REKLAMAeWinner Banner

Słodki czy gorzki koniec fatalnego sezonu? Zapowiedź meczu Orzeł Łódź - Aforti Start Gniezno

Kibice Orła Łódź

Kibice Orła Łódź (fot. Jarosław Ziąbka)

Fatalny sezon Aforti Startu Gniezno chyli się ku końcowi. Gnieźnianie wyruszają w podróż na Moto Arenę, gdzie przyjmie ich zespół Orła. Obie drużyny, choć sezon zakończą, pozostają w walce o szóste miejsce w tabeli. Czy będzie to mecz pożegnań? 

Jeszcze niedawno zasiadaliśmy we fotelach na spotkanie ROW-u Rybnik z Cellfast Wilkami Krosno, zajadając (przynajmniej ja) wielkanocną babkę, a tu zaraz kończymy emocjonalną część zasadniczą eWinner 1. Ligi Żużlowej. W grze o play-off pozostają jeszcze dwie ekipy, ale nie są to zespoły Orła Łódź i Aforti Startu Gniezno. Oba zespoły mogą sobie pluć w brodę za niewykorzystane sytuacje, które mogły otworzyć drogę do walki w decydującej fazie rozgrywek. Teraz to już musztarda po obiedzie. Zarówno Orzeł i Start mogą walczyć jeszcze o szóste miejsce w ligowym zestawieniu. 

--->Sprawdź pogodę na ligowy mecz Orła<---

Brady Kurtz i Luke Becker to niepodważalni bohaterzy zespołu z Moto Areny. Pierwszy miał umiarkowane wejście w pierwszoligową rzeczywistość. Jak wiadomo, Kurtz odbił się od pierwszego składu Fogo Unii Leszno i szukał szansy na wypożyczenie. Działacze Orła zabrali ambitnego żużlowca, który nie dał rady się zaklasyfikować, ale mógł legitymować się średnią na poziomie 1,571 punktu na bieg. Sezon 2021 wypadł o niebo lepiej. Sam Brady zaczął ponownie porywać jazdą fanów, a dla swojego zespołu wygrywał ostateczne biegi, jak z ROW-em Rybnik. Luke Becker to młody Apacz, który od dłuższego czasu dawał o sobie znać. Sam talent jest bardzo oczywisty, ale żużlowe kluby jakoś mało chętnie go chciały zakontraktować. Na całe szczęście, zasada u24 dała mu możliwość jazdy w eWinner 1. Lidze Żużlowej, gdzie również zostawia po sobie dobre wrażenie. Tak dobre, że już pojawiają się plotki o jego przenosinach do PGE Ekstraligi. Szkoda, że mieszany sezon mają Kościuch i Nowak. Norbert od dłuższego czasu występuje w barwach Orła, zostając jednym z filarów zespołu. Tegoroczne rozgrywki są jednak sinusoidą i ciężko znaleźć okres, gdzie "Norbi" jeździł na miarę regularnym poziomie. Marcin to inna para kaloszy. Wychowanek Unii, nie ironicznie, otrzymał szansę na odbudowę w Poznaniu. Została ona wykorzystana, a sam żużlowiec powrócił do 1. Ligi po sezonie absencji. Nowak rywalizuje ze zmiennym szczęściem, przeplatając dobre występy z tymi słabszymi. Po zaskakująco dobrym sezonie, Aleksandr Łoktajew podążył losem Nowaka. Co prawda, Ukrainiec wrócił na dobre tory po kilku latach posuchy, ale ten sezon ma wyjątkowo pechowy. Kontuzje, dziwne obieranie ścieżek czy problematyczna postawa w meczach wyjazdowych. 

Piotr Pióro nie znalazł się w awizowanym zestawieniu


Juniorzy obu ekip to ewenementy. Mateusz Dul i Marcel Studziński to żużlowcy, którzy słyną głównie z dobrej jazdy na domowym owalu. Ten pierwszy pokazywał, że jazda pod skrzydłami Adama Skórnickiego potrafi motywować do jazdy. Pamiętne występy w Krośnie czy Bydgoszczy sprawiły, że Dul zaczął być szerzej obserwowany przez kibiców. Też spotkanie ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk uchodzi za jego najlepsze w dotychczasowej karierze. Studziński za to ma spore problemy zdrowotne, związane głównie z kolanem. W meczu z Arged Malesą, Marcel został wystawiony jako numer dwunasty, ale był zmieniany przez Philipa Hellström-Bängsa. Po derbowym spotkaniu, dało się zauważyć utykającego juniora. Poza tymi dwoma głównymi juniorami, na starcie meldują się jeszcze Jakub Sroka i Mikołaj Czapla. W awizowanym zestawieniu znajduje się Aleksander Grygolec. 

Kibice Startu nie mają zbyt wielu powodów do radości w tym sezonie
 

Goście, choć mają dobre wspomnienia z Łodzią u siebie, na wyjazdach mają zdecydowane problemy. Od lat utarła się opinia, że Start Gniezno potrafi wygrywać tylko na swoim torze, gdyż jest on specyficzny. Jak widać, nawet Polacy mają swoje Eastbourne. Nie mniej jednak, Start nie lubi jazdy na łódzkim owalu. Zeszłoroczna porażka to jedno, ale sama specyfika może im sprawiać trudności. Na szczęście dla kibiców, forma Oskara Fajfera jest na wysokim poziomie, co potwierdza on w eWinner 1. Lidze i Bauhaus-Ligan. Timo Lahti wyglądał na niezwykle szybkiego w meczu z Ostrowem. Jednakże wszyscy oczekują lepszych wyników od Fina, który stanie do walki o Indywidualne Mistrzostwo swojego kraju w sobotę. Peter Kildemand oraz Frederik Jakobsen mają swoje wahania, ale nie można powiedzieć, że są zwykłymi statystami. Mają momenty słabości, co widać po wynikach. Sam Kildemand to spore zaskoczenie, które dałbym na jeden z nielicznych plusów tego sezonu. No i został on... Mirosław Jabłoński. Wiele można powiedzieć, wiele można stwierdzić, ale nie zdziwię się, jeżeli to będzie mecz pożegnalny. Młodszy z braci stracił miejsce na rzecz Kevina Fajfera i sam wydaje się być bardziej skupiony na pracy eksperckiej w nSport+. Zajmuje się on również treningiem swojego syna - Mateusza, na którego czekają wszyscy fani czerwono-czarnych. Młody Szwed - Philip Hellström-Bängs ma prawdopodobnie uraz. Spotkanie to będzie ostatnim, gdzie drużynę poprowadzi Rafael Wojciechowski. 

Mecz Orzeł Łódź - Aforti Start Gniezno odbędzie się 15 sierpnia (niedziela) o godzinie 16. Canal+Now będzie odpowiedzialne za transmisję z tego spotkania. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi relacje LIVE z Moto Areny. Kliknij, aby zobaczyć układ par na to spotkanie.

Awizowane składy:
Orzeł Łódź:

9. Norbert Kościuch
10. Marcin Nowak
11. Aleksandr Łoktajew
12. Luke Becker
13. Brady Kurtz
14. Jakub Sroka
15. Aleksander Grygolec

Aforti Start Gniezno:
1. Peter Kildemand
2. Frederik Jakobsen
3. Timo Lahti
4. Mirosław Jabłoński
5. Oskar Fajfer
6. 
7. Mikołaj Czapla

źródło: inf. własna

Poniżej prezentujemy materiał wideo z zeszłorocznej potyczki tych obu ekip: 

ZAŁĄCZNIK DO ARTYKUŁU


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.284 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl