REKLAMAeWinner Banner

TPW speedwaynews.pl, czyli Tygodniowy Przegląd Wydarzeń (8)

Portal speedwaynews.pl kontynuuje nowy projekt. Co tydzień przedstawiamy Wam zbiór najważniejszych wydarzeń tygodnia. Zapraszamy na ósmą w sezonie część naszego „TPW”, w którym znajdziecie ostatnie dni zebrane „w pigułce”.

1) Powtórka sprzed roku. Grand Prix króluje w Polsce, ale tym razem z nową lokalizacją

O tym, że cykl Speedway Grand Prix zagości w tym sezonie na Aleje Zygmuntowskie, wiadomo było już jakiś czas temu. Potwierdzono oficjalnie rundę w Lublinie na 7 sierpnia. W tym tygodniu dowiedzieliśmy się natomiast o tym, że nie będą to jedne zawody. Turniej odbędzie się również 6 sierpnia. BSI w ostatnim roku działalności przy cyklu idzie zatem wzorem obranym w sezonie 2020, czyli stawia na tzw. "double-header". Kilka dni później ogłoszono, że podwójna runda będzie mieć miejsce również w Toruniu, na zakończenie cyklu. Więcej TUTAJ.

2) Zawieszenie, odwołanie, zawieszenie i... zwrot akcji. Burza wokół Nickiego Pedersena

Miniony tydzień stanął bez wątpienia pod znakiem zawirowań wokół postaci Nickiego Pedersena. Najpierw wywołana została burza wokół jego występku drogowego, którym pochwalił się w swoich mediach społecznościowych. Jeszcze tego samego dnia dotarły informacje o jego zawieszeniu przez duńską federację żużlową. Niektórzy łączyli ze sobą te dwa wątki, jednak chodziło o awanturowanie się i obrażanie sędziego podczas jednego z meczów Metal Speedway League. Duńczyk wraz z prawnikami próbował odwołać się od decyzji DMU, jednak ta podtrzymała swoje zdanie. Niedługo później nastąpił zwrot akcji i Nicki Pedersen wyszedł obronną ręką, co przewidział choćby Michał Korościel. O kwestii zawieszenia Duńczyka wypowiadał się również Krzysztof Cegielski. Więcej o końcowej decyzji federacji można przeczytać natomiast TUTAJ.

3) Niecodzienna sytuacja w polskiej lidze i podwójny blamaż 

Do dość nietypowej i niespotykanej w polskich rozgrywkach ligowych sytuacji doszło w miniony weekend w Wittstock. Na tamtejszym Heideringu jednego dnia odjechano dwa spotkania w ramach 2. LŻ. Plan pierwotnie zakładał zorganizowanie meczu przeciwko Daugavpils w piątkowy wieczór, jednak warunki pogodowe stanęły na przeszkodzie i zdecydowano o tym, że w sobotę zawody odbędą się odpowiednio o 12:00 i 19:00. Nazajutrz jednak stan toru utrudniał zadanie żużlowcom. Po istnych męczarniach odjechano osiem biegów spotkania Wittstock - Rzeszów w przeciągu trzech godzin. "Wilki" ponownie nie zdołały wywalczyć meczowych punktów. Kolejny pogrom nastąpił wieczorem, tym razem już przy lepszych warunkach torowych. Lokomotiv nie pozostawił złudzeń ekipie Marcina Sekuli. Więcej TUTAJ.

Ujęcie z pierwszego meczu dnia w Wittstock, pomiędzy "Wilkami", a Stalą Rzeszów i walka żużlowców z torem


4) Trzy rekordy toru podczas jednego meczu 2. Ligi Żużlowej

Owal w Poznaniu w minioną niedzielę bez wątpienia pozwalał na bardzo szybką jazdę. Już podczas inauguracyjnej gonitwy meczu pomiędzy specHouse PSŻ Poznań, a Optibet Lokomotivem Daugavpils padł nowy rekord toru. Rafał Karczmarz poprawił wynik klubowego kolegi - Marcusa Birkemose - na 65 i pół sekundy. Niedługo trzeba było czekać na kolejny świetny czas. Tym razem zawodnik gości - Francis Gust - ustanowił rekord na 65,32s w biegu numer cztery. Dwa wyścigi później złamano magiczną granicę 65 sekund. Kevin Wölbert przejechał cztery okrążenia toru na Golęcinie w czasie 64,96s. Całe spotkanie wygrali gospodarze. Szczegóły TUTAJ.

5) Wyłoniono wszystkich finalistów Mistrzostw Europy Par

Rozegranie tegorocznych Mistrzostw Starego Kontynentu w jeździe parami niewątpliwie należy do problematycznych. Najpierw przez brak zgody trzech federacji odwołano półfinał zaplanowany w Równem. Później po uzgodnieniach dotyczących organizacji drugiego turnieju eliminacyjnego, na ostatnią chwilę ze startu zrezygnowali Rosjanie. Ostatecznie udało się znaleźć team zastępczy, w postaci MAMS, czyli Węgierskiego Związku Motorowego. W półfinale rozgrywanym w Debreczynie najlepsi okazali się Brytyjczycy. To oni oraz Duńczycy dołączyli do stawki finalistów, wyznaczonych z urzędu. Są nimi reprezentacje Polski, Łotwy, Czech, Włoch i gospodarzy finału w Mâcon - Francuzi. Więcej o wynikach półfinału TUTAJ.

6) Gorzowskie deja vu? Rozdzielnia spłonęła nie tylko na "Jancarzu"

Sytuacja mająca miejsce w ubiegłym sezonie podczas spotkania gorzowskiej Stali z Włókniarzem Częstochowa nie jest już jedyną w polskim żużlu. Rozdzielnia spłonęła nie tylko na Stadionie im. Edwarda Jancarza. Z podobnym problemem zmagają się teraz w Gdańsku. Tam jednak pożar nie nastąpił w trakcie rozgrywania meczu, tak jak było to w Gorzowie. Incydent nie będzie miał wpływu na nadchodzące spotkania Wybrzeża, jednak rozgrywanie ich przy sztucznym oświetleniu jest na razie niemożliwe. Więcej TUTAJ.

7) Mamy nowego czempiona Starego Kontynentu i pierwszego uczestnika SGP 2022

Niezwykłe emocje towarzyszyły kibicom podczas ostatniej rundy Speedway European Championship rozgrywanej w Rybniku. Turniej na Śląsku był świetną promocją speedwaya, z całą pewnością żaden z kibiców, który udał się tego dnia na Gliwicką 72, nie żałował tego. Fenomenalne ściganie żużlowcy serwowali od pierwszego do... dwudziestego czwartego wyścigu. Mieliśmy bowiem aż dwa wyścigi dodatkowe. Jeden decydujący o utrzymaniu w cyklu na przyszły rok. Z tego wyszedł obronną ręką Daniel Bewley, który do mety dojechał przed Bartoszem Smektałą. W drugim "dodatku" rywalizacja toczyła się zaś o brązowy medal w cyklu. Patryk Dudek okazał się w tym starciu szybszy od Piotra Pawlickiego. Czempionem Europy i pierwszym uczestnikiem Speedway Grand Prix 2022 został natomiast Mikkel Michelsen. Szczegóły rybnickiej rundy SEC dostępne TUTAJ.


8) Powrót speedwaya na słynny obiekt

Pierwszy raz od sezonu 2014 oficjalnie zawarczały motocykle na obiekcie Kalmholven w Karlstad. Nowi pasjonaci czarnego sportu w tym mieście stawili sobie za cel reaktywację żużla i bardzo szybko się z tym tematem uporali. Jeszcze dwa lata temu bowiem stadion ten nie wyglądał zupełnie, jakoby miało tam powrócić "życie". Pierwszymi po latach zawodami była runda 1. Dywizji, z udziałem miejscowego zespołu, startującego pod nazwą Speedway054. Więcej o reaktywacji żużla w Karlstad TUTAJ.

9) Zmarzlik wreszcie się doczekał. Znamy nowego mistrza Polski

Drugie, szóste, szóste, czwarte, drugie i drugie – to miejsca Bartosza Zmarzlika w ostatnich sześciu latach finałów Indywidualnych Mistrzostw Polski. Sezon 2021 okazał się szczęśliwy i podwójny czempion globu zdołał wreszcie wywalczyć upragniony tytuł. A zrobił to w fantastycznym i widowiskowym stylu. Przedostał się z czwartego miejsca na pierwsze i pewnie pomknął do mety w wyścigu finałowym. Zmarzlik przyznał zaraz po zawodach, że teraz "już nic nie musi, tylko może". Wyniki z IMP dostępne są TUTAJ, natomiast wideo z rozgrzewającej do czerwoności gonitwy finałowej znajdziecie TUTAJ.

10) Echa wokół finału IMP. Maciej Janowski i brzydkie obrazki na podium

Wydawać się mogło, że nic nie może zepsuć święta żużla na Smoczyku i kapitalnego ścigania, jakie zaserwowała najlepsza szesnastka Polski. Jednak podczas dekoracji, emocje poszły górą. Srebrny medalista IMP - Maciej Janowski - postanowił opuścić podium i zostawić po sobie przewróconą puszkę po napoju energetycznym. Wszystko prawdopodobnie miało związek z niechęcią do niedzielnego triumfatora, po sytuacji przy wjeździe do parkingu po jednym z wyścigów. Zachowanie zawodnika Sparty skomentował w rozmowie z naszym portalem prezes Stali Gorzów - Marek Grzyb. Włodarz klubu znad Warty stwierdził, że ludzie mieli prawo czuć porażenie i zdegustowanie. Całość wywiadu dostępna TUTAJ.


11) Dramatyczny mecz w Grudziądzu 

We wtorkowy wieczór przy Hallera 4 odbyło się spotkanie, które było przedmiotem dywagacji w kontekście ewentualnego zawieszenia Nickiego Pedersena przez duńską federację. Dla grudziądzan był to bowiem mecz o być albo nie być w PGE Ekstralidze. Ostatecznie po bardzo niebezpiecznej sytuacji, do której doszło już w biegu trzecim, gospodarze tak czy siak pozostali bez "Dzikiego". Pedersena, jak i Jacka Holdera zabrały do szpitala karetki, po bardzo źle wyglądającym wypadku na prostej, gdzie nie było już dmuchanej bandy. Sędzia dość kontrowersyjnie uznał za winnego całego zamieszania Kennetha Bjerre. Koniec końców, gospodarze przy ogromnych staraniach byli bardzo bliscy triumfu nad "Aniołami". Wynik jednak wypuścili z rąk w biegach nominowanych i mecz zakończył się podziałem punktów. Więcej TUTAJ.

Źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.2305 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl