomentował Dariusz Śledź.

źródło: inf. własna


1Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
  • zsmarti. 1 14 dni temu

    Zobaczymy Rybka jak teraz w Lublinie sobie poradzicie;)

Artykuł załadowany: 0.45 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl