REKLAMAeWinner Banner

Psycholog polskich piłkarzy radzi żużlowcom: Nie myśl, tylko jedź

Motocykl żużlowy

Motocykl żużlowy (fot. Mateusz Biskup)

W sobotnim „R1. Rezerwowym programie żużlowym” jednym z gości był psycholog sportu, Damian Salwin, który wyjaśniał kwestie mentalne, poruszone w rozmowach m.in. z Robertem Kubicą czy Tomaszem Gollobem.

Damian Salwin, jako psycholog reprezentacji Polski w piłce nożnej, udzielił swojej opinii, odnosząc się do słów dwóch innych gości programu: kierowcy Formuły 1 – Roberta Kubicy oraz mistrza świata na żużlu – Tomasza Golloba. Rozmowa toczyła się na temat ryzyka w sporcie – czy istnieje jego granica oraz czy można mentalnie się na nie przygotować.

Sport młodzieżowy, sport amatorski i sport zawodowy to trzy zupełnie inne dyscypliny i o każdej z nich coś innego można powiedzieć. Jeśli chodzi o stronę mentalną, to co jest ważne: na pewno zdobywa się umiejętność psychologiczną w połączeniu z umiejętnościami technicznymi. Trzeba przejechać ileś tam okrążeń, ileś tam wyścigów i to też powoduje, że to przygotowanie psychologiczne jest na wyższym poziomie – ocenił Salwin.

Prowadzący program Mirosław Jabłoński i Tomasz Dryła pociągnęli temat i postawili pytanie, czy do ryzyka da się „przyzwyczaić” oraz czy to pozostaje kwestią wyćwiczenia, aby pozbyć się z głowy blokady z nim związanej. Psycholog nawiązał do wypowiedzi pewnego doktora, który prowadzi badania dotyczące reakcji zawodników na torach. Podkreśla on, że „czas dla zawodników zwalnia i mają go wiele w kryzysowych sytuacjach”.

Ten człowiek mówił tutaj o stanie flow i stanie clutch. Stan clutch polega na tym, że pewne rzeczy dzieją się automatycznie lub półautomatycznie. Są pewne struktury w mózgu, które w wyniku tego, że sportowiec kilkadziesiąt czy kilkaset godzin trenował w swoim środowisku, można powiedzieć, że on już nie myśli, tylko podejmuje te decyzje automatycznie lub półautomatycznie. Dlatego często sportowcy, z którymi współpracuję, mówią, żebym „wyłączył im głowy”, bo to myślenie przeszkadza. Menadżerowie czy trenerzy powtarzają: „nie myśl, tylko jedź. Nie myśl, tylko graj”. Natomiast stan flow to stan pewnego przepływu, czyli pewne czynności wykonuje się bez utraty świadomości – tłumaczył psycholog polskich piłkarzy.

Salwin odpowiedział również na pytanie Mirosława Jabłońskiego, co według niego jest zadaniem psychologa sportowego: nakręcanie zawodnika czy jego tonowanie? – To zależy. Generalnie zawodnicy w wyniku tego wieloletniego treningu doskonale wiedzą, co robić na torze. Natomiast w tej chwili wiedza dotycząca treningu umiejętności psychologicznych i treningu mózgu czy tego, co kreuje mózg, czyli umysłu, pozwala wpłynąć na przygotowanie techniczne, taktyczne.

– W motosporcie, oprócz tego, że jest człowiek, to jest też maszyna. I ta maszyna rozmawia z torem wyścigowym. My mamy jako psychologowie sportu czy trenerzy umiejętności psychologicznych techniki do tego, aby to optymalizować. Tak samo, jak się kształtuje przygotowanie techniczne czy decyzje podejmowane na torze czy się kształtuje sprawność fizyczną, tak samo kształtuje się psychikę, czyli procesy radzenia sobie z pobudzeniem, procesy motywacyjne i inne – podsumował Damian Salwin. 


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.9984 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl