Bus to nasz drugi dom

„Bus to nasz drugi dom” - ile razy słyszeliście lub czytaliście takie stwierdzenie z ust żużlowców? Zapewne wielokrotnie i ciężko się z tym nie zgodzić, bowiem niemalże od marca do połowy października przemierzają nim dziesiątki tysięcy kilometrów – jedzą tam śniadania, obiady, kolacje, odpoczywają, śpią. I oczywiście docierają także z zawodów na zawody z kraju do kraju.

Żużlowiec przeważnie w trakcie sezonu korzysta z jednego busa, a w przypadku awarii swojego podstawowego „domu na kółkach” jest zmuszony ratować się wypożyczeniem. Czasem zdarza się jednak, że w kalendarzu jest mały maraton, a zawodnik musi udać się nagle np. z Lamothe-Lannderon (Francja) np. na mecz ligi polskiej czy też z Polski do Anglii i bardzo szybko wrócić. Wówczas potrzebne są dodatkowe cztery kółka i pomocna dłoń przyjaciół. Takim czynem w tym roku popisał się m.in. Grzegorz Zengota (Speed Car Motor Lublin), który pożyczył swojego busa Szymonowi Woźniakowi (truly.work Stal Gorzów), gdy ten w jednym tygodniu miał zawody w: Szwecji (wtorek), Gdańsku (środa), Szwecji (czwartek) i z Avesty ruszał prosto do Francji, gdzie ścigał się w eliminacjach SGP, by nazajutrz już mieć mecz w lidze polskiej.

Czasem jednak busy odmawiają posłuszeństwa w drodze na zawody. Zdarza się widzieć w social media wpisy: „Ratujcie! Zepsuł nam się samochód w drodze do „XYZ”. Poratujcie nas!” i niekiedy potrzebna jest usługa autoholowania, a takową zajmuje się firma Rafi Car, która działa na terenie Radomia i Warszawy [więcej informacji: złomowanie aut Warszawa Wilanów oraz złomowanie aut Warszawa Wesoła]. Niestety, czasem zdarza nam się także widzieć, że żużlowiec w drodze na zawody miał wypadek. Taki pech spotkał m.in. Victora Palovaarę, którego bus w okolicach Świnoujścia w drodze na mecz ligowy do Piły zjechał z drogi i trafił do rowu. Kraksę w Polsce miał także Erik Riss, którego bus nie nadawał się już do dalszej jazdy w kierunku łotewskiej Rygi, a jedynie do serwisu, lub nawet zezłomowania. I tutaj niemieckiemu żużlowcowi na pomoc przyjechałaby ekipa Rafi Car, bowiem w ofercie firmy jest także złomowanie samochodów [złomowanie aut Kozienice], a także załatwianie wszystkich formalności z tym związanych.

Niekiedy żywot busa dobiega końca – żużlowiec kończy karierę lub po prostu potrzebuje czegoś nowego, większego. Tutaj zawodnik ma wiele opcji do wybrania, co zrobić ze swoim pojazdem. Może go odsprzedać komuś innemu – komu będzie ów sprzęt potrzebny do transportu motocykli. Nie najlepszą opcją jest odstawianie takiego pojazdu do garażu, by znaleźć kupca na własną rękę. Nadal bowiem trzeba opłacać OC, a w przypadku, gdy znajdzie się chętny do przejęcia takiego wozu, chociażby zatankować paliwo przed jazdą próbną. Rafi Car z chęcią przejmie od was obowiązek dbania o takie sprawy i przygotuje auto do sprzedaży. Wam pozostaną jedynie miłe wspomnienia, a odejdzie cała masa formalności i wypełniania papierków. W najgorszym wypadku auto można zamienić na złom [złomowanie aut Opoczno].

Artykuł powstał na zlecenie autokasacjaradom.pl.


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.6121 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl