Błysk Przedpełskiego na Stadionie Śląskim. Żużlowiec zdradza klucz do sukcesu

Paweł Przedpełski podczas finału SEC w Chorzowie

Paweł Przedpełski podczas finału SEC w Chorzowie (fot. Patryk Kowalski)

Miłą niespodziankę swoim fanom zrobił w sobotni wieczór Paweł Przedpełski, który okazał się być najlepszym reprezentantem Polski w czwartym finale TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie.

REKLAMAskarb kibica 2020

W tegorocznym cyklu Indywidualnych Mistrzostw Europy w roli stałych uczestników oglądaliśmy czterech reprezentantów Polski: Kacpra Worynę (PGG ROW Rybnik), Bartosza Smektałę i Jarosława Hampela (obaj Fogo Unia Leszno) oraz Pawła Przedpełskiego (forBET Włókniarz Częstochowa). Wychowanek toruńskiego klubu nie spisywał się najlepiej, wobec czego sklasyfikowany był najniżej z podopiecznych Marka Cieślaka w tej imprezie i do turnieju na Stadionie Śląskim przystępował z ledwie trzynastoma punktami na swoim koncie, z czego ponad połowę tego dorobku wywalczył podczas 2. finału TAURON SEC w Toruniu. - Nie da się ukryć, że nie były to wymarzone występy. Każdy ma jednak wzloty i upadki, ponieważ taki jest sport - mówił po zawodach Przedpełski.

Dla torunianina jest to bardzo trudny sezon, w którym znacznie częściej wiodło mu się poniżej oczekiwań. Zdarzało mu się jednak także „odpalać” i zaskakiwać wszystkich udowadniając, że wciąż drzemie w nim potencjał. Tak też było w sobotni wieczór w Chorzowie, gdy Paweł Przedpełski imponował momentem startowym i po rundzie zasadniczej był najlepszym żużlowcem tego wieczoru. Ostatecznie musiał w finale pogodzić się z porażką z duńskim duetem Mikkel Michelsen - Leon Madsen. - Ciężko było wyprzedzać na tym torze, więc te starty były faktycznie kluczowe. Udawało mi się tak spasować motocykl, że wygrywałem je od początku zawodów, a później dowoziłem punkty. Tor był fajnie przygotowany, choć nie było dużo ścigania, lecz od połowy zawodów już coś się zaczynało dziać. Atmosfera na Śląskim panowała bardzo fajna i miło było to przeżyć - dodał Paweł Przedpełski w rozmowie z naszym serwisem.

Zadowolenia z postawy swojego zawodnika nie ukrywał także obecny w Chorzowie sternik forBET Włókniarza - Michał Świącik. Dobry występ Przedpełskiego sprawił, że obaj panowie zdecydowali się tego samego wieczoru ogłosić, że jeden z dwójki krajowych seniorów w teamie Marka Cieślaka zostaje w zespole Lwów na kolejny sezon. - Na pewno czuję zadowolenie, bowiem dwójka naszych zawodników była w centrum uwagi tych zawodów. Nic przyjemniejszego nie może spotkać prezesa klubu, niż taka nagroda. Leon odebrał brązowy medal cyklu SEC, zaś Paweł nagrodę za trzecie miejsce w tych zawodach i tym samym najlepszy wynik ze wszystkich Polaków - przyznał Świącik.

źródło: inf. własna


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.6113 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl