REKLAMAeWinner Banner

Myślałem, że mam srebro – wypowiedzi po Otwartych Indywidualnych Mistrzostwach Łotwy

Andriej Kudriaszow

Andriej Kudriaszow (fot. Radosław Majewski (startgniezno.com))

W atmosferze ogólnej radości i zadowolenia wszystkich medalistów kończyły się Otwarte Indywidualne Mistrzostwa Łotwy rozgrywane 5 lipca na torze w Daugavpils. Szczęścia nie krył ani triumfator, Andriej Kudriaszow, ani plasujący się tuż za nim Łotysze – Oleg Michaiłow i Daniił Kołodinski.

Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego występu. Przede wszystkim chciałbym podziękować Andrzejowi Lebiediewowi, który bardzo mi dzisiaj pomagał i podpowiadał, jak jechać. Te medale to także jego zasługa – powiedział Kołodinski, który zdobył brąz w klasyfikacji ogólnej i srebro w juniorskiej.

O ile ten drugi medal był w pełni spodziewany, o tyle podium młodzieżowca Lokomotivu wśród seniorów było niemałą sensacją. – Dla mnie to też było nieoczekiwane! Po ostatniej serii startów nagle dowiedziałem się od mojego zespołu, że Kjastas Podżuks zdobył jedenaście czy tam dwanaście punktów, a ja aż trzynaście, więc mam medal! Nie ukrywam, jestem bardzo zadowolony z tego rezultatu – przyznał Kołodiński.

Junior Lokomotivu Daugavpils miał bardzo intensywny weekend. W sobotę brał udział w pierwszej odsłonie Baltic Speedway League, a w niedzielę był już gotowy na walkę o medale mistrzostw Łotwy. Chociaż obie imprezy odbyły się na jego domowym torze, dla młodego zawodnika było wyzwaniem ich pogodzenie.

Dwa turnieje dwa dni z rzędu to oczywiście konieczność ponownego przygotowania motocykla. Po wczorajszych zawodach Baltic Speedway Liga sprzęt był brudny, musiałem go wyczyścić i spędzić nad nim trochę czasu – zakończył szczęśliwy młodzieżowiec.

Na nudę nie narzekał także Oleg Michaiłow, który zaraz po zakończeniu zawodów pakował sprzęt i wybierał się do Gdańska na mecz Północ-Południe. Zawodnik rozpoczynający ostatni juniorski sezon nie wydawał się jednak przejęty tym faktem. 

– Przez to, że ten sezon jest taki krótki, mam bardzo napięty grafik startów, ale to dobrze. Po tak długiej przerwie jestem gotów sypiać w busie i nocami jeździć z miasta do miasta, żeby codziennie się ścigać. Najważniejsze, żeby zawody były – zapewniał Michaiłow.

Chwalił także przygotowanie sprzętu. – Z motocykli jestem zadowolony. Czuję, że jestem dobrze spasowany i że nie zapomniałem, jak się jeździ. Jutro mam przed sobą  start w Polsce, wtedy zobaczę, jak będzie na wyjeździe. W tym roku udało się złożyć motocykl typowo „pode mnie”, dogaduję się dobrze ze sprzętem, więc na razie wszystko jest po prostu dobrze.

Mistrz Łotwy Juniorów i srebrny medalista w klasyfikacji seniorskiej miał ogromną szansę na podwójne złoto. W rundzie zasadniczej jako jedyny pokonał Andrieja Kudriaszowa, ale w wyścigu dodatkowym o mistrzostwo uległ Rosjaninowi.

W biegu barażowym przegrałem start, w dodatku jechałem spod bandy, a to już nie było takie korzystne pole. Andriej wiedział, jak pojadę, więc zamknął mi drogę, a wyprzedzić go na trasie było nierealne. Tak bywa. Za rok znowu powalczę o złoto, tym razem już jako senior – zadeklarował Michaiłow.

Najszczęśliwszym człowiekiem w parku maszyn był bez wątpienia Kudriaszow. Nowy nabytek Lokomotivu Daugavpils i świeżo upieczony Indywidualny Mistrz Łotwy był tak podekscytowany swoim wynikiem, że… myślał, że zdobył srebro!

W ogóle nie byłem na siebie zły, że nie przyjechałem pierwszy w dwudziestym biegu. Tak naprawdę sądziłem, że to już po zawodach i skoro przegrałem z Olegiem, to mam drugie miejsce, i już wtedy bardzo się cieszyłem... Dla mnie podium w pierwszym zawodach sezonu to już bardzo dużo! – śmiał się szczerze Rosjanin.

– Ogromnie się cieszę, że wrócił żużel i możemy się nim rozkoszować, tym bardziej, że mogli nas podziwiać z trybun kibice. Jestem bardzo zadowolony z zawodów i oczywiście z tego, że zostałem Mistrzem Łotwy. Bardzo mi się podoba w Daugavpils, w tym roku razem z drużyną zrobię wszystko, żeby klub uzyskał jak najlepszy rezultat.

Mistrz odniósł się także do sytuacji z biegu dodatkowego, na początku którego zaliczył ostre starcie z rywalem. –Nie mam żadnych pretensji do Olega. Bardzo dobrze się dogadujemy poza torem, a na torze nas obu poniosła ambicja, jego jeszcze bardziej, w końcu jechał u siebie… – zakończył Kudriaszow.

Źródło: lokomotive.lv


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.5685 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl