REKLAMAeWinner Banner

Pawlicki zadowolony z triumfu w MPPK. Dla Woźniaka był to poligon doświadczalny

Piotr Pawlicki

Piotr Pawlicki (fot. Arkadiusz Siwek)

W minioną środę w Gdańsku na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego miał miejsce finał Mistrzostw Polski Par Klubowych. Fogo Unia Leszno obroniła tytuł, a pozostałe miejsca na podium zajęły RM Solar Falubaz Zielona Góra i Betard Sparta Wrocław.

Unia obroniła tytuł w świetnym stylu, zdobywając 29 punktów na 30 możliwych. Piotr Pawlicki wypowiedział się dla naszego portalu na temat swojej parowej jazdy z Dominikiem Kuberą. - Plan był prosty – uciekać ze startu – i tak też zrobiliśmy, mówię to oczywiście z lekkim przymrużeniem oka. Wszystko fajnie się ułożyło. Z Dominikiem układaliśmy się w parę w pierwszym łuku. Ja pilnowałem tyłów, a Dominik wyjeżdżał do przodu. Nie było lekko, jadąc z tyłu, uciekać rywalom, ponieważ miałem przed sobą Dominika i musiałem uważać na szprycę, żeby mnie nie hamowała. Musiałem się trochę namęczyć z tyłu, ale najważniejsze, że z Dominikiem super się dogadywaliśmy na torze i w pierwszym łuku rozgrywaliśmy większość naszych biegów.

Środowa wiktoria była już czwartą w MPPK dla Piotra Pawlickiego w barwach Fogo Unii Leszno, sam zainteresowany tak komentuje kolejny sukces w barwach leszczyńskich „Byków”: - Zawody fajne, dużo emocji, szczególnie w nas, jeżeli chodzi o parking, bo po paru początkowych zwycięstwach, im bliżej końca, tym bardziej się stresowaliśmy, gdyż rodziła się w nas jeszcze większa chęć obronienia tego mistrzostwa i udało nam się! Fajnie, że w Lesznie został złoty medal MPPK. Z tego co się orientuję, to Leszno ma ich już 10. Mam nadzieję, że to nie był ostatni złoty medal MPPK i że będziemy takie sukcesy powtarzać.

Nie wszyscy mogą jednak środowe zawody zaliczyć do udanych, a jednymi z niezadowolonych jest drużyna Moje Bermudy Stal Gorzów, która zakończyła zawody na czwartym miejscu z dorobkiem 18 punktów. Rozmawialiśmy z Szymonem Woźniakiem, którego zdobycz punktowa wynosiła 5 punktów, a on sam stwierdził: - Wiadomo, że jako drużyna i ja osobiście, liczyliśmy na lepszy występ, ale tak naprawdę każde zawody na innym torze, niż ten gorzowski, muszę traktować jako przymusowy poligon doświadczalny, gdyż ewidentnie na innych torach mam duży problem z dobrą jazdą, dużymi zdobyczami punktowymi. Każde takie zawody są dla nas próbą testowania nowych rozwiązań, nowych ustawień, które mogłyby pomóc mi w przyszłości w zdobyciu większej ilości punktów na obcych torach.

Były to już czterdzieste siódme Mistrzostwa Polski Par Klubowe na żużlu. Mimo braku medali w ostatnich latach ciągle najbardziej utytułowaną drużyną w tych zawodach pozostaje Polonia Bydgoszcz, która ma na swoim koncie 11 złotych medali.  Jednak już za rok może dogonić ich Unia Leszno, która w tym roku nie pozostawiła złudzeń, pewnie broniąc tytułu Mistrza Polski.

źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.0896 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl