REKLAMAeWinner Banner

Gabriel Waliszko: To będzie nowa wizja żużla (wywiad)

Gabriel Waliszko

Gabriel Waliszko (fot. Mateusz Biskup)

W sezonie 2020 po raz pierwszy w historii wszystkie mecze odbywające się na poziomie rozgrywek 2. Ligi Żużlowej, będą transmitowane na żywo. Kibice będą mogli zobaczyć zmagania żużlowców w stacji telewizyjnej Motowizja. Koordynatorem projektu został dziennikarz, Gabriel Waliszko.

Magdalena Magdziarz, speedwaynews.pl: - Na wstępie chciałabym zapytać o początki powstania projektu żużel w stacji telewizyjnej Motowizja. Kto był jego inicjatorem? 
Gabriel Waliszko, koordynator projektu: - W życiu często o wielu sprawach decyduje przypadek. Tak też było w tej sytuacji. Podczas naszych luźnych rozmów z Mateuszem Zającem, sekretarzem Tygodnika Żużlowego, poruszaliśmy między innymi temat żużla w telewizji. Rozmawialiśmy też o tym, że 2. liga jest wciąż gdzieś na uboczu, a w porównaniu z pozostałymi poziomami rozgrywek jest zdecydowanie najbardziej zaniedbana. Mówiliśmy, że te najwyższe ligi w tych trudnych czasach mają to swoje okno na świat, są pokazywane w telewizji, co w czasach pandemii jest niezwykle istotne dla całego żużla, dla kibiców, klubów, reklamodawców i samorządów. Mateusz Zając wspominał o Motowizji, która zimą objęła patronatem Plebiscyt Tygodnika Żużlowego i nagle pojawił się pomysł, że to w tej stacji być może jest szansa na pokazywanie drugoligowego żużla. Doszło do kontaktu z władzami Motowizji, spotkaliśmy się kilka razy i tak to wszystko dalej się potoczyło. W ubiegłym roku w tej stacji emitowano retransmisje meczów Polonii Piła, więc namiastka speedwaya w Motowizji jakaś była. Teraz, pierwszy raz w historii, będą transmitowane wszystkie mecze drugoligowe. 30 spotkań na żywo w ciągu dwóch i pół miesiąca to wydarzenie bezprecedensowe, którego jeszcze nigdy wcześniej w polskim motosporcie nie było.

- Jeżeli chodzi o stronę techniczną projektu - na jaką formułę transmisji meczów będą mogli liczyć kibice? Czy będzie reporter z meczu, studio, czyli to wszystko, do czego przyzwyczaiły nas już inne stacje telewizyjne, realizując transmisje ze spotkań żużlowych?
- Musimy mierzyć siły na zamiary. Budżet klubów drugoligowych a budżet klubów ekstraligowych czy pierwszoligowych, to trochę jak motorynka przy harleyu. Podobną kwestią są transmisje telewizyjne, bo środki w wyższych ligach są dużo większe niż na drugim poziomie rozgrywek. To dwa różne światy. Pamiętajmy, że próbujemy robić projekt, który ma dość mocne ograniczenia finansowe, przynajmniej na początkowym etapie. Trudno myśleć o możliwościach, które pozwolą nam na porównywanie się choćby do 1. Ligi Żużlowej. Bardzo ważne jest to, aby pamiętać, że nie przeskoczymy pewnych kwestii związanych z budżetem, a w konsekwencji z realizacją widowiska. Można natomiast próbować pokazywać żużel nieco inaczej niż do tej pory. Mamy tutaj pewne pomysły i możemy wprowadzić nową ideę. Hasłem przewodnim projektu „Żużel w Motowizji” staje się #nowawizjażużla. Plany są takie, że ta nowa wizja będzie zaprezentowana telewidzom już od pierwszej kolejki. Fani czarnego sportu powinni zauważyć tę wizję dość szybko. Będzie jakaś tam innowacja i mam nadzieję pojawi się radość na twarzy oraz zadowolenie kibiców. Wierzę, że mimo pewnych ograniczeń, zaskoczymy niejednego fana speedwaya.

W tym sezonie będziemy świadkami nowego rozdziału w drugoligowych rozgrywkach w Polsce

- Czy pan, jako koordynator projektu, może zdradzić szczegóły, czy będzie to też niespodzianka skierowana w stronę kibiców żużla? 
- Na pewno możemy zdradzić już teraz, że dużą rolę w transmisjach będą odgrywać kobiety. Zawsze szukałem płci pięknej w motosporcie, w żużlu tym bardziej, ponieważ uważam, że trzeba stawiać na równouprawnienie. Dla mnie kobiety dodają uroku, innego spojrzenia na sport, pewnej świeżości. Dlatego też będziemy stawiać na panie, co będzie widoczne od pierwszych transmisji i spotów promocyjnych. Chcemy zaskoczyć kibiców pewnym pomysłem z kobietą w roli głównej, ale musimy poczekać jeszcze na jego ujawnienie.

Drugim aspektem, o którym mogę powiedzieć, będzie stawianie mocnego akcentu na tradycję i historię danych miast oraz klubów. Jeśli transmisja będzie z Opola, będziemy chcieli opowiedzieć o pierwszym polskim mistrzu świata, Jerzym Szczakielu. W Rzeszowie z kolei musimy wrócić do fantastycznego pokolenia wychowanków z lat 90. czyli Rafała Wilka, Piotra Winiarza czy Rafała Trojanowskiego. Będąc w Krośnie koniecznie opowiemy o tym, że to tam jest najdłuższy tor w Polsce, do niedawna jeszcze czarny jak smoła.

O trzecim naszym fundamencie na razie nie chcę wspominać, bo to jeszcze tajemnica.

- Czy docelowym planem jest transmisja wszystkich 30 spotkań 2. Ligi Żużlowej, które odbędą się w tym sezonie? 
- Tak, założenie jest takie, że wszystkie mecze będą pokazywane na żywo - w piątek, sobotę oraz w niedzielę - oczywiście, jeżeli tylko pogoda na to pozwoli.

- O jakich porach będą odbywać się spotkania w 2. Lidze, by te terminy nie kolidowały z pozostałymi ligami, tj. Ekstraligą oraz 1. Ligą? 
- Celem nadrzędnym, czyli moim oraz prezesa Motowizji pana Krzysztofa Mikulskiego, jest to, aby nie konkurować z 1. Ligą oraz Ekstraligą. Jest to niepotrzebne i nie służy nikomu. Zależy nam na tym, by polski żużel wciąż się rozwijał oraz miał jak najmniejsze problemy w czasach pandemii. Chcemy sobie nawzajem pomagać, dlatego proponujemy inne godziny spotkań niż w pozostałych ligach. W piątki mecze będą zaczynać się o godzinie 16:00, w sobotę oraz w niedzielę o godzinie 11:45. Z kolei we wtorki, o godzinie 21:00, emitowany będzie półgodzinny magazyn, podsumowujący daną kolejkę ligową.

Motowizja będzie stawiała na kobiety. Stąd też transfer m.in. Joanny Cedrych

- Wedle pańskich przewidywań, jak dużą widownię może przyciągnąć przed telewizory Motowizja? 
- Zacznijmy od tego, że Motowizja ma naprawdę duży zasięg. Ta stacja dociera do 4 milionów  gospodarstw domowych, czyli nawet do 12 milionów Polaków, będąc w największych polskich kablówkach i na platformie Canal+ czy w Player.pl. Jak na stację komercyjną są to bardzo duże liczby. Motowizja serwuje widzom najprawdziwszy sport z dużymi prędkościami i emocjami, mając ogromny potencjał. Wydaje mi się, że pokazanie żużla w sposób inny niż dotychczas, ze znanymi twarzami, ale i również z nowymi, które staną się być może za chwilę odkryciami, umożliwi dotarcie do wielu kibiców i zaskoczy niejednego fana. Trudno mi mówić o liczbach, ponieważ nie było jak dotąd meczów live w Motowizji, ale spodziewam się kilkudziesięciu tysięcy kibiców oglądających konkretne spotkanie. Nie zdziwię się jeśli zdarzą się jeszcze lepsze oglądalności w dobrym czasie antenowym. Zachowajmy jednak pokorę.

- Jaki jest, pańskim zdaniem, największy potencjał tego projektu? 
- Największym potencjałem są ludzie. Dobierając ich do tego projektu, kierowałem się jedną zasadą: kto, jak i dlaczego pracuje w ten, a nie inny sposób. Żużel w Motowizji będą robić ludzie, którzy albo mają już mniejsze czy większe doświadczenie telewizyjne lub radiowe, albo są trochę mniej znani na szeroko pojętym rynku mediów ogólnopolskich. Przy wsparciu i pomocy tych bardziej doświadczonych osób być może ci mniej rutynowani staną się za jakiś czas rozpoznawalnymi nazwiskami w sportowych mediach. Uważam, że przy takim projekcie otoczenie się ludźmi życzliwymi, ciekawymi świata, chcącymi otwierać się na nowe możliwości, jest po prostu podstawą.

Zarówno ekipa dziennikarska, jak i realizatorska, to będą osoby, które pracowały już przy wielu transmisjach sportowych w tym kraju. Będzie to więc bardzo duży atut tego projektu. W tych ludziach leży przyszłość, jeśli chodzi o sportowe dziennikarstwo i o realizowanie transmisji w profesjonalny sposób. Oczywiście, nie weźmiemy z rynku największych nazwisk, które są rozsiane po różnych stacjach telewizyjnych, bo nie o to w tym chodzi. 

Tak jak wspomniałem, mierzymy siły na zamiary. Będziemy starać się dawać szansę młodym ludziom, którzy bardzo dobrze rokują, a kierowani przez kilka bardzo doświadczonych osób będą przekazywać sportowe emocje w sposób dostępny i profesjonalny. Oczywiście nie zabraknie też na antenie uśmiechu i radości czy jakiejś smacznej anegdoty, bo to dziś w tym trudnym świecie jest niezwykle ważne i potrzebne. Robiąc dobre rzeczy, chcemy promować i rozwijać nasz ukochany sport. 

źródło: inf.własna 


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.9789 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl