Wynik w Poznaniu szokujący dla wszystkich (relacja)

Eduard Krčmář na prowadzeniu (fot. Łukasz Wilk)

59:31 – takim wynikiem zakończył się pierwszy finałowy mecz 2. Ligi Żużlowej pomiędzy Power Duck Iveston PSŻ-em Poznań a ZOOleszcz Polonią Bydgoszcz. Jeżeli ktokolwiek typował pogrom tych rozmiarów na Golęcinie, to takie osoby można policzyć na palcach jednej ręki.

Początek spotkania nie zwiastował niczego szczególnego. Owszem, „Skorpiony” błyskawicznie zbudowały sobie przyzwoitą przewagę (13:5, a po zakończeniu serii 16:8), ale tak samo było w półfinale z OK Bedmet Kolejarzem Opole, a tamten dwumecz ostatecznie zakończył się ogromnymi nerwami. Ponadto bydgoszczanie mieli po prostu pecha. W biegu juniorskim na drugiej pozycji zupełnie nieatakowany upadł Mateusz Tonder. Kolizja wyglądała bardzo groźnie, a w dodatku w motocyklu 20-latka nie zadziałał bezpiecznik. Dopiero interwencja Marcela Kajzera i Tomasza Bajerskiego pozwoliła uspokoić szalejący sprzęt. Z kolei pierwsze podejście do gonitwy czwartej, układające się na niespodziewane podwójne zwycięstwo gości, zostało przerwane po kolizji Michała Curzytka i Davida Bellego. W powtórce Francuz nie dał już szans rywalom. Równie dobrze na tym etapie meczu mogło być 13:11.

Do ósmego biegu w zasadzie mieliśmy więc powtórkę z półfinału. Po mocnym otwarciu ze strony żółto-czarnych nastąpiła stabilizacja (29:19). Dwa tygodnie temu przełamaniem dla gości był bieg dziewiąty. Tutaj również okazał się on kluczowy. Bydgoszczanie desygnowali swoje najmocniejsze ogniwo, Josha Grajczonka, jako rezerwę taktyczną w miejsce Marcina Jędrzejewskiego. Australijczyk z polskimi korzeniami oraz partnerujący mu Dimitri Bergé nic jednak nie odrobili, a nawet stracili, gdyż ponieśli podwójną porażkę. Po chwili drugi taki sam cios spadł na Kamila Brzozowskiego i Tomasza Orwata. Nagle zrobiło się aż osiemnaście oczek przewagi (39:21).

Czwarta seria mogła nareszcie należeć do gości. Indywidualne zwycięstwo Josha Grajczonka w gonitwie jedenastej, 4:2 pary Brzozowski-Tonder bieg później. Również w wyścigu trzynastym Bergé wraz z kapitanem ZOOleszcz Polonii wychodzili na podwójne prowadzenie. Na wyjściu z pierwszego łuku upadek zaliczył jednak Robert Miśkowiak, który zaliczył kontakt z Eduardem Krčmářem. Arbiter Paweł Słupski zadecydował o powtórzeniu tej gonitwy w czteroosobowym składzie, co nie spodobało się sektorom zajmowanym przez kibiców z Bydgoszczy. W końcu drugi raz tracili niemal pewne 5:1 z powodu wewnętrznej kolizji gospodarzy!

Od momentu, gdy żużlowcy wyjechali do powtórki, mieliśmy już tylko żółto-czarne show. 5:1 w trzynastym, 5:1 w czternastym, 5:1 w piętnastym. Aż dwadzieścia osiem punktów przewagi Power Duck Iveston PSŻ-u niemal gwarantuje im już awans do Nice 1. Ligi Żużlowej. Gdyby ZOOleszcz Polonia to odrobiła, byłaby to remontada porównywalna do FC Barcelony z Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17. Katalończycy przegrali wówczas pierwszy mecz z Paris Saint-Germain 0:4, by w rewanżu wygrać 6:1 i dostać się do dalszej fazy. Dla triumfatora rundy zasadniczej taka klęska to szok.

Poznaniacy także są w szoku. Podczas piątkowej konferencji prasowej prezes Arkadiusz Ładziński mówił, że wynik 52:38 bierze w ciemno. Ostatecznie jego drużyna ma nie czternaście, a dwadzieścia osiem punktów zaliczki. Padły także słowa o tym, że w klubie liczą na pięciotysięczną frekwencję. Tymczasem nie dla wszystkich wystarczyło 6250 krzesełek na Golęcinie. Jeżeli tę wartość uznamy za komplet widzów, to na finale było ich przynajmniej 110% – około 7000. Włodarz „Skorpionów” o tak korzystnym scenariuszu nawet nie marzył. O ile bardzo rzadko zakłada marynarkę, o tyle na bydgoski finał będzie się w nią musiał wyposażyć. Istnieje duże ryzyko, że zgodnie z tradycją trzeba będzie ją spalić.

Power Duck Iveston PSŻ Poznań: 59
9. Robert Miśkowiak (1,3,3,3,2*) 12+1
10. Władimir Borodulin (3,1,2*,1*,2*) 9+3
11. Marcin Nowak (2*,2,2*,0) 6+2
12. Eduard Krčmář (3,1*,3,2*,3) 12+2
13. David Bellego (3,3,3,2,3) 14
14. Marek Lutowicz (3,0,2) 5
15. Michał Curzytek (1,W,0) 1

ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz: 31
1. René Bach (0,0,1*,-) 1+1
2. Josh Grajczonek (2,3,2,1,3,1) 12
3. Marcin Jędrzejewski (0,1*,-,0,1) 2+1
4. Dimitri Bergé (1,2,0,1,0) 4
5. Kamil Brzozowski (2,2,1,3,0,0) 8
6. Mateusz Tonder (U,0,1) 1
7. Tomasz Orwat (2,1,0) 3

Bieg po biegu:
1. Borodulin, Grajczonek, Miśkowiak, Bach 4:2 (4:2)
2. Lutowicz, Orwat, Curzytek, Tonder (U) 4:2 (8:4)
3. Krčmář, Nowak, Bergé, Jędrzejewski 5:1 (13:5)
4. Bellego, Brzozowski, Orwat, Curzytek (W) 3:3 (16:8)
5. Grajczonek, Nowak, Krčmář, Bach 3:3 (19:11)
6. Bellego, Bergé, Jędrzejewski, Lutowicz 3:3 (22:14)
7. Miśkowiak, Brzozowski, Borodulin, Tonder 4:2 (26:16)
8. Bellego, Grajczonek, Bach, Curzytek 3:3 (29:19)
9. Miśkowiak, Borodulin, Grajczonek, Bergé 5:1 (34:20)
10. Krčmář, Nowak, Brzozowski, Orwat 5:1 (39:21)
11. Grajczonek, Bellego, Borodulin, Jędrzejewski 3:3 (42:24)
12. Brzozowski, Lutowicz, Tonder, Nowak 2:4 (44:28)
13. Miśkowiak, Krčmář, Bergé, Brzozowski 5:1 (49:29)
14. Krčmář, Borodulin, Jędrzejewski, Bergé 5:1 (54:30)
15. Bellego, Miśkowiak, Grajczonek, Brzozowski 5:1 (59:31)

źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.6609 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl