REKLAMAeWinner Banner

W poprzednim sezonie aż 19 spotkań nie odbyło się w terminie. W tym roku grozi nam podobna sytuacja?

Prace torowe po opadach deszczu

Prace torowe po opadach deszczu (fot. Patryk Kowalski)

W sezonie 2020 nie dość, że sezon przesunięty był o ponad 2 miesiące ze względu na pandemię koronawirusa, byliśmy świadkami seryjnego przekładania spotkań. Zdarzały się mecze, które były przekładane już dzień lub dwa dni wcześniej ze względu na niekorzystne prognozy atmosferyczne. Najprawdopodobniej część z nich udałoby się odjechać, lecz nie chciano ryzykować dodatkowych kosztów dla klubów, tym bardziej, że przychody z dnia meczowego i tak były już obniżone przez ograniczenie ilości kibiców na trybunach.

Na chwilę obecną sezon w PGE Ekstralidze ma ruszyć zgodnie z pierwotnym terminarzem czyli 3 kwietnia. Pierwszy mecz ma odbyć się przy al. Zygmuntowskich w Lublinie pomiędzy tamtejszym Motorem i Eltrox Włókniarzem Częstochowa. Tak prezentował się stadion Motoru 22 marca.

fot. faceebok.com/speedwaymotorlublin


Klub z województwa lubelskiego co prawda trenował w słoweńskim Krsko oraz na obiekcie w Gdańsku, lecz na razie nie ma mowy o wyjeździe na swój domowy tor, na którym już za 10 dni powinien odbyć się mecz w ramach 1. kolejki PGE Ekstraligi. Prawdopodobne jest, że inauguracyjny mecz zostanie przełożony.

Kolejne smutne wieści napłynęły wczoraj z Torunia. Trzech zawodników Apatora (bracia Holderowie i Kamil Marciniec) oraz mechanik klubowy uzyskali pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 i zostali objęci izolacją do 2 kwietnia. Przypomnijmy, że eWinner Apator Toruń już 4 kwietnia podejmie na własnym obiekcie Falubaz Zielona Góra. Na pewno nie będzie to korzystna sytuacja dla wyżej wymienionych zawodników. Każdy klub musi przeprowadzić testy na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 techniką RT-PCR wszystkim osobom uczestniczącym w meczu na 48 godzin przed zawodami. Jeżeli jednemu zawodnikowi wyjdzie pozytywny wynik klub będzie mógł wykorzystać “gościa”, ale w przypadku, gdy okaże się, że dwóch zawodników jest zakażonych spotkanie zostanie przełożone.

Wróćmy jednak do poprzedniego sezonu. W ubiegłym roku start PGE Ekstraligi został przełożony o 70 dni z uwagi na postępującą pandemię. W trakcie sezonu nie obyło się także bez przekładania spotkań ze względu na warunki atmosferyczne, które od zawsze dają się we znaki organizatorom zawodów żużlowych. Już w pierwszej kolejce mecz pomiędzy Eltrox Włókniarzem Częstochowa a Mr Garden GKM-em Grudziądz został przełożony z piątku na poniedziałek, natomiast w drugiej kolejce zmiana dat dotyczyła aż trzech spotkań. W trzeciej rundzie byliśmy świadkami przesunięcia dwóch starć. Taka sama sytuacja miała miejsce podczas 6 kolejki. W ramach 7 serii spotkań mecz pomiędzy Eltrox Włókniarzem Częstochowa a FOGO Unią Leszno przekładany był aż dwukrotnie i odbył się 17 dni później niż powinien. W kolejkach 8-11 nie odnotowaliśmy żadnego przełożonego meczu (31.07.2020-23.08.2020), natomiast miał miejsce jedyny w tamtejszym sezonie walkower w starciu Eltrox Włókniarza Częstochowa z Moje Bermudy Stalą Gorzów, z powodu fatalnego stanu toru. W ramach 12 serii zmagań w PGE Ekstralidze żaden mecz nie odbył się w pierwotnym terminie. W trzynastej kolejce ponownie dwa mecze zostały przełożone, a w czternastej jeden. Zmianie terminów uległy także rewanżowe starcia półfinałowe. W sumie aż 18 spotkań odbyło się w innym terminie i został przyznany jeden walkower. Czy taka sytuacja grozi nam również w tym sezonie?

Z pewnością start rozgrywek w kwietniu pozwoli na większą elastyczność w razie ewentualnych zmian terminów rozgrywania spotkań. W ostatnim czasie pozytywne wyniki na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 otrzymali także Artiom Łaguta i Patryk Dudek. W trakcie sezonu może dojść do sytuacji, w której zachoruje więcej niż jeden zawodnik w danej drużynie. Pogoda również na pewno nie da za wygraną i może płatać figle podczas przygotowywania toru do zawodów. Biorąc pod uwagę, że PGE Ekstraliga będzie dysponować większą niż w poprzednim roku ilością terminów rezerwowych możemy być świadkami przekładania pojedynczych meczów lub nawet całych kolejek. Pierwsza seria zmagań zaplanowana jest na 3 i 4 kwietnia, jednak czy będzie nam dane cieszyć się żużlem podczas świąt wielkanocnych? Pozostaje nam trzymać kciuki za pogodę oraz przestrzeganie reżimu sanitarnego przez zawodników i ludzi związanych z funkcjonowaniem klubów.

źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.3234 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl