REKLAMAeWinner Banner

Wraca temat „zbyt dużego hałasu” przy G72. Sposób rybniczan na uporczywego mieszkańca

Stadion Miejski w Rybniku

Stadion Miejski w Rybniku (fot. Damian Kuczyński)

Wraz ze zbliżającym się sezonem żużlowym 2021, wraca temat skargi, która wpłynęła jeszcze w roku ubiegłym na temat... zbyt dużego hałasu emitowanego przez motocykle na rybnickim stadionie. Jak zakończy się sprawa?

Przypomnijmy - w listopadzie 2020, do wydziału ochrony środowiska urzędu miasta wpłynęła skarga od anonimowego mieszkańca. Tłumaczył on, że w rejonie rybnickiego stadionu "nie da się żyć", ze względu na ogromny hałas emitowany przez żużlowe motocykle. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. 

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji poprosił więc o kalendarz zawodów, jakie mają odbyć się w Rybniku. Na jednych z pierwszych jazd odbędą się pomiary emitowanego hałasu z użyciem profesjonalnego sprzętu. - Na podstawie wyników ekspertyzy i decyzji wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska podejmowane będą dalsze działania. Droga do tego jeszcze daleka. Może trzeba będzie postawić ekrany akustyczne. Albo nawet zbudować nowy stadion żużlowy w innej lokalizacji... - ironizował zaskoczony pismem Arkadiusz Skowron - wicedyrektor MOSiR-u.

Tymczasem rybniczanie, a konkretnie Krzysztof Mrozek ma pomysł na pana anonima. - "A ja mam ogromną prośbę – skoro jednemu z mieszkańców naszego pięknego miasta przeszkadza ryk motocykli w jego otoczeniu, to pomiary natężenia hałasu należy przeprowadzić właśnie na jego posesji. Szkoła była już dawno, ale jeszcze coś niecoś pamiętam: dźwięk, hałas to drgania akustyczne – zjawisko falowe. Fala również wychodzi ze stadionu i dochodzi do posesji mieszkańca ale już mocno osłabiona. Chyba nawet mieszcząca się w normach dopuszczalnego hałasu. Od prawie 90 lat istnieje żużel w Rybniku, ale dopiero w 88 roku jego istnienia ktoś odważył się na tak absurdalny donos. Zawsze w każdym zdarzeniu staram się szukać minimalnego, ale jednak pozytywu. W tym jest następujący - 88 lat był spokój" - czytamy w felietonie "Żużel bez pudrowania" na klubowej stronie rybnickiego ROW-u.

Niezadowolony mieszkaniec jest na tyle zawzięty, że w jego imieniu o wszczęcie postępowania z urzędu wystąpiła kancelaria prawna z Katowic. Jaki będzie finał sprawy? Tego dowiemy się zapewne już niebawem.


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.9212 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl