REKLAMAspeedway hero
REKLAMAeWinner Banner

Cóż to będzie za sezon! W niedzielę rusza CS Superliga

Speedrower: Marcin Puk

Speedrower: Marcin Puk (fot. Dorota Wiśniewska)

Długo wyczekiwany moment w świecie speedrowera nadchodzi. Po miesiącach oczekiwań - w niedzielę 21 czerwca odbędzie się 1. kolejka CS Superligi. Z wielu przyczyn tegoroczne rozgrywki będą wyjątkowe, także pod względem sportowym. Pierwsza kolejka już przyniesie nie lada emocje! 

Sezon 2020 w świecie speedrowera będzie bezprecedensowy, wydawać się może, że ta dyscyplina stoi przed wielką szansą. Późną jesienią zarząd Polskiej Federacji Klubów Speedrowerowych podjął decyzję o wprowadzeniu rewolucji w rozgrywkach, jej celem było wyrównanie poziomu sportowego w CS Superlidze, a będzie to pierwszy sezon najwyższej klasy rozgrywkowej pod tą nazwą. Ponadto możliwość cięcia kosztów, bowiem sześć osób często to tyle, ile może pojechać jednym busem oraz postawienie na młodzież i szkolenie. W zmaganiach o Drużynowe Mistrzostwo Polski udział weźmie aż dziewięć zespołów, a to oznacza, że w porównaniu do minionych rozgrywek przybyły trzy drużyny, a 2018 roku aż cztery. 

PKS Victoria Poczesna – LKS Szawer Leszno, start – 12:00

Speedrower w Poczesnej to idealne zaprzeczenie tezy, że ta dyscyplina wymiera. Klub powstał w 2013 roku, w ciągu tych siedmiu lat, od chłopaków którzy bawili się w żużel na rowerach, powstał poważny i dobrze zorganizowany zespół. Victoria dysponuje wieloma sponsorami, odnoszącą sukcesy szkółką, licznymi kibicami i słynie z dobrej organizacji, co pokazała podczas Mistrzostw Europy w 2018 roku i mistrzostw świata w 2019 roku. 

Teraz na Drużynowych Mistrzostw 1. Ligi Okręgu Południowego z ubiegłego roku czeka prawdziwy egzamin – walka o miano najlepszego klubu w Polsce. W rozmowie z naszym portalem  wiceprezes PKS Victorii – Damian Krzyczman otwarcie mówił, iż drużyna bierze udział w CS Superlidze ze względu na konieczność udziału w DMP, aby brać udział w Drużynowych Mistrzostwach Polski Żaków.

Mecz ten na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie pojedynku Dawida z Goliatem, Szawer to aktualny Drużynowy Mistrz Polski, natomiast PKS Victoria Poczesna to absolutny debiutant. Choć zimą walczyła o pozyskanie kilku doświadczonych zawodników jak np. Sebastiana Paruzela czy Damiana Natońskiego, niestety dla sterników klubu ta sztuka się nie udała. Klub z Poczesnej opierać się będzie o zawodnikach od lat związanych z Victorią. Wychowankach klubu – Janie Knapińskim i Emilu Krakowianie, trenerze – Pawle Rajczyku,  czy weteranach – Arkadiuszu Dudku i Włodzimierzu Kuziorowiczu. Ponadto na DMP klub z Poczesnej wypożyczył z Lwów Częstochowa kadeta – Briana Charbicha. Jest to skład, który musi zebrać jeszcze doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednak zwłaszcza na własnym torze nie jednej drużynie może napsuć krew. 

W Szawerze po mistrzowskim sezonie o zakończeniu swoich karier poinformowali: Michał Sassek, Bartosz Grabowski i Rafał Duliński. Wprowadzona w rozgrywkach rewolucja mimo tych ogromnych strat wcale nie musi być mocnym ciosem dla leszczynian, w zespole nadal startować będzie kapitan Mateusz Ludwiczak oraz Patryk Krigier, są to solidni zawodnicy w rozgrywkach ligowych. Obaj to finaliści ubiegłorocznych indywidualnych mistrzostw świata. Dużym atutem Szawera będą młodzieżowcy, po kilku latach oczekiwań większą rolę w zespole odgrywać będzie Bartosz Wojtal. Zielonogórzanin w 2016 roku był Indywidualnym Mistrzem Polski Juniorów, w seniorskim świecie przez ostatnie lata zbierał doświadczenia i szlify, w tym sezonie będzie już kluczowym ogniwem zespołu.

Po roku przerwy do speedrowera powraca Mikołaj Michalski, można zaryzykować stwierdzeniem, iż młody leszczynianin po ostatnim sezonie w gronie juniorów urządził sobie gap year. Okres ten wykorzystał jednak owocnie i nabrał nowego spojrzenia na speedrower. Może być jednym z odkryć tego sezonu CS Superligi. Ostatnim z młodzieżowców Szawera jest Hubert Kielaszewski, zapowiadał on, iż w 2020 na speedrowerowych torach go nie ujrzymy, jednak zmienił swoją decyzję. Tercet młodzieżowców leszczyńskiego klubu wygląda dość solidnie, ta formacja może sprawić, iż Szawer sięgnie po medal Drużynowych Mistrzostw Polski. 

Wśród juniorów leszczynianie posiadają Kacpra Piaseckiego i Jakuba Ignysia, obaj do tej pory nie grali głównych skrzypiec w formacji juniorskiej, jednak w tym sezonie ciężar odpowiedzialności za wynik zespołu będzie spoczywał w dużej mierze także na nich. Cała dwójka, a zwłaszcza Jakub Ignyś pokazywali, iż mogą się dobrze spisywać. 

Mecz ten prawdopodobnie padnie łupem Szawera, tor w Poczesnej jest zupełnie inny od leszczyńskiego, lecz leszczynianie niejednokrotnie jeździli na nim i to z powodzeniem. PKS Victoria w tym sezonie nic nie musi, największym sukcesem na tę porę dla nich jest udział w zmaganiach CS Superligi. Na inne triumfy przyjdzie pora, lecz oczywiście trzymamy kciuki za widowisko i niespodzianki.

KS Aseko Orzeł Gniezno – PKS Wiraż Ostrów, start – 12:00 

Formalnie mecz dwóch beniaminków, bowiem KS Orzeł Gniezno prawnie jest nowym tworem, lecz w praktyce poza zarządem, sprawami natury organizacyjnej i torem, który powstał pod koniec 2019 roku nic się nie zmieniło. PKS Wiraż Ostrów wraca do walki o Drużynowe Mistrzostwo Polski po dwóch latach przerwy, ostrowianie dwukrotnie sięgali po miano najlepszego zespołu w kraju w latach 2014-2015.

Dziś jednak są zupełnie inną drużyną niż wtedy, w składzie ostrowian próżno szukać: Szymona Kowalczyka, Bartosza Grabowskiego, Arkadiusza Szymańskiego, Marcina Kołaty, Kamila Tuczyńskiego czy Artura Reszelewskiego. O mocy Wiraża decydować będą głównie Piotr Kupczyk, Mikołaj Reszelewski i Dariusz Bierniewicz - powracający do speedrowera po wielu latach przerwy. Ten tercet będą wspierać młodzi podopieczni Andrzeja Latuska, nie mają oni jednak wielkiego doświadczenia zwłaszcza w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Orzeł Gniezno to zupełne przeciwieństwo Wiraża, gdyby spisać wszystkie wspomnienia związane ze speedrowerem podopiecznych Marcina Puka i jeżdżącego trenera to uzyskalibyśmy lekturę co najmniej o podobnej obszerności co cała trylogia Heryka Sienkiewicza. Formacja seniorska opierająca się o legendy speedrowera w Gnieźnie, czyli: Pawła Kozłowskiego, Łukasza Łanieckiego, Łukasza Kokotta, Mariusza i Przemysława Małeckich, pokazuje, że wiek to tylko cyfry. Ponadto trener Marcin Puk ma do dyspozycji Mateusza Ślęzaka, ciężko pracującego wraz z Marcinem Szymańskim.

Młodzieżowcami Orła są bracia Michał i Wojciech Małecki, zaś kadetami Mikołaj Menz i Jakub Stachowski. Mikołaj Menz to jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia na świecie zdążył pokazać już formę w tym sezonie podczas treningu punktowanego w Gnieźnie, który wygrał. Michał i Wojciech Małeccy to speedrowerzyści, którzy potrafią skutecznie punktować na poziomie CS Superligi. 

Faworytem tego meczu jest Orzeł Gniezno, po stronie gospodarzy przemawia znajomość toru, gdyż na nowym gnieźnieńskim owalu nikt spoza klubu nie miał do tej pory okazji jeździć. Nowy obiekt Orła jest dość krótki i przez swój niski profil wielu możliwości do ataktu nie daje zawodnikom. Ponadto Orzeł to drużyna, która śmiało może być ,,czarnym koniem” rozgrywek i śmiało, może powalczyć o awans do fazy play-off. Liderzy Wiraża jednak nie ułatwią zadania podopiecznym Marcina Puka. 

Drwęca Kaszczorek - Lwy Avia Częstochowa, start - 13:00 
TSŻ Toruń - Lwy Avia Częstochowa, start – 15:30

Te dwa spotkania zapowiemy w zestawie, bowiem Lwy Avia Częstochowa jednego dnia objadą przy Bielańskiej 66 w Toruniu, aż dwa spotkania. Brązowi medaliści DMP 2019 na początek podejmą absolutnego beniaminka rozgrywek Drwęcę Kaszczorek. Ekipę stanowiącą drugą drużynę TSŻ-u Toruń.

Kaszczorzaki jednak zamierzają wysoko postawić poprzeczkę Szymańskiemu i spółce, zwłaszcza na torze przy Bielańskiej. W barwach Drwęcy ujrzymy m.in.: Aleksandra Zielińskiego (mistrza świata par weteranów), Dawida Jeziorka, Bartosza Fryckowskiego, Mikołaja Lisa, Szymona Rząda i Martina Katarzyńskiego. Kilku z tych zawodników powraca do speedrowera po latach i mimo że zespół raczej nie będzie się bił o najwyższe cele to kaszczorzaki oddadzą na torze całe serce. 

Drugie spotkanie, które odbędzie się tego dnia w Grodzie Kopernika, ma statut hitu kolejki. TSŻ Toruń będzie walczył w tym sezonie o piąty złoty medal DMP w swojej historii, zaś Lwy również celują w kolejny krążek. Po stronie TSŻ-u wystąpi powracający do klubu po trzech latach Paweł Cegielski, jedna z legend klubu. Ponadto w zespole pozostali dotychczasowi liderzy w osobach: drużynowego mistrza świata - Remigiusza Burchardta, Indywidualnego Mistrza Polski – Jakuba Kościecha i dwukrotnego Indywidualnego Mistrza Europy - Marcina Paradzińskiego. Wspomagać ich będzie Borys Wojciechowski, przed którym drugi sezon w gronie młodzieżowców. Przed rokiem w kilku spotkaniach pokazał się z dobrej strony i, mimo iż początkowo przymierzany do Drwęcy pozostał on w TSŻ. 

W ekipie Lwów od lat żelazny trzon w osobach: Marcina Szymańskiego, Sebastiana Paruzela, Tomasza Włodarczyka i Piotra Jamroszczyka. Niezwykle solidny kwartet doświadczonych seniorów, gdy do tego dodamy Damiana Natońskiego uzyskujemy drużynę, która śmiało może sięgnąć po Drużynowy Puchar Polski. Niestety jest to CS Superliga i Lwy potrzebują też punktów juniorów, ci natomiast nie mają na swoim koncie wielu sukcesów, lecz pod okiem Nikodema Mleka ciężko trenują. Na pozycjach dla najmłodszych zawodników TSŻ może upatrywać swoich plusów, ponieważ: Wiktor Czerwiński, Jakub Sawiński, Kosma Syrkowski i Bartłomiej Sikorski nie jednokrotnie pokazywali, iż idą w ślady swoich starszych kolegów. Kamil Dembczyk, Patryk Lukas i Marcel Gabor w tym sezonie muszą, z siebie wydobyć pełnię potencjału. Mając w zespole takich zawodników jak Marcin Szymański czy Piotr Jamroszczyk starczy, że będą się na nich wzorować.

Mecz ten będzie miał kluczowe znaczenie dla układu sezonu po rundzie zasadniczej. Lwy wybrały na początek mecz z Drwęcą, aby lepiej poznać tor. Czy wyjdzie im to na dobre? Odpowiedź poznamy w niedzielę. 

ULKS Mustang Żołędowo - MS Śląsk Świętochłowice, start – 15:00

Na mecz, w którym może wydarzyć się prawie wszystko do Żołędowa przyjedzie druga drużyna ubiegłorocznych DMP – MS Śląsk Świętochłowice. Gospodarze w zeszłym roku często płatali figle dużo lepszym zespołom i finalnie zakończyli sezon tuż za podium. W nadchodzącej kampanii wszystko zależy od kadry, jaką dysponować będzie Arkadiusz Słysz, liderami powinni być: Maciej Stefański, Jakub Kuś i Radosław Morawiak. 
Jak donosi klub, w meczu nie pojadą m.in.: Radosław Pilarski, Sławomir Milhausen, Jakub Krzyowsądzki czy Sebastian Morawiak. Będzie to spore osłabienie dla ,,koników”. Wobec tego, w składzie znajdzie się często zaskakujący Kamil Wilbrandt i Marcel Świątkowski, możliwy też jest występ Arkadiusza Słysza i sióstr Patrycji i Zuzanny Klett.

W Śląsku zima stała pod znakiem zmian, klub prowadzić będą Dawid i Mirosław Bas, ze speedrowera kosztem żużla zrezygnował Marcel Krzykowski, choć jak na razie oglądamy go na torach 1.ligowych, karierę zawiesił Szymon Kowalczyk. Mimo tego Śląsk to nadal bardzo mocna drużyna, jeżdżący trener Dawid Bas to ścisła światowa czołówka, Marcin Kołata, Kamil Bielaczek i Dawid Zając to solidni zawodnicy zwłaszcza w lidze. Ponadto mocny młodzieżowiec srebrny medalista Indywidualnych Mistrzostw Polski 2019 – Mateusz Pacek, który w tym sezonie pokazuje formę, Śląsk na zasadzie wypożyczenia na rozgrywki CS Superligi pozyskał innego z młodzieżowców Kamila Niemca, który niegdyś z Mateuszem Packiem tworzył juniorski duet Śląska. Formacja juniorska w osobach Patryka Bielaczka i Igora Orłowskiego oraz kadeta Jakuba Jajeśniaka. 

Dawid Bas i jego podopieczni, z pewnością nie lekceważą Mustanga. Klub z powiatu bydgoskiego mimo braku kilku ogniw nadal jest bardzo nieprzewidywalną drużyną, do której trzeba podchodzić z szacunkiem. Jedno jest pewne, mecz ten będzie obfitował w walkę, bo z niej oba zespoły słyną, a żołędowski owal jak najbardziej niej sprzyja. 

Nadchodząca kolejka powinna zaspokoić głód speedrowera zarówno wśród kibiców jak i samych zawodników. Hitowe starcie w Toruniu, debiuty w zasadzie aż czterech ekip i ciekawy mecz w Żołędowie. Ponadto w sobotę Mistrzostwa Polski Park Klubowych w aż siedmiu kategoriach na torze w Żołędowie. Nam nie pozostało nic innego jak trzymać kciuki za widowisko i czekać na pierwsze rozstrzygnięcia tego wyjątkowego sezonu.

Źródło: inf. własna

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!

0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.9406 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl