REKLAMAeWinner Banner

Świętochłowice i Gniezno postawiły krok ku finałowi – relacja z 1. meczów półfinałowych CS Superligi

Marcin Szymański, Marcin Kołata, Sebastian Paruzel, Mateusz Pacek

Marcin Szymański, Marcin Kołata, Sebastian Paruzel, Mateusz Pacek (fot. Dorota Wiśniewska)

W niedzielę 13 września odbyły się pierwsze mecze półfinałowe w CS Superlidze. Z ich stawki oraz powagi każdy sobie doskonale zdaje sprawę. Jedną nogą w wielkim finale są ASEKO Orzeł Gniezno i MS Śląsk Świętochłowice - triumfatorzy niedzielnych spotkań.

ASEKO Orzeł Gniezno vs. LKS Szawer Leszno 79:70
Derby Wielkopolski oraz pojedynek dwóch bardzo zasłużonych ośrodków dla polskiego speedrowera. Gnieźnianie dość pewnie i bez większych problemów awansowali do najlepszej czwórki, w sezonie zasadniczym przegrali jedynie w Częstochowie. Leszczynianie natomiast po sporych zmianach w kadrze raczej nie byli murowanym kandydatem do awansu do fazy play-off i to dawało zawodnikom pewien atut psychologiczny. Do drużyny w pewnym momencie dołączył Patryk Kriger, co znacznie ją zmocniło. Spore znaczenie miały też porażki TSŻ-u Schoenberger i wypadnięcie torunian z najlepszej czwórki.

Faworytem tego meczu zdecydowanie byli gospodarze, którzy zaliczyli udane wejście w spotkanie. Po 7 biegach na tablicy widniał rezultat 41:28 dla ASEKO Orła, gościom pozostała walka o jak najmniejszy wymiar porażki. To im się udawało, dwa ostatnie biegi padły łupem LKS-u Szawera 6:4. Tym samym mecz zakończył się 9-punktową wygraną gospodarzy.

W szeregach Marcina Puka ponownie najlepsi Arkadiusz Szymański (18) i Mikołaj Menz (16+2), wtórował im Paweł Kozłowski (15+1). Honoru leszczynian bronili Patryk Kriger (18) i Mateusz Ludwiczak (18+1). Czy 9 punktów to duża zaliczka dla ASEKO Orła? I tak i nie. Biorąc pod uwagę jak dobrze radzili sobie gnieźnianie w Lesznie w sezonie zasadniczym to wystarczająco duża. Jednak gospodarze w normalnych warunkach mogą tą stratę nadrobić trzema mocnymi uderzeniami.

ASEKO Orzeł Gniezno: 79
1. Paweł Kozłowski (4,3*,4,3,1) 15+1
2. Łukasz Łaniecki (2,-,-,3) 5
3. Arkadiusz Szymański (4,3,4,3,4) 18
4. Jakub Stachowski (1,1,1,1,1) 5
5. Wojciech Małecki (4,2,2,2*,2) 12+1
6. Mikołaj Menz (3*,4,4,2*,3) 16+2
7. Michał Nowak – nie startował
8. Mariusz Małecki (4,1,3) 8
9. Adrian Stachowski – nie startował

LKS Szawer Leszno: 70
1. Patryk Kriger (3,2,1,4,4,4) 18
2. Mikołaj Michalski (1,4,3,1) 9
3. Mateusz Ludwiczak (2*,3,3,3,4,3) 18+1
4. Jakub Ignyś (3,1,2*,1,1) 8+1
5. Bartosz Wojtal (1,2,-,-,2) 5
6. Ksawery Kielaszewski (2,W,2*,2,2) 8+1
7. Hubert Kielaszewski (4) 4

Lwy Avia Częstochowa vs. MS Śląsk Świętochłowice 71:75
Wielki hit przy Starzyńskiego 10a, którego faworytami byli fenomenalnie radzący sobie pod Jasną Górą goście. Derby województwa śląskiego to także pojedynek dwóch czołowych drużyn ostatnich lat. Początek spotkania już zapowiadał wielkie emocje, najpierw 6:4 duetu Szymański-Paruzel, potem Jamroszczyk i Natoński pokonali podwójnie osamotnionego po wykluczeniu Dawida Basa - Marcela Krzykowskiego.

Trener Tomasz Pokorski z wielką pasją stosuje ostatnio motyw, w którym dwóch najmłodszych zawodników zestawia ze sobą w parze. Daje ich nijako na pożarcie, jednak dzięki temu ma do dyspozycji mocne seniorskie duety. I to właśnie głównie na juniorach Lwów Avia początkowo zawodnicy MS Śląska niwelowali stratę. Momentem zwrotnym meczu był bieg 10, a w nim para gości Bielica-Krzykowski pokonała podwójnie Sebastiana Paruzela i Kamila Dembczyka. Mocnymi biegami numer 10, 11 i 12 świętochłowiczanie nie dość, że wyszli na prowadzenie, to jeszcze zbudowali mocną 8-punktową przewagę.

W biegu numer 13, lider MS Śląska - Dawid Bas, wykonał swój popisowy numer, czyli poruszył się po komendzie gotów. Tym samym na polu bitwy pozostał osamotniony Patryk Bielaczek, którego podwójnie pokonali Tomasz Włodarczyk i Piotr Jamroszczyk. W biegu 14. z młodymi Lwami wygrała para Kołata-Pacek. Ostatnia gonitwa padła łupem Marcina Szymańskiego, za jego plecami dojechał osamotniony Kamil Bielica, a trzeci był Damian Natoński. Tym akcentem mecz zakończył się wygraną MS Śląska pod Jasną Górą w stosunku 75:71.

Świętochłowiczan do wygranej poprowadzili Kamil Bielica (15), Marin Kołata (13) i Mateusz Pacek (12+2). Biało-niebiescy pokazali siłę zespołu i że odpowiedzialność za wynik w obliczu dwóch wykluczeń ich lidera Dawida Basa mogą wziąć inni zawodnicy. Dla gospodarzy najlepiej punktowali Piotr Jamroszczyk (15+1) i Damian Natoński (13+2). Na dzień dzisiejszy bliżej finału są Świętochłowice, które bardzo dobrze spisują się na torze przy Bytomskiej 40.

Lwy Avia Częstochowa: 71
1. Marcin Szymański (4,2,W,3,4) 13
2. Sebastian Paruzel (2,4,-,2) 8
3. Piotr Jamroszczyk (4,4,2,2,3*) 15+1
4. Nikodem Mlek (-,-,-,-) - nie startował
5. Kamil Dembczyk (2,1,2,1,2) 8
6. Maks Mączka (-,-,-,-) - nie startował
7. Tomasz Włodarczyk (4,4) 8
8. Jakub Wybraniec – nie startował
9. Damian Natoński (3*,3*,4,1,2) 13+2
10. Marcel Gabor (1,2,1,1,1) 6

MS Śląsk Świętochłowice: 75
1. Kamil Bielica (3,1,4,4,3) 15
2. Igor Orłowski (1,2,-,-) 3
3. Dawid Bas (W,4,3,4,W) 11
4. Marcel Krzykowski (2,3*,2,3*,W) 10+2
5. Marcin Kołata (4,1,-,4,4) 13
6. Mateusz Pacek (3*,3,1,2,3*) 12+2
7. Kamil Bielaczek (3) 3
8. Dawid Zając - nie startował
9. Kamil Niemiec - nie startował
10. Patryk Bielaczek (3,3,2) 8

Źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.0581 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl