Co dalej z żużlem w Rawiczu? Prezes: Mam połowę kwoty na sezon 2022

Prezes Sławomir Knop i Olivier Buszkiewicz

Prezes Sławomir Knop i Olivier Buszkiewicz (fot. Damian Kuczyński)

Cały czas pod ogromnym znakiem zapytania stoi udział Metalika Recycling Kolejarza Rawicz w przyszłym sezonie 2. Lidze Żużlowej. Prezes „Niedźwiadków”, Sławomir Knop, w swoim stylu nie owija w bawełnę i mówi, że bez wsparcia miasta start rawiczan będzie niemożliwy.

Rawicki Kolejarz długo pozostawał rewelacją 2. Ligi Żużlowej. Podopieczni Romana Jankowskiego bez większych kłopotów weszli do fazy play-off z drugiego miejsca, jednak bez wsparcia zawodników z PGE Ekstraligi nie zdołali nawiązać walki z bardzo mocną ekipą Trans MF Landshut Devils. Porażka w półfinale była dla fanów mniej bolesna od wieści, które napłynęły krótko po rewanżowym starciu z niemieckim zespołem.

Okazało się bowiem, że w przyszłym roku Rawicza może nie być na żużlowej mapie Polski. Środowisko robi, co w jego mocy, by udało się zbudować wystarczająco wysoki budżet, lecz może okazać się to niemożliwe bez wsparcia miasta. - Chcę się zapytać burmistrza, czy mi bardziej pomoże w przyszłym sezonie - tak jak robi to w bieżącym roku przy piłce nożnej - czy nie. Jak mi nie pomoże, to do widzenia - mówi bez ogródek Sławomir Knop w rozmowie z portalem rawicz24.pl.

Sternik żółto-zielono-czarnych krytykuje nadmierne wsparcie piłki nożnej. Liczy on na co najmniej kilkaset tysięcy dofinansowania, bo tylko to może pozwolić na utrzymanie klubu i start w przyszłorocznych rozgrywkach ligowych. - W przyszłym tygodniu będę wiedział, czy jest żużel w Rawiczu, czy nie. I to ostatecznie, już na 100%. Mam połowę kwoty na sezon 2022, drugiej nie. Gdy tylko burmistrz znajdzie dla mnie kilka minut, decyzja będzie znana - wyjaśnia Knop, który piastuje funkcję prezesa od zeszłej zimy.

Zdaniem prezesa kwota z samorządu, która zasila jest klubowy budżet, jest zdecydowanie zbyt niska. Warunkiem koniecznym do startu „Niedźwiadków” w 2. LŻ ma być kilkuset procentowy wzrost wsparcia. - W innych miastach na żużel przeznaczany jest minimum milion złotych. My otrzymaliśmy 65 tys. zł brutto, czyli 50 tys. zł netto - grzmi włodarz Metalika Recycling Kolejarza. Jeśli żużla w Rawiczu nie uda się utrzymać, to będzie to tym smutniejsze, że planowano wznowienie szkolenia młodzieży. - Jest sześciu chłopaków, których – do wtorku – zabierałem do Leszna i tam się uczyli jeździć. We wtorek trenowali już też w Rawiczu pod okiem leszczyńskiego trenera - przyznaje Sławomir Knop.


Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
Artykuł załadowany: 1.2896 sekundy

Rozliczenia transakcji kartą płatniczą i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl