REKLAMAYT
REKLAMAwosp

Żużlowa liga światowa - siedem reprezentacji w jednym turnieju

Felietony

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 października 2021, 14:33
Trofeum dla zwycięzcy Speedway of Nations

Trofeum dla zwycięzcy Speedway of Nations (fot. Jarosław Pabijan)

A gdyby tak siedem żużlowych narodowych reprezentacji zebrało się w jednym kraju i w przeciągu miesiąca rozegrało systemem ligowym mecze każdy z każdym, łącznie ponad dwadzieścia spotkań? Nierealne? Ale tak właśnie było w roku 1973! 

Kibice żużlowi niekiedy z zazdrością spoglądają w kierunku tych piłkarskich, siatkarskich czy koszykarskich. W innych dyscyplinach nierzadko zdarza się, że reprezentacje narodowe rozgrywają ze sobą całe turnieje. W żużlu najczęściej musimy zadowolić się czwórmeczami. Jeśli już pojedynkują się w jakimś spotkaniu ze sobą dwie nacje, to najczęściej jest to jednorazowy wyskok. Ale bywały etapy w historii speedway’a, gdy próbowano to zmienić.
 

Nie wiadomo dokładnie kiedy zrodziły się pierwsze pomysły Ligi Światowej. Udokumentowaną próbę podjęto już w roku 1968. Wtedy postanowiono zorganizować ligę z udziałem czterech reprezentacji: Wielkiej Brytanii, Polski, ZSRR i Szwecji. Ze względów oszczędnościowych (lub jak kto woli - praktycznych) Anglicy rozegrali wszystkie mecze u siebie, łącznie z rewanżami. Pomiędzy 13. czerwca a 13. lipca wygrali więc najpierw dwukrotnie ze Szwecją, potem z ZSRR, a na koniec z Polską. Niestety poza tymi pojedynkami jeszcze tylko Polacy w październiku tego roku pojedynkowali się dwukrotnie z rywalami. Ich przeciwnikami byli żużlowcy ze Związku Radzieckiego. W Gorzowie zremisowaliśmy 39:39, a w Rybniku triumfowaliśmy 49:29. Rozgrywek nigdy więc nie dokończono.
 

Tabela:

Lp. Kraj Mecze Punkty Małe punkty
1. Wielka Brytania 6 12 +126
2. Polska 4 3 -24
3. ZSRR 4 1 -70
4. Szwecja 2 0 -32

 

W 1973 roku do Ligi Światowej zrobiono drugie podejście. Tym razem turniej patronatem objęła brytyjska gazeta, stąd pełna nazwa rozgrywek brzmiała Daily Mirror International Tournament. W Wielkiej Brytanii zjawiła się wtedy cała światowa czołówka. Ostatecznie w turnieju wystąpiło siedem reprezentacji: Anglia, Szwecja, Australia, Nowa Zelandia, Polska, ZSRR i łączony zespół norwesko-duński.
 

Zgodnie z zasadami każda ekipa pojedynkowała się z każdym rywalem raz. To dawało oczywiście sześć spotkań dla reprezentacji, łącznie 21 pojedynków w fazie zasadniczej. Potem czołowa czwórka awansowała do półfinałów. Ostatecznie cały turniej rozegrano w 19 dni, pomiędzy 26. czerwca a 14. lipca! Na starcie stanęły takie tuzy jak Peter Collins, Anders Michanek, Bernt Persson, Billy Sanders, Ivan Mauger, Barri Briggs, Ole Olsen, Dag Lovaas, Zenon Plech, Edward Jancarz, Władimir Gordiejew i wielu innych. Słowem - każda reprezentacja wystawiła najlepszych zawodników.
 

Zaczęło się jednak z problemami. Z powodu deszczu trzeba było odwołać pojedynki Anglików z Nową Zelandią, oraz Australii z Danią/Norwegią. Oba w tabeli oznaczono jako remisowe. Pierwszym de facto rozegranym spotkaniem był więc mecz Anglii ze Szwecją w Sheffield. Miejscowi po zaciętym boju triumfowali 40:38 a najwięcej punktów dla swoich drużyn zdobyli odpowiednio Reg Wilson (11) i Bernt Persson (10).
 

Kolejne dni przyniosły pewny triumf Szwecji nad ZSRR 49:29, wyrównane spotkanie teamu Dania/Norwegia z Nową Zelandią (40:37) oraz popis Anglików z Danią/Norwegią (48:30). W końcu 30 czerwca na tor w Halifax wyjechali Polacy, którzy pokonali ZSRR 42:36. Prym w naszych barwach wiedli Zenon Plech, Henryk Żyto i Edward Jancarz, którzy zdobyli po 10 punktów.
 

Później już niestety tak dobrze dla nas nie było. Pierwszego czerwca w Oxford ulegliśmy Australijczykom aż 23:54, a honoru naszej reprezentacji bronił praktycznie tylko Jan Mucha, który wywalczył 11 punktów. Potem ulegliśmy jeszcze wysoko 25:53 Nowej Zelandii i 35:43 łączonemu teamowi Danii/Norwegii. Awans do play-off wydawał się nierealny, zwłaszcza że przed nami były jeszcze pojedynki czołowymi ekipami z Anglii i Szwecji. I faktycznie z gospodarzami przegraliśmy 32:45, a z reprezentacją Trzech Koron 25:53. Ostatecznie zajęliśmy w tabeli przedostatnie miejsce.
 

Tabela po fazie zasadniczej:

Lp. Kraj Mecze Punkty Małe punkty
1. Anglia 6 11 +78
2. Szwecja 6 8 +63
3. Nowa Zelandia 6 7 +49
4. Australia 6 7 +13
5. Dania/Norwegia 6 7 -3
6. Polska 6 2 -102
7. ZSRR 6 0 -98

 

W półfinałach czekały na kibiców pojedynki Anglii z Nową Zelandią i Szwecji z Australią. Gospodarze wygrali swoje spotkanie 48:30, pewnie awansując do finału. Dla Anglików 11 punktów zdobył Ray Wilson, a 10 - Terry Betts. Z kolei w barwach Nowej Zelandii 13 punktów przywiózł Ivan Mauger, 7 Barry Briggs, a 6 Ronnie Moore.
 

Drugi półfinał był jeszcze bardziej jednostronny, gdyż Szwedzi wygrali z Australią aż 51:27. Dla reprezentacji Trzech Koron Christofer Lofqvist i Anders Michanek zdobyli po 12 punktów, natomiast liderem żółto-zielonych był John Boulger z siedmioma “oczkami”.
 

Wszyscy więc z zapartym tchem oczekiwali na finał. Ten rozegrany 14. lipca 1973 roku na Wembley dostarczył spodziewanych emocji. W pierwszym biegu triumfował Wilson przed Lofqvistem, Ashbym i Holmqvistem. 4:2 dla Anglików, którzy po drugim biegu podwyższyli prowadzenie do 8:4. Szwedzi jednak się nie poddawali i po siódmym biegu doprowadzili do remisu po 21. Od tego momentu wszystkie biegi aż do końca kończyły się wynikami 3:3, ostatecznie w meczu więc również padł remis po 39.
 

Emocje sięgały zenitu - o końcowym triumfie w całym turnieju miał zadecydować bieg dodatkowy! Szwedzi desygnowali do niego Andersa Michanka, który zdobywając 11 punktów był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Trudny orzech do zgryzienia mieli z kolei Anglicy. Po dziesięć punktów mieli na swoim koncie Malcolm Simmons i Terry Betts. Jako rezerwowi jednakże jako jedyni startowali po pięć razy. Wybór padł w końcu jednak na Petera Collinsa, który jako jedyny tego dnia pokonał wcześniej Michanka.
 

I to właśnie zawodnik Belle Vue Aces wyszedł najlepiej ze startu i prowadził. Michanek jednak nie odpuszczał i na wejściu w drugi łuk wszedł ostro pod Collinsa. Anglik upadł, sędzia stanął więc przed trudną decyzją. Ostatecznie zdecydował się wykluczyć Michanka. Ponad czterdziestotysięczna widownia oszalała z radości - Brytyjczycy wygrywają morderczy turniej na swojej ziemi! Ostatecznie turniej okazał się więc sukcesem zarówno sportowym jak i organizacyjnym. Dokonano czegoś, czego nikt wcześniej w świecie żużlowym nie zrobił.
 

Mimo bardzo udanego i emocjonującego turnieju tzw. ligę światową udało się powtórzyć jeszcze tylko raz. W roku 1975 ponownie pod nazwą Daily Mirror International Tournament wystąpiły jednak tylko cztery ekipy: Anglia, Szwecja, Australia i zespół Reszty Świata. To dało więc zaledwie sześć pojedynków. Ponownie triumfowali Anglicy - tym razem z kompletem punktów.
 

Tabela:

Lp. Kraj Mecze Punkty Małe punkty
1. Anglia 3 6 +56
2. Australia 3 4 -12
3. Szwecja 3 2 -30
4. Reszta Świata 3 0 -14

 

Jak więc widać w przeszłości, a konkretnie w sezonie 1973, udało się zebrać w jednym miejscu i w jednym czasie aż siedem reprezentacji narodowych. Kibice żużlowi mieli więc namiastkę prawdziwych dużych turniejów jakie często mają miejsce w innych dyscyplinach. Czyż nie byłoby cudownie podobny ujrzeć obecnie? Pojedynki pomiędzy Polakami, Anglikami, Szwedami, Duńczykami, Australijczykami, Rosjanami czy łączoną reprezentacją niemiecko-czeską mogłyby dostarczyć ogromnych emocji. Byłby to dla żużla ogromny skok marketingowy i organizacyjny. Wierzę w to, że jeszcze kiedyś dane nam będzie emocjonować się podobną imprezą.
 

Źródło: inf. własna

Oceń nasz felieton!
Strona główna / Felietony / Żużlowa liga światowa - siedem reprezentacji w jednym turnieju

Żużlowa liga światowa - siedem reprezentacji w jednym turnieju

Żużlowa liga światowa - siedem reprezentacji w jednym turnieju

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.14 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl