Wychowanek rybnickiego ROW-u może zostać w Nice 1. Lidze Żużlowej po awansie do PGE Ekstraligi

Robert Chmiel (fot. Arkadiusz Siwek)

Dla niektórych sezon ligowy dobiegł już końca, innym pozostały jeszcze najważniejsze mecze w rozgrywkach. Do tego drugiego grona zalicza się młodzieżowiec PGG ROW-u Rybnik Robert Chmiel, z którym porozmawialiśmy o półfinałowym starciu z Unią Tarnów, nastrojach przed finałem rozgrywek Nice 1. Ligi Żużlowej oraz o planach na przyszłość.

W rewanżowym starciu z Unią Tarnów, wygranym przez PGG ROW w stosunku 54:36, nasz rozmówca na swoim koncie zapisał 2 punkty z bonusem. Biorąc pod uwagę jego kilka znacznie lepszych występów w tym sezonie, zarówno on sam, sztab szkoleniowy, jak również i kibice mogli czuć niedosyt. W pierwszym meczu, pomiędzy tymi drużynami, rozegranym w Rybniku 28 kwietnia po opadach deszczu, zdobył on 8 „oczek” z dwoma bonusami w 4 startach i jak przyznał, tamta nawierzchnia mu odpowiadała. – Bardziej lubię takie tory, jak ten w poprzednim meczu z Tarnowem, aniżeli takie, jak mieliśmy tym razem. Przy bardzo wysokiej temperaturze był on wygodniejszy i twardszy niż poprzednio. Oczywiście liczyłem na coś więcej niż trzy punkty, łącznie z bonusem. Cieszymy się jednak wszyscy z tego, że awansowaliśmy do finału. Mój wynik sprawił praktycznie, że w tym meczu nie czułem się bardzo potrzebny. Beze mnie pozostali zrobiliby to samo, więc wolałbym dać więcej od siebie. Cieszymy się, jedziemy do finału. Zostały przed nami dwa mecze i do końca będziemy walczyć o Ekstraligę – mówił, w kontekście starcia z Unią Tarnów, Robert Chmiel.

Czy jednak przed finałową potyczką z Arged Malesa TŻ Ostrovią młody zawodnik „Rekinów” potrenuje więcej na takim torze? Czy może sztab szkoleniowy inaczej przygotuje nawierzchnię na decydującą batalię, która odbędzie się 15 września na stadionie przy ul. Gliwickiej? – Trenowaliśmy na takim torze i było dobrze, ale popełniałem błędy. Zewnętrzne pola w tym meczu nie niosły za bardzo – pierwszy bieg jechałem z trzeciego, a drugi z czwartego. W trzecim wyścigu startowałem w końcu z tego drugiego, „wymarzonego” pola, zepsułem jednak wyjście spod taśmy, podniosło mnie do góry. Popełniłem niepotrzebny, „szkolny” błąd i przywiozłem w tym ostatnim biegu zero. Mogłem coś również pozmieniać w motocyklu. Cóż mogę zatem powiedzieć? Był to bardzo zły występ z mojej strony i oczekuję od siebie dużo więcej – podkreślił z pokorą.

Na trybunach rybnickiego stadionu kibice w czasie meczu z „Jaskółkami” wywiesili transparent „Ekstraliga dla Rybnika (…. Loading 50%)”. Teraz do spełnienia pozostaje „załadować” drugą połowę. Aby tak się stało trzeba jednak pokonać w finałowym dwumeczu zespół Arged Malesa TŻ Ostrovii, a pierwsze starcie w Ostrowie Wielkopolskim zaplanowano już na 8 września. – Pojedziemy tam i będziemy walczyć o jak najlepszy wynik, choćby taki, jak osiągnęliśmy w Tarnowie (50:40 – przyp. red.). Na pewno dużo by nam to pomogło. Będziemy chcieli wygrać. Po meczu z Unią mamy „loading 50%”, w Ostrowie oby było 75, a w Rybniku w finale 15 września naszym celem będzie 100%. Myślę, że każdy pojedzie z optymistycznym nastawieniem bojowym. Będziemy walczyć i zrobimy wszystko, żeby awansować. Ja na pewno pokażę się z lepszej strony niż w meczu z Tarnowem – zapewnił.

Jaka przyszłość czeka rybnickiego wychowanka w sezonie 2020? W przypadku awansu do PGE Ekstraligi, zawodnik, który kończy wiek juniora, mógłby spełniać rolę tego „oczekującego” na swoją szansę pod numerem 8. Czy jednak byłby to dla niego najlepszy scenariusz? – Wolałbym jechać cztery biegi i wozić punkty. Z tego powodu będę celował raczej w pierwszą ligę. Nie ukrywam tego. Ekstraliga byłaby bardzo fajna, ale będę czuł się lepszy i pewniejszy w pierwszej lidze. „Ósemka” jest stosowana, ale ile zawodnicy pod tym numerem jeżdżą, to oczywiście widać. Damian Dróżdż wyjechał więcej na tor dopiero pod koniec sezonu. Myślę, że czeka mnie pierwsza liga i dam radę powalczyć o jakiś skład. Chcę jechać w każdym meczu, robić punkty i być wartościowym zawodnikiem w tej klasie rozgrywkowej – podkreślił na koniec rozmowy z portalem speedwaynews.pl, Robert Chmiel.

źródło: inf. własna


Powiązane artykuły

0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.5692 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl