REKLAMAeWinner Banner

Grzegorz Drozd: Nie potrafię znaleźć wytłumaczenia, które nie kompromitowałoby ważniaków.

Fredrik Lindgren

Fredrik Lindgren (fot. Patryk Kowalski)

Tuż po wczorajszej czwartej rundzie Speedway Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim porozmawialiśmy z Grzegorzem Drozdem, ekspertem żużlowym. Co myśli o oponach Anlas, o szansach Polaków w walce o światowy czempionat oraz możliwym historycznym wyczynie dla polskiego speedwaya. 

Grzegorz Starzec (speedwaynews.pl): Jak podobał się finał? Zwycięstwo Fredrika Lindgrena chyba Cię cieszy...

Grzegorz Drozd (ekspert i komentator żużlowy): Finał był świetny. Ostry, twardy żużel na wymagającym torze.Taki speedway najbardziej lubię. Wygrana Lindgrena mnie cieszy, bo bardzo lubię tego zawodnika. Nie stawiałem go wysoko przed startem cyklu, bo nie chciałem sobie robić nadziei. Pierwsza, zasadnicza runda we Wrocławiu potwierdziła moje oceny, ale Fred prześliznął się do finału i nabrał wiatru w żagle. "Jancarz" z tych czterech obiektów najbardziej pasuje Szwedowi, mam również na uwadze nawierzchnię jaka była...trzymało, były koleiny i dziury. Na takim torze jest sprytny, trzyma manetkę i ostro jedzie. 

- Dotarliśmy w tym sezonie do połowy rozgrywek tego cyklu. Czy ktoś Cię zaskoczył na plus lub minus do tej pory?

- Na minus najbardziej zaskoczył mnie Matej Zagar i Emil Sajfutdinow. Reszta zgodnie z oczekiwaniami. Któryś to raz myślałem, że Zagar będący w gazie, zaskoczy. Ale on po raz kolejny mnie zawodzi. Ma ogromne umiejętności techniczne, ale jeździ zbyt elegancko. Rosjanin natomiast usztywniony. Jakby starał się nie popełniać błędów, wybierał bezpieczne linie jazdy i nie było potrzebnej w SGP odrobiny szaleństwa. Po wczorajszej rundzie, chyba w końcu zaskoczył. Pewnie poczuł, że nie ma już nic do stracenia. Chciałbym podkreślić, że Bartosz wytrzymuje turnieje w Polsce. W tym tonie niedawno wypowiadałem się dla speedwaynews.pl, że Zmarzlik wytrzyma. W poprzednich latach bardzo uważnie go oglądałem na turniejach w Gorzowie i widziałem że się nie podpalał, jechał na trasie wzorowo. Wtedy miał większe ciśnienie i był młodszy. Dlatego przed tegorocznymi turniejami byłem o niego spokojny.

- W marcu rozmawialiśmy w podcaście, jak by ten cykl miał wyglądać w czasach Covid-19. Mówiłeś, że osiem turniejów byłoby idealnie. Czy jazda piątek, sobota to dobre rozwiązanie? Wygląda na to, że tory nie wytrzymają takiego obciążenia.

Dla mnie świetne rozwiązanie. Zwłaszcza w kontekście wycieczki na stadion. Podróż, ale w nagrodę dwa dni żużla na najwyższym poziomie. Tory na razie wytrzymują. W Pardubicach jadą 3 dni pod rząd, a w niedzielę jest trzydzieści dwa biegi.

- No właśnie, skoro mowa o oglądaniu na żywo... Mimo dostępności 50% miejsc dla kibiców, da się zauważyć, że sympatycy sportu nie wykorzystują tego limitu. Można to wytłumaczyć obawą o zarażenie?

-Tak, to jest główny powód. Żużel to jest rozrywka. Ludzie chcą się maksymalnie wyluzować, w obecnych warunkach jest to niemożliwe. Nie chodzi tylko o zakażanie, ale wszelkie utrudnienia z zasadami uczestniczenia w imprezie masowej. Ja to widzę po sobie, mam podejście że ten rok sobie odpuszczam z wyjazdami na żużel i kibice podchodzą podobnie.

- A bilety? W internecie można doczytać, że kibice narzekają na ich dość wygórowaną cenę.

Nie wiem w jakiej są cenie. Być może organizatorzy podnieśli ich wartość, bo wiedzą że mogą wpuścić mniejszą ilość kibiców.

- Obserwując wyniki zawodników startujących wcześniej na oponach Anlas, a teraz na produkcie firmy Mitas, to jednak te pierwsze dawały pewien handicap. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

To jest trudna sprawa i nie jest tak oczywista jak się wydaje. Nie tylko Janowski i Łaguta na nich jeździli. Z tą oceną bym się powstrzymał. Tak samo jak krytykowałem opinie po IMP, że "Magic" jest najszybszy na świecie. Często zbyt pochopnie wyrokujemy oceny. Maciek we Wrocławiu jechał u siebie, a Łaguta nie lubi ciężkich torów takich  jak w Gorzowie. Na "Jancarzu" Rosjanin bardzo często przymykał gaz w walce w kontakcie, ale to cały Artem, dlatego tak nisko go stawiałem przed cyklem. I bez Anlasów to normalne zjawisko w żużlu, że komuś świetnie wyszły jakieś zawody. W Pradze Łaguta powinien lepiej pojechać, natomiast w Toruniu gorzej, bo takie ma ten zawodnik predyspozycje. Każdy zawodnik jest jakiś i jego cechy jeździeckie bardziej lub mniej odpowiadają na każdy rodzaj toru. O tym zupełnie zapominamy i wyłącznie eksperci gadają czy np. Łaguta poszedł w "dobrą stronę". Ale zgodzę się,  że i tak szybkim Artemowi  i Maćkowi,  Anlasy dołożyły odrobinę przewagi we Wrocławiu. Tak to optycznie wyglądało.

-  Podczas transmisji w Canal+ padło stwierdzenie przez komentatora w studio oraz przez zawodnika, Andersa Thomsena, że opony tureckiej firmy dawały przewagę. Duńczyk musi teraz znaleźć nowe ustawienia w swoim silniku.

Dlatego ja przyznaje, że Anlasy dawały lekką przewagę, ale nie załatwiały kompletnie sprawy. Musiały dawać skoro badania wykazały, że są bardziej miękkie. Ja jeszcze chciałbym dodać, że absolutnie nie "grillowałbym" zawodników którzy użyli Anlasów. Skoro były normatywne, to ich użyli. Bardziej zasługują na brawa za kreatywność i szybkość reakcji na nowinkę oraz jej wykorzystania. Słowa krytyki należą się decydentom. To jest niepojęte to co się stało. Nie potrafię znaleźć racjonalnego wytłumaczenia które nie kompromitowałoby ważniaków pod krawatem.

- Przed nami zmagania w Pradze i Toruniu. Przewidujesz jakieś duże przetasowania w klasyfikacji?

Największe przetasowanie jakie może być to awans Emila Sajfutdinowa, reszta zostanie jak jest. Ewentualnie spadek Fredrika Lindgrena. Ja wciąż nie wierzę w jego medal. W Pradze powinno być ślisko i twardo. Zupełnie inne warunki niż w Gorzowie. Szwed tam wygrał, ale był wtedy mocniejszy niż dziś. Na razie ma dużo szczęścia. Kilka biegów na pierwszym łuku ułożyło się idealnie pod niego gdy jechał z trudnych zewnętrznych pól. Praga oczywiście będę bardzo ważna. Królem jest tam Tai Woffinden i to jego upatrywałbym w roli najgroźniejszego konkurenta dla Zmarzlika. 

- Mistrzem Świata na żużlu w sezonie 2020 będzie?

Myślę, że Zmarzlik. Ani przez moment w tym sezonie go nie krytykowałem. Ludzie przesadzają. Nie da się ciągle i wszędzie wygrywać. Jest najlepszy. Jest wybitny. Najlepszy żużlowiec w historii polskiego żużla i jeden z najlepszych w całej historii tej dyscypliny. Wtedy mielibyśmy pierwszego Polaka który zdobyłby dwa tytuły pod rząd. W sumie najwyższa pora.  Pierwszy tego dokonał Jack Young 1951 i 1952 roku. Pierwszy tytuł wywalczył jeżdżąc w drugiej lidze. W 1951 pewny tytuł przegrał Jack Biggs, ale nie zawsze wygrywa ten najlepszy i taki jest dość często urok żużla. Tu mam na myśli to,  co dzieje się udziałem Zmarzlika w Indywidualnych Mistrzostwach Polski (uśmiech).

- Niewątpliwie odbiło by to się dużymi literami na karcie historii światowego i polskiego speedwaya. A może Maciej Janowski?

Janowski niech zdobędzie medal i będzie super. To może powiem tak jak kiedyś pisali kibice Golloba. Tomasz jest najlepszy, ale pechowo trafił na okres Tonego Rickardssona. No więc Janowski jest najlepszy, ale pechowo trafił na okres Zmarzlika (śmiech). Ale chcę zaznaczyć jedną ważną rzecz...Gollob przez długie lata uwielbiał kombinować z polami startowymi. Zawsze powtarzał, że zewnętrzne lepsze, bo jak przegrasz start to masz pole manewru, żeby ściąć do kredy. Z pierwszego już nie.W piątek Zmarzlik wybrał pierwsze, a Tomasz Gollob na antenie podkreślał do Bartka, jakież to trudne pole A sobie zawodnik zafundował. No to w sobotę Bartosz poszedł śladem mentora i poszedł pod deski.

- Skończyło się na półfinale. Myślę, że tak nie da się z góry określać, które pola startowe są lepsze, wewnętrzne czy zewnętrzne. Wszystko i tak wychodzi w dniu zmagań, w konkretnej fazie zawodów.

Ja w tym elemencie zawsze wtórowałem strategii Hansa Nielsena. Otóż jeśli nie ma wyraźnej dominacji któregoś pola to zawsze biorę pole A. Poza tym nawet jeśli przegram start, to większa szansa,  że przy kredzie prześlizgnę się na 2-3 miejsce niż w podobnej sytuacji z pola D. Najczęściej była tak że jeśli z pola D nie zamkniesz rywali to przyjeżdżasz z tyłu. Może to tłumaczy dlaczego Gollob po raz pierwszy w karierze zakończył zawody GP na drugim miejscu dopiero w 2002 roku!

źródło: informacja własna

Oferta na eWinner 1. ligę dostępna tutaj -> sprawdź szczegóły!


0Komentarze

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych. Kliknij tutaj aby się zalogować lub zarejestruj się.

Portal www.speedwaynews.pl/ nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Nie ma jeszcze komentarzy...
Artykuł załadowany: 0.9448 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl