REKLAMAeWinner Banner

Świetne statystyki Leona Madsena na torze w Częstochowie. Dla prezesa Eltrox Włókniarza to za mało?

Leon Madsen

Leon Madsen (fot. Patryk Kowalski)

Trzeba mieć niezły tupet, żeby w stronę swojego wieloletniego lidera powiedzieć takie słowa, jakie padły z ust prezesa Eltrox Włókniarza Częstochowa Michała Świącika wobec Leona Madsena po przegranym meczu z Betard Spartą Wrocław 38:52. Duńczyk zdobył tylko siedem punktów, ale to dopiero jego trzecie spotkanie bez "dwucyfrówki" na torze przy Olsztyńskiej.
O jaką wypowiedź chodzi? O poniższe zdania, która prezes Świącik wypowiedział na antenie telewizji nSport+.
 
- Nie może być też tak, że jeden z liderów robi tak marne punkty. Być może warto, by się pogodził z Flemmingiem Graversenem i by Brian Karger przestał robić sobie tutaj poligon doświadczalny z polskiej ligi. Ja proponuję, żeby robił to sobie w duńskiej kadrze, jak Leon tam będzie jeździł. Ja na to nie pozwolę, żeby tutaj zawodnik, który jest kreowany na lidera, woził tak marne punkty. Ktoś, kto się zna na żużlu, to widzi, że tych jego punktów brakuje. Te motocykle są bardzo wolne, a poza tym, to kto na tym jeździ w Ekstralidze? Nikt.
 
Po tej wypowiedzi można byłoby wywnioskować, że Madsen zawiódł prezesa Świącika już kolejny raz i po prostu sternik "Lwów" walnął pięścią w stół, mówiąc "dość".
 
O tych słowach dowiedziałem się post factum za pośrednictwem mediów społecznościowych. I pomyślałem sobie - mocne słowa prezesa, biorąc pod uwagę dotychczasowe występy Leona nie tylko na torze w Częstochowie, ale akurat w tym przypadku mowa o takowych.
 
I sprawdziłem. Zerknąłem na statystyki duńskiego kapitana Eltrox Włókniarza na owalu przy Olsztyńskiej odkąd startuje z "Lwem" na piersi - 32 mecze, cztery komplety punktów, 29 "dwucyfrówek", 406 punktów, średnia punktów na mecz - 12,68. Faktycznie - prezes Świącik "nie może pozwolić na to, aby zawodnik kreowany na lidera woził tak marne punkty".
 
Oczywiście Leona nie można pochwalić za ostatni występ ze Spartą, ponieważ rzeczywiście pojechał poniżej oczekiwań. Był to jednak dopiero jego trzeci taki mecz w Częstochowie od 2017 roku! Wpadki zdarzają się nawet najlepszym, a wspomniane wcześniej słowa prezesa Świącika z pewnością nie budują dobrej atmosfery w drużynie, o której sam zainteresowany tak często wspomina. Jeżeli już sternik klubu był zły na swojego zawodnika, mógł powiedzieć mu to w cztery oczy. Pytanie czy miałby na to odwagę.
 
Nie wyobrażam sobie, aby podobna sytuacja miała miejsce np. w Gorzowie, gdzie po jakimś słabszym meczu Bartosza Zmarzlika, prezes Marek Grzyb albo trener Stanisław Chomski użyliby takich słów wobec swojego lidera. Sport to niespodzianki - te pozytywne, jak i negatywne. Czy to Zmarzlik, czy to Madsen lub ktokolwiek inny nie jest maszyną do zdobywania punktów.
 
Czepianie się akurat Madsena jest o tyle kuriozalne, że kolejny słabszy mecz pojechał np. Fredrik Lindgren, które o wiele częściej zawodził swoją postawą kibiców biało-zielonych. W poprzednich latach to samo można było zauważyć także w przypadku Jasona Doyla czy Mateja Zagara, podczas gdy Madsen - krytykowany za jedną z nielicznych wpadek, wielokrotnie samemu, w pojedynkę ciągnął za uszy cały zespół. Kibice Włókniarza doskonale wiedzą ile razy to właśnie Duńczyk ratował im skórę, jak wtedy, gdy w kluczowym meczu o wejście do fazy play-off zanotował poważny upadek, aby po zastrzykach czterokrotnie wyjechać na tor i być niepokonanym.
 
Poniżej można zobaczyć liczby Madsena jakie dotychczas wykręcił pod Jasną Górą. Cztery komplety punktów i co ciekawe - trzy z nich przeciwko Falubazowi. Miniony mecz z Wrocławiem był drugim, w którym nie zdobył trójki.
 
Na torze w Częstochowie od dłuższego czasu nie ma poważnego ścigania, ale czy to wina toru, czy bardziej dyspozycji miejscowych? Wydaje się, że to drugie, bo rywale potrafią wyprzedzać na dystansie. A wracając do Madsena, jeżeli prezes Świącik uważa, że ten spisuje się poniżej oczekiwań, zawsze może odstawić go od składu, bo "nie może być też tak, że jeden z liderów robi tak marne punkty".
 
Mecze Leona Madsena w Częstochowie jako zawodnik Włókniarza:
 
15 (3,3,3,3,3) - 2017 (Falubaz Zielona Góra 50:40)
15 (3,3,3,3,3) - 2018 (Falubaz Zielona Góra 52:38)
15 (3,3,3,3,3) - 2019 (Falubaz Zielona Góra 57:33)
15 (1,2,3,3,3,3) - 2019 (Unia Leszno 38:52)
14+1 (3,3,3,2*,3) - 2020 (Sparta Wrocław 53:37)
14+1 (1,3,3,3,3,1*) - 2020 (Unia Leszno 41:49)
14 (3,3,2,3,3) - 2018 (Sparta Wrocław 49:41)
14 (3,2,3,3,3) - 2018 (Stal Gorzów 49:41)
14 (3,3,3,2,3) - 2019 (Stal Gorzów 47:43)
14 (1,2,3,3,2,3) - 2020 (Falubaz Zielona Góra 43:47)
14 (2,3,3,1,3,2) - 2020 (Motor Lublin 43:47)
14 (3,3,2,2,2,2) - 2021 (Unia Leszno 41:49)
13 (2,3,3,2,3) - 2018 (Unia Leszno 47:43)
13 (2,3,2,3,3) - 2018 (Apator Toruń 49:41)
13 (1,3,3,3,3) - 2019 (Motor Lublin 52:38)
12+1 (3,2*,3,3,1) - 2017 (Sparta Wrocław 47:43)
12+1 (2*,3,1,3,3) - 2017 (ROW Rybnik 48:42)
12+1 (3,3,3,1*,2) - 2018 (GKM Grudziądz 45:45)
12+1 (1,2,1,2*,3,3) - 2019 (Sparta Wrocław 41:49)
12+1 (3,1,3,3,2*) - 2019 (Falubaz Zielona Góra 51:39)
12 (2,1,2,3,1,3) - 2019 (Unia Leszno 31:59)
12 (2,1,3,3,3) - 2019 (Apator Toruń 52:38)
12 (3,2,3,2,2) - 2020 (GKM Grudziądz 53:37)
11+1 (1,3,,3,1*,3) - 2018 (Unia Tarnów 54:36)
11+1 (2,3,3,1,2*) - 2018 (Sparta Wrocław 49:41)
11+1 (3,1*,3,3,1) - 2017 (Stal Gorzów 46:44)
11+1 (U,3,3,2*3) - 2019 (GKM Grudziądz 52:38)
11 (2,3,3,2,1) - 2018 (Stal Gorzów 41:49)
10+1 (2*,1,2,3,2) - 2017 (Apator Toruń 52:38)
8+1 (3,1,1*,3,0) - 2017 (GKM Grudziądz 45:45)
7 (2,2,1,1,1,0) - 2021 (Sparta Wrocław 38:52)
5+1 (2,1*,1,1,t) - 2017 (Unia Leszno 38:52)
 
Suma punktów: 406
śr. na mecz: 12,68

źródło: inf. własna

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.9493 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl