Kacper Grzelak po Łańcuchu Herbowym: Jest uśmiech na twarzy

Kacper Grzelak

Kacper Grzelak (fot. Arkadiusz Siwek)

Wczoraj w Ostrowie Wielkopolskim odbył się 69. Turniej o Łańcuch Herbowy. Drugi rok z rzędu zawody rozegrano w młodzieżowej obsadzie. Po turnieju porozmawialiśmy z Kacprem Grzelakiem, który zajął siódme miejsce.

Młodzieżowiec Arged Malesy Ostrów rozpoczął zawody z przytupem, ponieważ w swoim pierwszym biegu wywalczył trzy punkty. Na kolejną wygraną musiał poczekać do ostatniego wyścigu. W dwuosobowej obsadzie przywiózł za plecami Przemysława Koniecznego. Kacper Grzelak ostatecznie zapisał na swoim koncie dziewięć punktów - Jestem zadowolony. Cele, które sobie założyłem zostały przeze mnie wykonane i z tego się bardzo cieszę. Po dzisiejszych zawodach jest uśmiech na twarzy także fajnie – powiedział junior Arged Malesy w rozmowie z naszym portalem.

Wynik Kacpra Grzelaka mógł być nieco lepszy, gdyby nie defekt w swoim drugim biegu. Miejscowy junior jechał na trzecim miejscu i był bliski wyprzedzenia kolejnego rywala. Po zawodach zapytaliśmy samego zawodnika, co się stało, że maszyna odmówiła posłuszeństwa - Na szczęście nic groźnego, bo to tylko łańcuszek sprzęgłowy. Oczywiście szkoda punktów. Czułem się w tym biegu szybszy od tego drugiego (Dawida Rempały – dop.red.) Myślę, że mógłbym go tam pokąsać i może by się udało wskoczyć na drugie miejsce. Złośliwość rzeczy martwych i na to nie mamy wpływu – dodał wychowanek Mariusza Staszewskiego, który za ponad miesiąc będzie obchodził osiemnaste urodziny.

Zawodnicy w trakcie zawodów mieli problemy na wyjściu z ostatniego łuku. W tym miejscu doszło do kilku upadków. Najbardziej ucierpiał Piotr Świercz, ponieważ junior Unii Tarnów został przetransportowany do szpitala z podejrzeniem złamania uda - W tym tygodniu było dosypywanie glinki, co mogło być powodem tych problemów. Na pewno było lepiej niż wcześniej, bo bywały tutaj gorsze tory, czyli bardziej dziurawe i wyrywające – przekazał o stanie nawierzchni Kacper Grzelak.

Za juniorem drużyny, która awansowała do PGE Ekstraligi ciężki sezon. Zawodnika biało-czerwonych nie omijały kontuzje. Kacper Grzelak w lidze pojawił się na torze tylko w trzech spotkaniach. Najlepszy mecz zanotował w Ostrowie przeciwko ekipie z Rybnika. Wtedy wygrał wyścig młodzieżowy i łącznie zdobył cztery punkty. Dodatkowo wychowanek Mariusza Staszewskiego razem z rówieśnikami wywalczył brązowy medal w DMPJ - Za ten sezon chciałbym najpierw podziękować moim sponsorom, czyli firmom: MKtech, Frukta, Fenetra oraz Printwizards. Dziękuję także wszystkim ludziom, którzy mnie wspierają, a zwłaszcza mojej dziewczynie Nikoli – rzekł na sam koniec ambitny młodzieżowiec.

źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 0.7627 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl