Z(a)marłe tory (14): Coraz bardziej zapomniana legenda

Smallmead Stadium

Smallmead Stadium (fot. David Armstrong)

W związku z przedłużającą się przerwą międzysezonową, w dalszym ciągu kontynuujemy przedstawianie żużlowych obiektów, które przeszły do historii. Dziś, w czternastej już części wybór padł na jeden ze słynniejszych brytyjskich stadionów.

W naszym cyklu prezentowaliśmy wcześniej już dwa obiekty z Wysp Brytyjskich. Jeden należący zdecydowanie do wyjątkowych pod względem położenia i drugi – zamknięty dopiero w ubiegłym roku. Jednak niestety – ilość torów, jakie w Wielkiej Brytanii przeszły do historii jest ogromna i z całą pewnością można rzec, że ten kraj przoduje w tym niechlubnym rankingu. Do opisania wszystkich nieczynnych obiektów Anglii potrzeba by było wydania książki. Dziś pokrótce o stadionie, na którym ścigała się jedna ze słynniejszych drużyn tego kraju – Reading Racers.

Jeśli chodzi o początki klubu – założony został on w 1968 roku. Jednak wówczas drużyna ta ścigała się na innym obiekcie, niż ten który dotyczy dzisiejszego odcinka. Ówczesny stadion (Reading Stadium – Oxford Road) został wybudowany w 1932 i zamknięty w 1974. Rok później miasto znalazło obiekt zastępczy, przy Bennet Road w Berkshire. Nowy „dom” Reading Racers znany był pod nazwą Smallmead Stadium. Został zbudowany przy składowisku śmieci, w pobliżu zjazdu z autostrady M4. Tor mieszczący się na obiekcie liczył 307 metrów długości, więc wymiarami był zbliżony do krajowych standardów. Jak to zwykle bywało w Anglii, miejsce przystosowane również było do wyścigów chartów.

Reading Racers powróciło do rywalizacji na nowym obiekcie w 1975 roku. Inauguracyjne spotkanie z drużyną Hull Vikings obejrzało na Smallmead Stadium blisko 10 tysięcy widzów! Mecz został wygrany przez miejscowych różnicą 18 punktów. Reading zakończyło pierwszy sezon na nowym torze na szóstej lokacie w ligowej tabeli. Kibice z entuzjazmem odwiedzali większość imprez, dzięki czemu średnia oglądalność wyniosła 6 i pół tysiąca widzów.

- Miejscowi fani byli naprawdę wspaniali. Oczywiście nie aż tak, jak kibice z Gdańska (śmiech). Ale mogę powiedzieć, że w czasach świetności klubu, atmosfera zawsze sprzyjała i była bardzo dobra. Czego nie można powiedzieć ogólnie o brytyjskim żużlu – mówił o wspomnieniach z Reading w rozmowie ze speedwaynews.pl John Davis były angielski żużlowiec, zawodnik gdańskiego Wybrzeża z 1991 roku.

Rzeczywiście w dobrych dla klubu czasach, kibice dopisywali i świadczyć mogą o tym chociażby liczby, które sięgały 10 tysięcy fanów. W tym czasie Reading zdobyło kilka ważnych tytułów. Wygrali ligę brytyjską w 1980, 1990 i 1992. W 1990 oprócz tego zgarnęli też puchar ligi. Ojcem pierwszego triumfu na nowym stadionie był właśnie nasz rozmówca John Davis. W związku z jego bogatymi przeżyciami ze Smallmead Stadium zdecydował się on podzielić z czytelnikami naszego serwisu swoimi wspomnieniami.

– Mój czas w Reading to świetne lata mojej kariery. Spokojnie mogę stwierdzić, że to właśnie tam stałem się „topowym” zawodnikiem w kraju. Mam stamtąd bardzo miłe wspomnienia. Szczególnie to, gdy zdobyliśmy złoto ligi brytyjskiej w 1980 roku – opowiadał czterokrotny medalista drużynowych mistrzostw świata. – Z tego sukcesy byłem szczególnie dumny, gdyż wówczas pełniłem rolę kapitana. Postawiłem sobie przed sezonem wysoko poprzeczkę, by przygotować zespół do zgarnięcia „pełnej puli” – dodał Davis.

Niestety świetna era Reading zaczęła dobiegać końca z biegiem lat 90-tych. Promocja medialna spadała równomiernie ze spadkiem zainteresowania kibiców. Gdy powstała Elite i Premier League, Reading trafiło do niższej klasy rozgrywkowej. Potrzebny był świeży bodziec, by znów zachęcić fanów do przyjścia na Smallmead Stadium. Niedługo trzeba było czekać, gdyż w 1997 roku odnotowali triumf w Premier League i awansowali do najwyższej ligi.

Smallmead Stadium w Reading (fot. David Armstrong)

Między 1999 a 2003 w Reading odżyła medialna promocja i zainteresowanie „czarnym sportem”. Niestety po tym czasie znów nastąpiły gorsze chwile. Funkcjonowanie speedwaya przy Bennet Road zaczynało wyglądać jak w amplitudzie. Raz wzloty, raz upadki. Taki miał miejsce w 2006 roku. Po stwierdzeniu przez włodarzy, że potrzeba nowych inwestycji, a pieniędzy na to brakowało, klub został sprzedany do BSI. Nowy promotor wprowadził drużynę do Elite League i jeśli chodzi o sportowy wynik, to odniosło to sukces – niemalże zdobyli tytuł. Jednak nowy projekt nie przyjął się na trybunach. Fani zaprotestowali przeciwko nowej nazwie „Bulldogs” i przestali przychodzić na mecze.

Dwa lata później przywrócono przydomek „Racers”, ale pojawiły się inne problemy. Lokalna rada odmówiła umowy najmu obiektu, powołując się na plany związane z przebudową. Te jednak nie doszły do skutku. Po ostatnich zawodach rozegranych w październiku 2008 stadion został rozebrany.

- To bardzo smutne,  że obiekt w Reading został zamknięty. Ale niestety, to nie wzięło się znikąd. Żużel w Wielkiej Brytanii jest teraz wręcz zawstydzający. Poziom zawodniczy, jak i stadionowy jest bardzo słaby. W takich czasach nie można oczekiwać, że ludzie wydadzą pieniądze na coś, co zostanie źle zaprezentowane na stadionie. Bez topowych zawodników speedway moim zdaniem jest miernej jakości – tak o zlikwidowaniu żużla w Reading wypowiedział się dla nas John Davis.

Na koniec dodamy, że w barwach Reading jeździli tacy zawodnicy, jak Jeremy Doncaster, Greg Hancock, Dave Jessup, Per Jonsson, Bobby Schwartz, Mitch Shirra, Todd Wiltshire. Ścigali się również Polacy – Bolesław Broch, Eugeniusz Błaszak,  czy Janusz Kołodziej.

Dwa zdjęcia z Google Earth pokazujące demolkę obiektu na przestrzeni lat (defunct speedway)

Źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!

Powiązane artykuły

Artykuł załadowany: 1.2306 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl