REKLAMAeWinner Banner

Rafał Dobrucki: Żużel zasługuje na to, by być na równi z piłką

Rafał Dobrucki

Rafał Dobrucki (fot. Tomasz Sieracki)

Od wielu lat jak bumerang powraca temat dyskusji nad popularnością żużla. W Polsce speedway jest jedną z tych dyscyplin, która gromadzi na stadionach i przed telewizorami ogromne rzesze kibiców, ale o rozpoznawalność i liczbę chętnych do uprawiania żużla cały czas trzeba dbać.

Rozmowa o rozwoju czarnego sportu była jednym z głównych tematów ostatniego czatu reprezentantów Polski z kibicami. Trener żużlowej kadry, Rafał Dobrucki, dostrzega wiele ścieżek rozwoju. - Uważam, że żużel zasługuje na to, by być w wymiarze medialnym być na równi z piłką nożną, więc będziemy starać się prowadzić akcje i angażować siebie oraz innych, by do tego dojść. Mamy świetnych kibiców. Niestety, obecnie sytuacja jest, jaka jest. Wszyscy borykamy się się z tym, że na stadionach nie ma fanów, ale miejmy nadzieję, że w tym sezonie się na nich pojawią. Pod tym względem żużel rozwija się bardzo dobrze od wielu lat - mówił trener biało-czerwonych.

Żużel ma zdaniem Dobruckiego poważny kłopot. - Pewne niebezpieczeństwa są jednak związane z kosztami uprawiania tego sportu. Żużel staje się coraz bardziej elitarną dyscypliną. Poziom mistrzowski jest bardzo wysoki i coraz częściej mówi się o tym, że speedway zmierza w kierunku F1 i rzeczywiście coś w tym jest. Do takiego poziomu pewnie nigdy nie dojdziemy, ale zapędy są - stwierdził Rafał Dobrucki.

Zdaniem 43-latka wszystko idzie jednak w dobrym kierunku i zmiany na lepsze cały czas są wdrażane. - Chciałbym, żeby żużel był bardziej ogólnodostępny dla młodzieży. Od ostatnich lat właśnie to obserwujemy. Cały czas chcemy też sprawiać, by żużel był bardziej otwarty na inne dyscypliny. Zawodnicy trenują z przedstawicielami motocrossa czy enduro. To rzeczy, na które trzeba się otwierać - zaznaczył Dobrucki, który zauważył również, że sporty motorowe inne niż żużel stają się coraz powszechniejsze wśród dzieci. - Dzieci mają dziś możliwość, żeby sprawdzać się na małych motocyklach w wieku 5 czy 6 lat, a w żużlu nie ma formalnej możliwości, by tak małe dzieciaki próbowały swoich sił. Mam nadzieję, że jak pandemia odpuści to chęć ruchu i skumulowana przez półtora roku energia wybuchną. Warunki są, stwarzamy je i wszystko się rozwija. Właśnie w tę stronę musimy iść - skwitował nowy szkoleniowiec kadry.

źródło: Żużlowa Reprezentacja Polski


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.8983 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl