Piórem po kresce (8): Finał DMPJ w Grudziądzu pod specjalnym nadzorem osób funkcyjnych z… Grudziądza?

Felietony

Juniorzy

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 września 2019, 22:40 komentarzy 2
Proporczyk MRGARDEN GKM Grudziądz

Proporczyk MRGARDEN GKM Grudziądz (fot. Wojta Zavřel)

Za nami decydująca rywalizacja finałowa w Nice 1. Lidze Żużlowej i 2. Lidze Żużlowej oraz pierwszy finał PGE Ekstraligi. Tymczasem na 25 września zaplanowano zmagania w turnieju o Drużynowe Mistrzostwo Polski Juniorów, które tylko z pozoru mogą nie budzić wątpliwości…

W ferworze przygotowań do rewanżowych batalii i ostatnich meczów na drugim oraz trzecim szczeblu rozgrywek w Polsce oraz przed starciem Betard Sparty Wrocław z Fogo Unią Leszno, właśnie w piątek, 13 września, gdy wszyscy odliczali już godziny do rywalizacji na Stadionie Olimpijskim i żyli tą doniosłą chwilą, Główna Komisja Sportu Żużlowego opublikowała komunikat nr 102/2019, którego fragmentem postanowiłem się zająć w tym miejscu.

Aby jednak obraz był pełny, to trzeba cofnąć się jeszcze o dwa dni. W środę, 11 września w komunikacie o numer mniejszym poinformowano, że finał Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów odbędzie się w Grudziądzu. Niektórych to zaskoczyło, ponieważ inne ośrodki również były zainteresowane organizacją decydującej batalii o drużynowy prymat wśród młodzieżowców. Tym bardziej w oczy mógł rzucić się fakt, iż będzie to trzeci finał w kategorii do lat 21 w tym roku na torze przy ulicy Hallera 4 – po tym o Brązowy i Srebrny Kask. W pierwszym przypadku ten turniej znajdował się od razu w kalendarzu sportu żużlowego, umiejscowiony właśnie w Grudziądzu, w drugim, przeniesiony z maja finał, który miał się odbyć w Krakowie, ostatecznie rozegrano 12 września, również na tym samym obiekcie.

O ile nawet przyznanie trzech finałów juniorskich jednemu ośrodkowi, może być jakoś uzasadnione, o tyle jednak sporo wątpliwości może, a nawet i powinna budzić informacja, która ukazała się we wspomniany – nomen omen podobno pechowy – piątek, 13 września. Fragment Komunikatu GKSŻ 102/2019, którego tyczy się ten tekst, obejmuje obsadę osób funkcyjnych i brzmi tak:

Finał DMPJ w Grudziądzu
Środa, 25 września 2019 r. godz. 18:30
Przewodniczący Jury/ Delegat GKSŻ PZM: Zbigniew Fiałkowski
Pierwsze posiedzenie Jury o godz. 13:30
sędzia: Tomasz Fiałkowski
komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz techniczny: Błażej Demski
Kontroler motocykli: Rafał Wojciechowski


Jeśli miałbym zacząć od nazwisk mniej budzących wątpliwości z tego „zestawu”, to komisarzem technicznym jest Błażej Demski, syn byłego sędziego Leszka Demskiego, który teraz jest telewizyjnym ekspertem w stacji NC+. Do tego mamy komisarza toru Arkadiusza Kalwasińskiego, byłego zawodnika klubu z Torunia, który krótką karierę zakończył w ośrodku w Grudziądzu w ubiegłej dekadzie.

Nie każdy z czytelników jednak będzie być może od razu kojarzył pozostałą trójkę, jednak obsadzenie tych osób, w finale imprezy drużynowej, a tak właśnie jest w tym przypadku, z pewnością budzi niemałe wątpliwości. I tak przewodniczącym Jury i delegatem z ramienia GKSŻ i PZM jest Pan Zbigniew Fiałkowski. Sęk w tym, że jest to członek Rady Nadzorczej w Klubie z Grudziądza i były prezes tego ośrodka. Nie jest tajemnicą, że syn wspomnianego działacza, Tomasz został sędzią i – co widzimy we wspomnianym komunikacie – ma prowadzić zbliżający się finał DMPJ. Co zatem idzie, w turnieju tym rozjemcą miałby być arbiter „miejscowy”. To jednak nie wszystko, gdyż kontrolerem motocykli mianowano Rafała Wojciechowskiego, a niewtajemniczonym należy podkreślić fakt, iż jest on… kierownikiem drużyny z Grudziądza (informacje odnośnie Panów Zbigniewa Fiałkowskiego i Rafała Wojciechowskiego można oczywiście potwierdzić na stronie oficjalnej klubu).

Czy w tej sytuacji, taka, a nie inna obsada osób urzędowych na finał, trwających niemal cały sezon rozgrywek Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, może nie budzić wątpliwości? Na to pytanie niestety chyba wszyscy znamy odpowiedź. O ile można by zapewne przymknąć oko i potraktować to, jako najwygodniejsze z powodu odległości rozwiązanie w zawodach towarzyskich lub nawet w finale zmagań indywidualnych, o tyle w przypadku rywalizacji drużynowej zagłębienie się w ten skład osób decyzyjnych na wspomnianych zawodach, budzić może sporo kontrowersji.

Jak mają się czuć włodarze klubów i trenerzy oraz członkowie teamów młodych zawodników z Częstochowy, Ostrowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry, Rybnika, Lublina i Gorzowa Wielkopolskiego, patrząc na taką sytuację? Czy mogą mieć wątpliwości po wyznaczeniu, takich, a nie innych nazwisk osób funkcyjnych? Zdecydowanie tak. Pytanie zatem w tym miejscu jest jedno – jak do tego doszło? Czy próbowano obsadzać wspomniane funkcje przez osoby, spoza klubów, które biorą bezpośrednio udział w finałowych zmaganiach o DMPJ? Czy może liczne grono odmówiło i zostali już właśnie tylko ci Panowie, wspomniani powyżej? Wątpliwości są jednak zbyt poważne, żeby zostawić tę sytuację bez komentarza.

W tym miejscu ci, którzy dotarli do tego momentu, mogą zapytać, co ma na celu ten tekst? Czy „uderzenie” w klub z Grudziądza, czy też może w Główną Komisję Sportu Żużlowego? Zdecydowanie nie. Chodzi jednak o uniknięcie sytuacji, w której w zmaganiach drużynowych, przy takiej, a nie innej obsadzie, wątpliwości z nią związanych jest cała masa. Czy sam mam w zwróceniu na to uwagę, jakiś szczególny interes? Zainteresowani będą wiedzieć, że ośrodek, do którego najbliżej mi „odległościowo”, odpadł w rywalizacji z rundach eliminacyjnych. Nie zgłosił się do mnie nikt ze wspomnianych wyżej sześciu pozostałych klubów. Osoby, które mnie znają, wiedzą, że nieco bardziej „wyczulony” jestem na kolizje terminów, kruczki i niedociągnięcia w regulaminach i sprawy takie, jak ta powyższa, która nad wyraz rzuciła się w oczy...

Patrząc jednak na tę sytuację zastanawia mnie przede wszystkim jedno – jak to przeciwstawić ze sloganami, tak często powtarzanymi przez centralę o czystości i duchu sportowej rywalizacji? Czy przy takim postępowaniu możemy jeszcze mówić o działaniu w myśl tak hucznie celebrowanej nieraz zasady „fair play”? Jeśli 3 z 5 osób funkcyjnych, wyznaczone na turniej finałowy rangi mistrzostw Polski, są związane z jednym ośrodkiem, do tego tym, który organizuje te zawody, to nie można obok takiej sytuacji przejść bez komentarza.

Istnieje powiedzenie, że organ, który decyduje w danym zakresie – w tym wypadku Główna Komisja Sportu Żużlowego – powinien być jak „żona Cezara”, czyli pozbawiony wszelkich podejrzeń. Czy jednak wyznaczenie takiej obsady osób funkcyjnych rozwiewa jakieś wątpliwości, czy będzie je mnożyć do momentu rozegrania turnieju finałowego o DMPJ? Do wspomnianych zawodów pozostało jeszcze ponad 8 dni od momentu publikacji tego tekstu. Jeśli problem, który tu podkreśliłem, zostanie zauważony i odpowiednio potraktowany, to najlepiej byłoby zmienić osoby funkcyjne, na takie, które nie są związane z żadnym ośrodkiem, a nawet jeśli o to byłoby trudno, to z pewnością jest możliwy podział na kilka z nich, nie skupiając trzech nazwisk wokół jednego konkretnego. Czy to nie byłoby sprawiedliwe rozwiązanie?

Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, iż sprawa tyczy się finału Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, czyli zmagań wśród tych, którzy niedawno dopiero stawiali pierwsze kroki w żużlu. Czy takie działanie powinno być akceptowane i niekomentowane, tym bardziej, jeśli chodzi o rywalizację wśród najmłodszych? Na to pytanie chyba wszyscy również znamy odpowiedź…

źródło: inf. własna

Oceń nasz felieton!
Strona główna / Felietony / Piórem po kresce (8): Finał DMPJ w Grudziądzu pod specjalnym nadzorem osób funkcyjnych z… Grudziądza?

Piórem po kresce (8): Finał DMPJ w Grudziądzu pod specjalnym nadzorem osób funkcyjnych z… Grudziądza?

Piórem po kresce (8): Finał DMPJ w Grudziądzu pod specjalnym nadzorem osób funkcyjnych z… Grudziądza?

Powiązane artykuły

2Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
  • pawel88 2 26 dni temu

    Fialkowscy dla zdrowia sytuacji powinni zostać wymienieni. Młody Fiałek często sędziował zawody juniorskie w Grudziądzu, właśnie typu MDMP czy Nice Cup,ale jednak to nie były finały. Pewnie z racji odległości, by nie płacić za dojazdówkę czy nocleg. Przewodniczącym powinien być ktoś inny niz Zbych. Chyba, ze tez nikomu innemu sie nie chce ruszać ? Co do Kalwasinskiego, jako komisarza, to ja bym nie patrzył ze miał epizod jako junior GKMu. Dawno i raczej się chłop zbytnio nie wykazał. No i ostatnio na meczu z Falubazem,, raczej zrobił antygrudziądzki tor...Blisko ma z Torunia, to go przykleili jak na Srebrny Kask. Co do kontrolera motocyklów. No cóż Wojciechowskiego bym o nic nie podejrzewal akurat, swój chłop, jak nikt nie będzie kombinwał ze sprzętem to będzie "bezrobotny".
    Zresztą podobna obsada była na finale Srebrnego Kasku, wtedy nie widziałem żadnych wątpliwości.

  • pawel88 1 26 dni temu

    Komentarz został wyłączony przez użytkownika.

    Edytowany: 26 dni temu

Artykuł załadowany: 0.5557 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl