REKLAMAeWinner Banner

Rafał Dobrucki: Kadra trenera Cieślaka wywalczyła masę medali

Rafał Dobrucki

Rafał Dobrucki (fot. Tomasz Sieracki)

Po wielu latach przygody Marka Cieślaka z Żużlową Reprezentacją Polski nadszedł czas na zmianę warty. Rafał Dobrucki jasno określa priorytety na sezon 2021. Zdaniem nowego szkoleniowca nie będzie łatwo sprostać oczekiwaniom, które kadra Marka Cieślaka wywindowała bardzo wysoko.

Pierwszą ważną decyzją nowego szkoleniowca biało-czerwonych będzie powrót do reprezentacji dwójki zawodników, którzy długo pozostawali w konflikcie z Markiem Cieślakiem. - Rażący temat to sprawa powrotu do kadry Piotra Pawlickiego i Macieja Janowskiego. To temat, o który ciągle jestem pytany. To jest w tym momencie chyba najważniejsze. Druga sprawa to oczywiście SoN, bo to jedyny tytuł, którego nie udało nam się zdobyć. To najważniejszy cel sportowy - komentuje swoje decyzje i cele Dobrucki.

Pawlicki i Janowski zaczynają w kadrze od zera, podobnie jak wszyscy inni zawodnicy. - Piotr i Maciej mają u mnie czystą kartę. Nie możemy wchodzić w nowy temat ze starymi zaszłościami. Sprawa dla mnie jest prosta, rozmawialiśmy na temat i myślę, że jest on zamknięty. Podstawowym priorytetem jest to, żeby w kadrze jeździli najlepsi polscy żużlowcy - zaznacza 44-letni menadżer.

Zastąpienie Marka Cieślaka może być bardzo trudnym zadaniem. - Poprzeczka jest zawieszona wysoko. To nie jest najlepszy moment na przejmowanie kadry, bo oprócz SoN było sporo zwycięstw. Drużyna trenera Cieślaka wywalczyła masę medali i ten worek nosimy od kilku lat, więc jest jakiś balast i trzeba o nim pamiętać, jednak teraz zostawić go z boku i pracować, by nie spuścić z tonu - kontynuuje Rafał Dobrucki.

Zwycięstwo w Speedway of Nations to priorytet dla nowego szkoleniowca polskiej reprezentacji, lecz nie będzie to z pewnością łatwe zadanie. - Temat SoN jest dosyć złożony. Na pewno w sezonie 2020 nie mieliśmy optymalnego składu z wiadomych względów. Poza tym obowiązująca formuła miała z założenia utrudnić Polakom zadanie i nie ma się tutaj co oszukiwać. Mieliśmy całą serię zwycięstw w DPŚ, a zmiana formuły miała poszerzyć liczbę startujących narodowości i, nieoficjalnie, nie pomagać Polakom - twierdzi były menadżer m.in. Betard Sparty Wrocław i Falubazu Zielona Góra.

źródło: Radio Elka


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.6041 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl