Jakub Krawczyk: Nie jesteśmy na straconej pozycji. Wygrywamy z lepszymi od siebie (wywiad)

Jakub Krawczyk podczas meczu Czechy - Nice Polska Racing Team

Jakub Krawczyk podczas meczu Czechy - Nice Polska Racing Team (fot. Wojta Zavřel)

Za juniorami Arged Malesa Ostrowa Wlkp. kończący sezon 2021 test-mecz w Pardubicach. Jakub Krawczyk wraz z Jakubem Pocztą wystartowali w barwach drużyny Nice Polska Racing Team, przeciwko ekipie Czech. Po zakończonym remisem spotkaniu, portal speedwaynews.pl przeprowadził krótką rozmową z młodzieżowcem triumfatora eWinner 1. Ligi.  

Damian Kuczyński (speedwaynews.pl): - Kuba, dobry występ na pardubickiej arenie. Siedem punktów i bonus, to wynik z którego możesz być chyba zadowolony?
Jakub Krawczyk (młodzieżowiec Arged Malesa Ostrowa Wlkp.): - Na torze w Pardubicach startowałem po raz pierwszy w życiu. Miałem już wcześniej okazję, by tutaj pojeździć, ale pechowo się zdarzyło, że nie zdołałem dotrzeć. Siedemdziesiąt, czy osiemdziesiąt kilometrów przed stadionem zepsuł nam się bus i nie udało się dojechać na zawody. Wówczas był to turniej zaplecza kadry juniorów. Dzień przed tym ścigaliśmy się w Rawiczu i tu do Pardubic mieliśmy pojechać tzw. finał. No trudno. Teraz więc zaliczyłem debiut. Tor bardzo fajny, długi i szeroki. Jeździ się tu naprawdę fajnie i przyjemnie. Tyle.

- Skoro startowałeś tu pierwszy raz, to do którego znanego ci toru, możesz porównać ten w Pardubicach?
- Myślę, że najprędzej można porównać ten owal do Wrocławia, bo tam też jest dość szeroko. Tutaj jest mimo wszystko jeszcze szerzej i są jeszcze dłuższe proste.

- Pakujesz już sprzęt i czekasz na zimowe przygotowania, czy jeszcze planujesz gdzieś szukać jazdy?
- Te zawody ostatecznie i definitywnie kończą mój sezon 2021.


- Jak możesz go ocenić?
- Cały sezon w swoim wykonaniu mogę podsumować na taką trójkę z plusem.

- Skąd taka niska ocena?
- Nie jestem do końca zadowolony. Nie wyglądał ten sezon tak, jakbym chciał. Wiem doskonale, że stać mnie na więcej. Niestety wdarła się ta nieszczęsna kontuzja, po której zdarzało mi się dużo błędów. Przez dwa-trzy miesiące wracałem do pełni dyspozycji. Długo mi zajęło, by poczuć znów ten motocykl, tak jak w końcówce sezonu.

- Jakie są twoje nastawienia przed kolejnym sezonem? Czeka was ciężkie wyzwanie, a ciebie nowy etap w karierze.
- Przed nami na pewno bardzo trudna zima. Plany na ten okres mamy bardzo ambitne. Treningów również będzie ogrom, choć – wiadomo – tak, aby nie złapać zbyt dużego przemęczenia. Szykuje się wiele jazd na crossie, siłowni, treningów na sali, „ogólnorozwojówek”. Będzie tego naprawdę multum, abyśmy byli w stu procentach gotowi na ekstraligę

- Będziecie parą juniorską, która zadebiutuje w PGE Ekstralidze, ale chyba macie szansę wejść w te rozgrywki z przytupem…
- Myślę, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Udawało nam się wygrywać z takimi zawodnikami, jak Kuba Miśkowiak, Wiktor Lampart, a także z innymi mocniejszymi juniorami. Jesteśmy z pewnością w stanie pokazać się z dobrej strony. Jest nas stać, żeby trochę tych punktów uzbierać. Wiadomo, będzie ciężko, bo w Ekstralidze obsada jest znacznie mocniejsza… damy z siebie wszystko

- Z twojej perspektywy – jedziecie o utrzymanie, czy celujecie wyżej?
- Podstawą jest utrzymać się. Jeżeli uda się powalczyć o coś więcej, to będzie fantastycznie. Wiadomo, że jeżeli nie spadniemy za rok, to będziemy mieć większy wybór z zawodnikami na następny sezon. To też gdzieś otwiera nam wtedy drogę.

Źródło: inf. własna


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.2249 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl