REKLAMAeWinner Banner

Hansen zaskoczony torem w Gnieźnie. „Nie na takich torach jeździmy w Danii”

Oliver Berntzon (Ż) i Patrick Hansen (B)

Oliver Berntzon (Ż) i Patrick Hansen (B) (fot. Mateusz Biskup)

Patrick Hansen ma za sobą ligowy debiut na stadionie w Gnieźnie. Po zakończonym spotkaniu, lider Agred Malesy przyznał, że tor mu sprawiał trudności. Co więcej, jego geometria może sprawiać trudności dla duńskich żużlowców. 

Choć Arged Malesa Ostrów Wielkopolski zaznała smaku porażki, to bonusowy punkt zapewnił im awans do fazy play-off. Kibice mogą czuć się rozczarowani postawą Grzegorza Walaska, Tomasza Gapińskiego czy byłego żużlowca Aforti Startu Gniezno - Olivera Berntzona. Liderem przyjezdnych był Patrick Hansen, zdobywca jedenastu punktów i dwóch bonusów. Po spotkaniu, na łamach sportowegniezno.pl, opowiedział o trudnościach, jakie sprawił mu owal przy W25: — Nasz cel był wygrać, ale już wiemy, że bez Klindt’a będzie cieżko. Może nie jedzie najlepszego sezonu, ale możemy na niego liczyć w trudnych chwilach. Generalnie każdy z nas w tym meczu miał problemy, ja także popełniałem błędy, a one dużo kosztują. Pierwszy raz przyjechałem tutaj do Gniezna i czułem się trochę dziwnie. Pierwszy start i pierwszy łuk był dla mnie bardzo dziwny. Zrobiłem wielkie oczy. Było naprawdę ciężko, w drugim biegu pozmienialiśmy przy sprzęcie i było troszkę lepiej. Słyszałem, że ten stadion jest trudny, ale my jako Duńczycy nie na takich torach jeździmy w Danii. Mamy u siebie bardzo trudne obiekty i nie możemy się tłumaczyć, że coś jest dla nas problemem — przyznaje objawienie tegorocznego sezonu eWinner 1. Ligi Żużlowej. 

Przed ostrowianami ważna potyczka z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Dla Polonii będzie to mecz, który zadecyduje o ich bycie w fazie play-off. Waldemar Górski, prezes Arged Malesy Ostrów Wielkopolski, zapowiada walkę do samego końca, gdyż jego podopieczni nie mają zamiaru przegrać przed własną publicznością: — Nie jest tak, że wyjeżdżamy stąd niepocieszeni. Nam był potrzebny bonus i go mamy. Trzeba pamiętać, że jechaliśmy bez Klindt’a, a gospodarze chcieli wygrać u siebie na koniec. To zawsze dodaje dodatkowego kopa. My stawialiśmy opór do pewnego momentu, ale jesteśmy gorsi. Mamy ostatni mecz u siebie z Polonią i postaramy się także dobrym akcentem zakończyć tą rundę. 


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.0471 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl