Bartosz Smektała: Nie martwiłbym się o przyszłość juniorów w Lesznie (wywiad)

Bartosz Smektała (fot. Michał Krupa)

Koniec sezonu żużlowego 2019 coraz bliżej. Dla Bartosza Smektały będzie to jednak czas bardzo pracowity. W najbliższym miesiącu zawodnika czeka sporo wyzwań, zarówno tych ligowych, jak również indywidualnych. Będą to także jego ostatnie tygodnie w roli juniora. 

Marta Sobera, speedwaynews.pl: – Końcówka sezonu obfituje w Twoim kalendarzu w dużo wydarzeń. Zacznijmy od tych indywidualnych. W sobotę w Gustrow 2. runda Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Bronisz tytułu.
Bartosz Smektała, Fogo Unia Leszno:  Tracę cztery punkty do Dominika Kubery i Gleba Czugunowa. Nie ukrywam, że bardzo bym chciał obronić ten tytuł. Wiem, że będzie ciężko. Moja forma pomijając ostatni mecz PGE Ekstraligi w Lesznie jest wzrastająca. Jadę tam walczyć.

– Pod koniec września czeka Cię finał Indywidualnych Mistrzostw Europy w Chorzowie (SEC). Jaki masz plan na te zawody?
W SEC tracę pięć punktów do lidera. To mój pierwszy rok w tym cyklu. Nie mogę powiedzieć, że czuję się super pewny, ale znam swoją wartość, mam bardzo dobre motocykle. Nie jeździłem dotąd w Chorzowie, ale uważam że wszystko jest w zasięgu. Dam z siebie wszystko jak zawsze.

– Przypomina mi się końcówka walki o tytuł najlepszego juniora świata z minionego sezonu. Tam też traciłeś kilka punktów do Maksyma Drabika i świetnie Ci ta pogoń wyszła. 
Tak, dobrze to wtedy wyszło i mam nadzieję, że w tegorocznych zawodach indywidualnych będzie podobnie.

– To ostatni sezon w roli juniora. Czy myślisz czasami o tym, że jakiś etap Twojej kariery nieodwracalnie się kończy?
Wracając do domu z Manchesteru, gdzie zdobyliśmy kolejny tytuł Drużynowych Mistrzów Świata Juniorów zrobiło mi się smutno. Zdałem sobie sprawę, że to koniec i już nigdy więcej w tych zawodach nie pojadę. Historia w tej drużynówce jest dobra, mam dużo pozytywnych wspomnień. Ale taka jest kolej rzeczy. Coś się kończy, coś zaczyna.

– Kończy się też pewna era tej bardzo mocnej leszczyńskiej pary juniorów. Najlepszej w PGE Ekstralidze.
Ja bym tak tego nie nazwał. Nadal to jest Unia Leszno, ośrodek znany ze szkolenia młodzieży. Nie martwiłbym się o przyszłość juniorów. Mamy tu zawodników ambitnych, pracowitych, dobrze dba o nich klub. Musimy przeczekać zimę i zobaczymy jak to się ułoży.

– Jeśli jesteśmy już przy ligowym ściganiu. O ile losy półfinałów PGE Ekstraligi dla Fogo Unii Leszno były już niemalże przesądzone po pierwszym meczu, o tyle w Twoja szwedzka drużyna nie może czuć się pewna. Przegraliście pierwszy mecz u siebie dwoma punktami. Czeka Was trudna walka z Dackarną Målilla.
Każdy dzień to jest nowa szansa. Moja szwedzka drużyna Vastervik Speedway akurat w ostatnich dwóch sezonach nie radziła sobie dobrze w Målilli, ale być może to będzie właśnie ten dzień. Jedziemy walczyć o finał.

Źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.6161 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl